08-07-2008, 22:16
Historia Dziennika Zachodniego »
08-07-2008
Pierwszy numer poczytnego – jak głosił podtytuł – “pisma dla wszystkich” ukazał się 6 lutego 1945 roku. W naszym archiwum redakcyjnym zachował się, niestety lekko sfatygowany egzemplarz. Ale czas jest nieubłagany dla papieru i ludzkich wspomnień.
W setnym numerze “DZ”, z 27 maja 1945 roku, na dole pierwszej strony znalazła się lakoniczna informacja: “Dzisiejszy numer Dziennika Zachodniego jest 100-ny skolei” (pisownia oryginalna). Zbiegło to się z bardzo wymownym tytułem artykułu: “Tokio spalone”.
Tysięczny numer naszej gazety ukazał się 29 listopada 1947 roku, a czytelnicy znaleźli na pierwszej stronie tekst od redakcji zatytułowany: “Nasz jubileusz”.
“Jesteśmy organem bezpartyjnym – zapewnialiśmy. – Staramy się mobilizować szeregi bezpartyjnych do ogromnych zadań stojących przed naszym narodem… w myśl słów wicepremiera Gomułki, że nie legitymacja partyjna decyduje o wartości człowieka, ale jego praca.
“Urodziny tow. Władysława Gomułki zbiegły się – fortunnie – z powstaniem “DZ”, co było nieraz przyczyną opóźniania oficjalnego jubileuszu gazety. Redaktor i założyciel naszej gazety Stanisław Ziemba tłumaczył to zbiegiem okoliczności. Pierwotnie numer “DZ” miał się ukazać już 3 lutego 1945 roku, ale poślizg drukarni sprawił, że zdołano zmontować numer dopiero 5 lutego z datą na dzień następny (6 luty), w którym tow. Gomułka obchodził geburtstag. W latach 60. życzenia i podobizna Gomułki miały pierwszeństwo na łamach gazet. Dziesięciolecie istnienia gazety obchodzono z całą pompą nie w Katowicach, a…Stalinogrodzie. W nr. 32 z 6 na 7 lutego 1955 roku zamieścili swoje materiały m.in. Bogusław Reichhart i wspomniany już Stanisław Ziemba.
Na łamach gazety znalazło się “Dwanaście rozmów o gazecie”, jakie przeprowadzono z czytelnikami w terenie (na ulicy, sklepie spożywczym, przy kiosku Ruchu, w tramwaju itp.). Zamieszczono okolicznościowy reportaż “Zachodni w drukarni” o powstawaniu gazety. Przeczytać i zobaczyć można było, jak pracuje linotypista, metrampaże, maszynista rotacyjny. Zgodnie z dobrą “Dziennikową” tradycją nie zabrakło dobrego humoru, w wydaniu m.in. niezapomnianego Gwidona Miklaszewskiego.
Ale 6 lutego 1960 roku zamiast jubileuszowego tekstu opublikowano dużą podobiznę tow. Gomułki z życzeniami nadesłanymi przez partyjnych notabli. Poniżej donoszono o spotkaniu redaktora Bronisława Schmidta – Kowalskiego i zespołu pracowników “DZ” z partyjna egzekutywą. Dopiero w kolejnym wydaniu gazety z 7/8 lutego zamieszczono rocznicowe materiały.
20-lecie “Dziennika” obchodzono na łamach gazety 9 lutego 1965 roku, a nie jak nakazywała tradycja trzy dni wcześniej. Tym razem 20 rocznica urodzin naszej gazety zbiegła się z 60-tką tow. Gomułki, więc trzeba było ustąpić. “Serdeczne sto lat ze Śląska i Zagłębia” – informowały nagłówki wydań “DZ” z 6 lutego. Oczywiście, winszowano Gomułce…
Ale w następnych latach popularność obywatela G. zaczęła słabnąć i pod koniec 1970 roku odsunięto go od władzy. Skorzystał na tym “DZ” i w kilku numerach z lutego 1970 roku, obszernie relacjonował obchody swej 25 rocznicy istnienia. W gazecie z 8/9 lutego tegoż roku depesze gratulacyjne dla Gomułki były o wiele skromniejsze niż dotąd. Większą część tytułowej strony wypełnił tekst pt. “Dziennik ukończył 25 lat” i zdjęcie kilkudziesięciu wydań gazety. Na jubileuszu gazety grał m.in. zespół Trubadurzy i młodziutka Maryla Rodowicz. To się nazywało mocne uderzenie.
Trzydziestka stuknęła “Dziennikowi” 6 lutego 1975 roku w środku dekady sukcesu. Pewnie dlatego zdjęcie towarzysza Edwarda Gierka z innymi dostojnikami znalazło się na samej górze pierwszej strony jubileuszowego wydania gazety, a tekścik jubileuszowy na samym dole. Na rok przed wybuchem stanu wojennego “DZ” obchodził 35 urodziny. Pewnie dlatego – stosownie do panującego w kraju siermiężnego nastroju – w numerze z dnia 6 lutego 1980 roku na pierwszej stronie pojawił się rocznicowy tekst “Służąc narodowi”. O wiele lepiej było, gdy “Dziennik” dojrzał do czterdziestki (kto nie pamięta tego serialu?). 7 lutego 1985 roku donoszono o tym jubileuszu na 1. stronie gazety w artykule o spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim i wręczonych przy tej okazji medalach. Powyżej znalazło się wspólne zdjęcie uhonorowanych dziennikarzy i partyjnych bonzów. Jubileusz został też okraszony rysunkami Miklaszewskiego i wspomnieniami redaktora S. Ziemby. 45-lecie “DZ” przypadło już w zupełnie innej epoce. Numer z 6 lutego 1990 roku donosił o obradach Okrągłego Stołu, a także wielkimi zgłoskami o jubileuszu gazety.
Najbardziej huczny jest zazwyczaj Abraham przypadający w wypadku “Dziennika” 6 lutego 1995 roku. Okolicznościowy numer otwierał artykuł “Narodziny gazety” oparty m.in. na wspomnieniach założycieli gazety. Najbardziej ujmujący tekst, jaki znalazł się w tym wydaniu “DZ”, poświęcony był Halince, czyli redaktor Halinie Markiewiczowej, którą do pracy przyjmował pierwszy naczelny “DZ” red. S. Ziemba. Nosił tytuł “Kocham tę gazetę”. Po prostu.
Liczby DZ
1 – gazeta z tym numerem ukazała się 6 lutego 1945 roku
8 - dodatków tematycznych drukujemy w każdym tygodniu
9 – lat mija od ukazania się naszego pierwszego tygodnika powiatowego – w Lublińcu (od 21 marca 1998)
13 – edycji miały do tej pory prestiżowe nagrody Miody i Chrzany. W tym roku 2 lutego rozdane zostaną po raz czternasty
25 – lat redaktorem naczelnym naszej gazety był Bronisław Schmidt-Kowalski (od 1956 do 1981)
26 – miesięcy minęło od połączenia Dziennika Zachodniego z Trybuną Śląską
32 – tygodniki powiatowe dokładamy co piątek do magazynowego wydania gazety 60 – lat, od 1947 roku, ukazują się w Dzienniku Zachodnim żarty rysunkowe Gwidona Miklaszewskiego (1912-1999)
62 – urodziny świętowaliśmy w lutym 2007 roku
100 – dwukrotnie wybieraliśmy Setkę Najmądrzejszych i Setkę Najbardziej Znanych Kobiet w regionie
690 – średnio tyle stron tygodniowo przygotowują nasi dziennikarze do grzbietu głównego, tygodników i wszelkich dodatków
5.000 – kuponów przyszło do redakcji w plebiscycie na najlepszego proboszcza regionu w lutym i marcu 2005 roku
19.000 – a nawet więcej Dzienników ukazało się od początku istnienia gazety
45.000 – zdjęć zamieściliśmy w wydaniach specjalnych Pierwszej Klasy, Gimnazjalistów i, Fotomatury
150.000 – kuponów otrzymaliśmy w 2005 roku w plebiscycie na najlepszego parlamentarzystę i na kandydata do parlamentu
290.000 – kilometrów papieru rocznie zużywają drukarnie na wydrukowanie naszej gazety i dodatków 300.000 – uczniów pokazaliśmy do tej pory w wydaniach specjalnych Pierwszej Klasy, Gimnazjalistów, Fotomatury
2.900.000.000 – stron, czyli tak zwanych koloroodbitek, robią rocznie drukarnie Dziennika Zachodniego
Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/18296,historia-dziennika-zachodniego,id,t.html




