Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

16-09-2016, 07:02

Czas na jesienne nowości w Polskim Radiu Katowice  »

Dziennik Zachodni
Stefan Kowalski
16-09-2016

O planach związanych z przyszłością rozgłośni i nowej jesiennej ramówce programowej mówi Piotr Ornowski, prezes zarządu i redaktor naczelny Polskiego Radia Katowice.

Piotr Ornowski

Niebawem minie pół roku, odkąd przejął pan stery Polskiego Radia Katowice, obejmując funkcję prezesa zarządu.

Nie jestem w radiu nowym człowiekiem. W radiu przepracowałem ponad trzydzieści lat. Moja droga zawodowa jest klarowna. Po raz pierwszy jednak powierzono mi trud zarządzania całą rozgłośnią, która ma bogatą historię, ale potrzebuje radykalnych zmian. Musi, po latach stagnacji, odżyć, zająć należne jej miejsce w regionie. Tego nie osiągnie się z dnia na dzień. Trzeba przemyślaną strategią wprowadzić standardy, jakich słuchacze oczekują dzisiaj, w bardzo konkurencyjnym otoczeniu. To trudne zadanie, ale możliwe do zrealizowania. Mamy doświadczony zespół, twórczych dziennikarzy, profesjonalnych techników.

Trzeba skupić ich energię, zmotywować, jasno określić cel, jaki chcemy osiągnąć. Trzeba stworzyć radio regionalne, nie lokalne, nie ogólnopolskie… regionalne. Publiczne radio musi być miejscem rzeczowej, konstruktywnej debaty o najważniejszych sprawach regionu.

W chwili, gdy obejmowałem funkcję prezesa i redaktora naczelnego, słuchalność Radia Katowice oscylowała w granicach 2, 3 proc. To obiektywna, bardzo słaba ocena, wystawiona przez słuchaczy mojemu poprzednikowi. Widać, w minionych latach słuchacze woleli przełączać się na konkurencyjne stacje. Rozgłośnia z ogromnym potencjałem, armia dziennikarzy i reporterów, trafiła z ekstraklasy do ligi miejskich rozgłośni. A dziś? Dziś jeszcze daleki jestem od zadowolenia. Myślę jednak, że w ciągu pół roku udało mi się, wraz ze współpracownikami, zrobić pierwszy krok, może najtrudniejszy, odwrócić trend spadkowy, zwiększając słuchalność o 100 proc. To wymierny sukces oparty o niezależne badania, który trudno zanegować. Nie mam wątpliwości, że obraliśmy dobry kierunek. Jeśli na koniec roku słuchalność Radia Katowice oscylować będzie w granicach 6 proc., uznam, że zrobiliśmy dużo, by postawić radio na nogi.

Pozwoli Pan, że zacytuję jedną z wypowiedzi internauty na temat Radia: “Stacje w regionie w zasadzie grają tylko muzykę. Poziom wiadomości dramatyczny. W komercji jeszcze w miarę ciekawie podane (choć do stacji zachodnioeuropejskich daleko), ale Radio Katowice brzmi jakby ciągle były lata 70-te…”

Ocen jest wiele w tej niezmierzonej przestrzeni Internetu, obiektywnych i mniej obiektywnych, sprawiedliwych i graniczących z obelgami. Każdy jednak głos krytyczny jest do rozważenia. Dlatego podjąłem decyzję, że idziemy w stronę radykalnych zmian. To nie znaczy, że zamierzam przewrócić radio do góry nogami. Przeciwnie. Lubiane audycje zostają. Choć zmienia porę emisji i z pewnością na początku słuchacze będą się dziwić, że słyszą znane głosy w innych pasmach czasowych, ale musimy żyć rytmem dnia naszych słuchaczy. Musimy być dynamiczni w czasie, gdy wszyscy się spieszą, a refleksyjni, gdy cichnie dzień i nadchodzi wieczór.

Refleksyjni, nie oznacza chyba nudni…

A kto powiedział, że audycje regionalnego, publicznego Radia muszą być nudne? myślę o tych z pakietu misji publicznej. Przecież wystarczy, by audycja była interaktywna, by słuchacze mieli szansę odbierać ją nie tylko z pozycji biernej, ale włączyć się w nią. By poczuli, że to ich radio, że mają wpływ na jego kształt i charakter.

To dlatego w nowej ramówce wracają audycje z udziałem słuchaczy, jak choćby zarzucone jakiś Czas temu autorskie programy nocne.

Codziennie też słuchacze będą mieli do dyspozycje “dyżurnego reportera Radia Katowice”, który będzie podążał ścieżką spraw i problemów zgłaszanych pod hasłem “Wiesz więcej, zadzwoń.

Nie ma Pan wrażenia, że to odkrywanie Ameryki, która już dawno została odkryta…

Dlatego, powtarzam, że formaty wracają, by odżyć na nowo. Zaniedbując kontakt ze słuchaczami radio systematycznie ich traciło.

Wróćmy jeszcze do misji publicznego Radia.

Misja kojarzona jest z kulturą. Problemom kultury poświęcamy bardzo dużo miejsca. W jesiennej ramówce, w każdą niedzielę zapraszamy do wysłuchania bloku programowego pt. “Mikrofon i Muzy”.

Jesień z Radiem Katowice, to m.in. opowiadania Jacka Cygana czytane przez autora. Z pewnością będzie to atrakcyjna pozycja i nowość, której inne stacje będą nam zazdrościć. Startuje też “Alfabet Jerzego Zięby”, czyli audycja nie tylko o tym jak zdrowo jeść, ale też jak zdrowo, żyć. Nie zabraknie formatów o typowo regionalnym charakterze jak “Kalendarium śląskie”, konkursy z gwarą śląską, czy w godz. 15-18, program informacyjno-publicystyczny z przewodnim tematem do dyskusji z udziałem słuchaczy.

Planujemy audycje historyczne, które z pewnością będą piękną lekcją patriotyzmu. Proszę nas słuchać przez 24 godziny, a przekona się pan, że potrafimy informować, uczyć i bawić. Z raportu słuchalności wynika, że w 2015 roku, przeciętny polski słuchacz spędzał z radiem średnio ponad 4,5 godziny dziennie. Będzie nam miło, jeśli z Radiem Katowice spędzi nieco więcej czasu.

Znacie swojego odbiorcę?

Z badań wychodzi nam obraz mieszkańca aglomeracji, o co najmniej średnim wykształceniu w przedziale wiekowym 30+. Do niego też kierujemy nasze programy. Dlatego nie zabraknie listy przebojów i hitów sprzed dwudziestu, trzydziestu lat.

Magazyn motoryzacyjny “Za kierownicą” będzie się ukazywał od poniedziałku do piątku o 14.00. Przedpołudniowy program “Radio Katowice każdego dnia” na pewno zgromadzi liczne grono słuchaczy.

Lecz radio to nie jest tylko eter. Intensywnie nadrabiamy zaległości, które powstały do tej pory. Duży akcent kładziemy teraz na multimedialność przekazu. Chcemy trafić do młodszej niż 30+ grupy słuchaczy.

Więc to co się dzieje na antenie tradycyjnej jest równocześnie transferowane do nowych mediów, zarówno poprzez stronę internetowa, jak i poprzez media społecznościowe. Podkreślamy obecność na Facebooku, Twitterze czy You Tube, gdzie lawinowo wzrasta liczba obserwujących… Mamy w tej dziedzinie sporo planów, ale póki co ich nie zdradzamy.

Chciałbym jeszcze zapytać o obecność programów religijnych w Radiu Katowice.

Jesteśmy już po rozmowach i wstępnych uzgodnieniach, dotyczących opieki merytorycznej nad powołaną redakcją religijną. Na razie mogę tylko powiedzieć, że opiekę będą sprawowali naukowcy z wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego. Liczę, że programy religijne staną się miejscem wyciszenia w codziennej gonitwie, miejscem refleksji, zadumy nad jakością naszego życia.

Ambitne plany sugerują, że macie sporo pieniędzy na ich realizację co, przy powszechnym narzekaniu na brak wpływów z abonamentu, zaskakuje.

Niestety, nie mamy pieniędzy, albo inaczej, nie mamy ich tyle, ile byśmy potrzebowali. musimy być oszczędni na każdym kroku. Przyglądać się każdej złotówce, by wydać ją z pomysłem i sensownie. Czekamy na rozwiązania, dotyczące opłaty abonamentowej. Ale też ani przez chwilę nie zapominamy o naszych słuchaczach. W przyszłym roku Radio Katowice będzie obchodzić swoje 90 urodziny. To zasłużona rozgłośnia, szczycąca się dorobkiem wielu pokoleń radiowców, tym bardziej więc zasługuje na to, by przywrócić jej szacunek i wysoką pozycję na medialnym rynku.

Rozmawiał Stefan Kowalski

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/aktualnosci/a/czas-na-jesienne-nowosci-w-polskim-radiu-katowice,10632660/

15-09-2016, 17:19

Kilkanaście ostatnich uchwał KRRiT jest nieważnych  »

Press
(KOZ)
15-09-2016

Uchwały, które podjęła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji we wtorek 13 września br., są nieważne – dowiedział się ”Presserwis”.

Choć kadencja dotychczasowego składu KRRiT upłynęła 4 sierpnia br., Jan Dworak, Krzysztof Luft, Witold Graboś, Sławomir Rogowski i Stefan Pastuszka pełnili nadal swoje obowiązki, w tym odbywali posiedzenia. Nowy skład Rady był w tym czasie niekompletny w związku z brakiem powołania przez prezydenta dwóch członków.

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji sześcioletnia kadencja KRRiT zaczyna się z dniem powołania jej ostatniego członka. We wtorek 22 lipca br. swoich członków wskazał parlament (Teresę Bochwic, Elżbietę Więcławską-Sauk, Witolda Kołodziejskiego). Dwóch pozostałych (Janusza Kaweckiego i Andrzeja Sabatowskiego) prezydent Andrzej Duda powołał w poniedziałek 12 września. Kancelaria Prezydenta poinformowała o tym dzień później, wtedy też postanowienie prezydenta trafiło do Krajowej Rady. Właśnie tego dnia odbyło się posiedzenie z udziałem dotychczasowych członków KRRiT. Podjęli oni kilkanaście uchwał, m.in. o przedłużeniu koncesji dla TVP Sport i TVP Historia na kolejnych 10 lat oraz o rozstrzygnięciu konkursów na częstotliwości radiowe w Braniewie (dla Radia Zet Gold) i Myśliborzu (dla Radia Stargard). Jak się dowiedzieliśmy w KRRiT, uchwały nie mają mocy wiążącej. – Informacja z Kancelarii Prezydenta dotarła po posiedzeniu Krajowej Rady. W dobrej wierze zwołaliśmy posiedzenie i je odbyliśmy – mówi Witold Graboś, który był wiceprzewodniczącym poprzedniego składu KRRiT.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45648,kilkanascie-ostatnich-uchwal-krrit-jest-niewaznych?target=pressletter&uid=556

15-09-2016, 14:52

“Tygodnik Powszechny”, “Więź” i “Znak” odpowiadają na zarzuty Episkopatu ws. akcji “Przekażmy sobie znak pokoju”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
15-09-2016

Redaktorzy naczelni wspierających kampanię społeczną “Przekażmy sobie znak pokoju” pism “Tygodnik Powszechny”, “Więź” i “Znak” w odpowiedzi na krytykujące ją oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski podkreślili, że akcja dotyczy jedynie relacji międzyludzkich, a nie postulatów politycznych, prawnych ani doktrynalnych. Docenili też Episkopat za wyrażenie konieczności szacunku dla homoseksualistów.

"Przekażmy sobie znak pokoju"

W środę Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało oświadczenie, w którym skrytykowało przesłanie kampanii społecznej “Przekażmy sobie znak pokoju”. Hierarchowie stwierdzili, że wykorzystywany w niej gest liturgicznego znaku pokoju między osobami wierzącymi i homoseksualnymi nie może symbolizować tolerancji dla grzechu, jakim są czyny homoseksualne.

- Istnieje obawa, że akcja “Przekażmy sobie znak pokoju”, wydobywając gest podanej ręki z kontekstu liturgicznego, nadaje mu znaczenie, które jest nie do pogodzenia z nauką Chrystusa i Kościoła – oceniło Prezydium KEP. Zaznaczyło, że kampania “rozmywa jednoznaczne wymagania Ewangelii”, dlatego katolicy nie powinni w niej brać udziału.

Akcja “Przekażmy sobie znak pokoju” zaczęła się tydzień temu. Biorą w niej udział zarówno publicyści “Tygodnika Powszechnego”, “Więzi” i “Znaku”, jak też działacze Kampanii Przeciw Homofobii, Grupy Polskich Chrześcijan LGBTQ “Wiara i Tęcza” oraz Stowarzyszenia na rzecz Osób LGBT Tolerado.

Kampanię mocno skrytykowali niektórzy publicyści konserwatywni, broniono jej natomiast m.in. na łamach “Gazety Wyborczej”. W wypowiedzi dla Wirtualnemedia.pl negatywnie ocenił ją Paweł Lisicki, natomiast ks. Kazimierz Sowa zauważył jej plusy.

W środę wieczorem do oświadczenia Prezydium Konferencji Episkopatu Polski we wspólnym komunikacie odnieśli się redaktorzy naczelni “Znaku”, “Tygodnika Powszechnego” i “Więzi” Dominika Kozłowska, Piotr Mucharski i Zbigniew Nosowski. Podkreślili, że wbrew kontrowersjom wokół akcji chodzi w niej jedynie o szacunek dla homoseksualistów, a nie postulaty polityczne, prawne ani doktrynalne.

- Zgodnie z wyraźnymi deklaracjami organizatorów kampania dotyczyła wyłącznie wymiaru relacji między osobami i nie miała na celu przedstawiania żadnych postulatów politycznych, prawnych czy doktrynalnych. Kontrowersyjne treści niektórych wypowiedzi wideo są wyrazem osobistych doświadczeń i indywidualnych przekonań ich autorów, co m.in. zostało zaznaczone w serwisie YouTube przy ich prezentacji – napisali. – W pełnej zgodzie z Magisterium i reprezentującymi je biskupami będziemy dalej konsekwentnie angażować się w działania Kościoła zmierzające do zapewnienia tym osobom odpowiedniej troski duszpasterskiej i znalezienia dla nich właściwego miejsca we wspólnocie wiary – zapowiedzieli.

Szefowie pism zwrócili uwagę, że w swoim oświadczeniu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski po raz pierwszy podkreśliło potrzebę szacunku dla każdej osoby, bez względu na jej skłonności seksualne. – Zaangażowanie naszych środowisk jako patronów medialnych wspomnianej kampanii miało na celu – wyłącznie! – podkreślenie tych właśnie elementów nauczania Kościoła, które są w Polsce mało znane i rozpowszechniane – zaznaczyli, dodając, że ten cel został w pewien sposób osiągnięty we wspomnianych stwierdzeniach z oświadczenia Prezydium KEP.

- Polscy katolicy otrzymali od pasterzy jednoznaczne wezwanie do traktowania homoseksualnych sióstr i braci z godnością i szacunkiem. Jeśli nawet nasze zaangażowanie w kampanię zostało niewłaściwie zrozumiane, to być może jest to felix culpa, szczęśliwa wina – skomentowali tę sytuację redaktorzy naczelni “Znaku”, “Tygodnika Powszechnego” i “Więzi”.

Oświadczenie Prezydium KEP skomentowali również niektórzy dziennikarze aktywni na Twitterze. – Bardzo dobre oświadczenie Prezydium KEP nt. akcji “Przekażmy sobie znak pokoju”. Jest w nim wszystko, co potrzebne – napisał Tomasz Terlikowski. – Polski kościół, taki otwarty… – ironizował Dariusz Ćwiklak. – Diabeł włamał się na serwery Episkopatu – stwierdził Jarosław Kuźniar. – Episkopat jednoznacznie odcina się od kampanii “Przekażmy sobie znak pokoju”, a „katolicy otwarci” i tak swoje – napisał Marcin Makowski. – Oto instrukcja, jak w jednym zdaniu mówić o szacunku, by w drugim mu zaprzeczyć – skomentował Jarosław Makowski. – A w kampanii “przekażmy sobie jaki znak” mogą brać udział katolicy? Znak ONR ok? – zapytał Tomasz Lis.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tygodnik-powszechny-wiez-i-znak-odpowiadaja-na-zarzuty-episkopatu-ws-akcji-przekazmy-sobie-znak-pokoju

15-09-2016, 14:10

Uporządkowanie pracy w Sejmie powinni zaproponować sami dziennikarze  »

Press
Jarosław J. Szczepański
15-09-2016

Jako twórca Sali 101, czyli sali na konferencje prasowe, którą jako dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu uruchamiałem własnymi rękoma za marszałka Bronisława Komorowskiego, uważam, że konferencje prasowe winny się odbywać w miejscu do tego przeznaczonym, a nie na korytarzu, czy wokół stolików dziennikarskich.

Jarosław J. Szczepański

Obserwowałem pracę dziennikarzy, czy to w kongresie amerykańskim, czy w Białym Domu, czy w parlamentach europejskich i uważam, że łatwość przemieszczania się po naszym Sejmie jest ogromna. Wszystkie wydarzenia prasowe winny się odbywać w miejscach przeznaczonych do tego. Oczywiście nie jestem za tym, by ograniczać możliwość złapania posła, czy senatora, ale raczej winno się to robić telefonicznie korzystając z pomocy asystentów, czy biur prasowych, by umawiali posłów na setkę, czy to w jego gabinecie, czy miejscu do tego przeznaczonym.

Pamiętać trzeba też o tym, że każdy dziennikarz ma prawo uzyskania przepustki upoważniającej do wejścia do gmachu Parlamentu, ale problematyczne jest to, czy jako dziennikarz może występować lobbysta, który w celu uzyskania przepustki prasowej zakłada portal np. farmaceutyczny i już ma prawo robienia za dziennikarza.

Wedle mnie uporządkowanie tego powinni zaproponować sami dziennikarze. Moja propozycja sprzed lat prawie dziewięciu Kodeksu Dobrych Praktyk Dziennikarskich nie przeszła, bo ówczesna pani minister szef Kancelarii Sejmu uznała to za zbyteczne.

Ważne jest to, by nie wylać dziecka z kąpielą. Zamieszanie na briefingu wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, w czasie którego to na pytającego rzucił się kierownik biura prasowego PiS, jest skandaliczne. Za gościa w Sejmie odpowiada ten, kto go zaprosił. Od powstrzymywania agresywnych odwiedzających jest straż marszałkowska. A sala na konferencje prasowe jest od briefingów, tam można zapraszać, wpuszczać tylko dziennikarzy.

Jednak wypchnięcie dziennikarzy do odległego budynku “G” jest już zagraniem va banque, bowiem praktycznie oddzieli to dziennikarzy od posłów.

Dbający o publicity posłowie do dziennikarzy trafią. Pozostali – nie.

Jarosław J. Szczepański
prezes SJ Consulting, dziennikarz,
szef biura prasowego Kancelarii Sejmu (listopad 2007 – czerwiec 2008),
wicedyrektor biura prasowego rządu Tadeusza Mazowieckiego

Całość: http://www.press.pl/tresc/45647,uporzadkowanie-pracy-w-sejmie-powinni-zaproponowac-sami-dziennikarze?target=pressletter&uid=556

15-09-2016, 13:56

Muzyczna jesień w radiowej Trójce. Koncerty, spotkania z gwiazdami  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
15-09-2016

Koncertowe niespodzianki w trójkowym Studiu im. Agnieszki Osieckiej, muzyczne spotkania Piotra Metza z wybitnymi artystami w Londynie i Nowym Jorku, wybitni goście na Myśliwieckiej – tak zapowiada się muzyczna jesień w radiowej Trójce.

- W tym sezonie stawiamy na głośne nazwiska i zespoły. Nasi słuchacze powinni być zadowoleni – mówi, uśmiechając się tajemniczo Piotr Metz, kierownik redakcji muzycznej Trójki. – Tej jesieni gośćmi naszej stacji będą m.in. Sting, Brian Eno, Bob Geldof i jego grupa the Boomtown Rats, Justin Sullivan z New Model Army, Marillion, a także Sean Lennon i Metallica – dodaje.

Kilka dni temu, 13 września Piotr Metz spotkał się ze Stingiem i porozmawiał z nim m.in. o albumie “57th & 9th”, który ukaże się 11 listopada. Wywiad będzie można usłyszeć w jednym z najbliższych wydań “Listy Osobistej” w Trójce.

Na 8 października Program 3 zaplanował specjalne wydanie tej samej audycji – nadawanej jednak z Londynu i poświęconej w całości muzycznej (ale nie tylko) karierze Boba Geldofa. – - Zaprezentujemy cały artystyczny dorobek znakomitego muzyka i wielkiego aktywisty, który był współorganizatorem charytatywnych koncertów Live Aid – wyjaśnia Piotr Metz, który już dziś zaprasza na 3 listopada do Muzycznego Studia im. Agnieszki Osieckiej na koncert The Boomtown Rats. – Zespół ten reaktywował się po 30 latach milczenia. To dla nas wielki zaszczyt gościć go u nas, a dla słuchaczy – mam nadzieję – wielka frajda zobaczyć i usłyszeć Irlandczyków po tak długiej przerwie – dodaje Metz.

W dniach 28-29 października w Łodzi odbędzie się 8. Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych. Jednym z jego gości będzie znakomity kompozytor i muzyk Brian Eno. Nie zabraknie tam również Trójki, która umówiła się na długą rozmowę z byłym liderem grupy Roxy Music.

Nieco dalej, bo Nowego Jorku, będzie musiała się wybrać w listopadzie redakcja muzyczna Programu 3, by przepytać Seana Lennona m.in. o udział w projekcie The Claypool Lennon Delirium i płytę “Monolith Of Phobos”, a także reedycje klasycznych, pierwszych albumów Johna Lennona i Yoko Ono.

A już pod koniec września na antenie Trójki prawdopodobnie największy hit w tym zestawie zapowiedzi, czyli wywiad z grupą Metallica – oczywiście w związku z premierą ich najnowszego krążka “Hardwired… to Self-Destruct”.

Niedawno odwiedził też studio przy Myśliwieckiej Justin Sullivan, legendarny lider grupy New Model Army, który opowiedział o nowej płycie “Winter” i zagrał akustycznie trzy utwory.

Do Trójki wybiera się tez niedługo zespół Marillion, który będzie gościem porannych odcinków muzycznych w Trójce opowiadających o historii grupy.

Całość: http://media2.pl/media/135719-Muzyczna-jesien-w-radiowej-Trojce.-Koncerty-spotkania-z-gwiazdami.html

15-09-2016, 13:49

Adam Feder reporterem Nowej TV, Przemysław Różalski przygotuje jej oprawę  »

Press
(RUT)
15-09-2016

Adam Feder zostanie reporterem, a Przemysław Różalski będzie odpowiadał za oprawę i promocję programów informacyjnych i publicystycznych Nowej TV – dowiedział się “Presserwis”. Obaj pracowali wcześniej w Telewizji Polskiej.

Adam Feder pracował w TVP 13 lat. Był reporterem TVP Info, a wcześniej, do sierpnia ub.r., “Wiadomości” TVP 1. W styczniu br. stracił pracę w TVP. Wiosną br. założył agencję Kolektyw Medialny zajmującą się produkcją i promocją filmów reklamowych i korporacyjnych, szkoleniami medialnymi, warsztatami z zakresu wystąpień publicznych i prezentacji biznesowych. – Nie mogę nic potwierdzić – odpowiada Adam Feder, pytany o pracę w Nowej TV. – Natomiast jeżeli te doniesienia okażą się prawdziwe, to będzie to z pewnością ciekawa, wyczerpująca przygoda i niektóre aktywności Kolektywu Medialnego zostaną wygaszone – dodaje.

Przemysław Różalski przez ostatnie trzy lata był szefem oprawy i promocji Telewizyjnej Agencji Informacyjnej TVP. Teraz zajmie się oprawą i promocją programu informacyjnego i publicystyki Nowej TV. – Bez komentarza – ucina Tomasz Sygut, redaktor naczelny audycji informacyjnych i publicystycznych Nowej TV.

Uruchamiana przez Grupę ZPR stacja zacznie nadawanie 28 października br.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45646,adam-feder-reporterem-nowej-tv_-przemyslaw-rozalski-przygotuje-jej-oprawe