Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-06-2010, 09:39

“II Śląskie Spotkanie Dziennikarzy Obywatelskich za nami”  »

Wiadomości24.pl
Paweł Kiliański
13-06-2010

Dzień Dziennikarza Obywatelskiego będziemy obchodzić 14 czerwca. Na Śląsku rozpoczął się trochę wcześniej. 12 czerwca w ogródku działkowym państwa Podgórskich, miało miejsce II Spotkanie Dziennikarzy Obywatelskich. Tym razem przy grillu.

Pierwsi na miejsce spotkania dotarli Joanna i Piotr Żyłowie oraz Urszula i Henryk Kokotowie. Z małym Jola Budniak oraz Marek Judycki poślizgiem na umówione miejsce przyszli Jola i Rysiek Budniakowie oraz autor tego tekstu. Gdy już wszyscy dziennikarze obywatelscy wygodnie się rozsiedli i zaczęli dyskutować na różne tematy, gospodarz spotkania, Adam Podgórski, wręczył wszystkim uczestnikom pamiątkowe dyplomy oraz książki o Rudzie Śląskiej. Tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, zdradzę, że państwo Podgórscy są wielkimi miłośnikami swojego miasta.

Piotr Żyła wraz z żoną Joanną, przyjechali specjalnie na spotkanie aż z Warszawy. Piotrek opowiadał nam o działalności polskich grup hip-hopowych, które w ostatnim czasie bardzo go zainteresowały. Warto dodać, że “Warszawiak” jest także wielkim miłośnikiem fotografii, dzięki czemu nasze spotkanie zostało uwiecznione na wspaniałych zdjęciach.

Henryk Kokot bardzo dobrze orientuję się w temacie lotnictwa, dlatego podzielił się z nami swoimi bardzo profesjonalnymi spostrzeżeniami na temat katastrofy prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Na spotkanie przyjechał razem z żoną Urszulą.

Jola Budniak aktywnie włączyła się do śpiewania, które zainicjował Adam, natomiast Rysiek prowadził ożywione dyskusje z Piotrem m.in. na temat gier RPG, fotografii oraz przebudowy i składaniu komputera.

Marek Judycki pokazał nam swoje artystyczne rysunki, którymi się zajmuje. Marek organizuje także wystawę w Skoczowie, na którą wszystkich serdecznie zaprasza. Mnie osobiście, jako wielkiego miłośnika historii, bardzo zainteresowały losy taty Marka, który podczas kampanii wrześniowej walczył w Armii “Kraków” i cudem uniknął niewoli w Łańcucie.

Na spotkaniu nie zabrakło przysmaków serwowanych z grilla. Można powiedzieć, że stoły dosłownie uginały się pod naporem jedzenia. Każdy mógł również spróbować wybornej nalewki Basi Podgórskiej, która jest z niej znana nie tylko w Rudzie Śląskiej, ale na całym Śląsku. Niech wszyscy nieobecni żałują pyszności, które przygotowała Basia. Nie można pominąć części artystycznej wieczoru, jaką przygotował dla nas Adam. W pewnym momencie przyniósł, nastrojoną przez Piotra gitarę, i zaczął śpiewać różnego rodzaju piosenki.

Całe spotkanie przebiegało w bardzo ciepłej (nie tylko ze względu na słoneczną pogodę), wesołej i sympatycznej atmosferze. Bardzo serdecznie dziękuję organizatorom, Basi i Adamowi Podgórskim, za jego zorganizowanie. Bardzo dziękuję również wszystkim uczestnikom, bez których nie mogłoby się ono odbyć.

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ii_slaskie_spotkanie_dziennikarzy_obywatelskich_za_nami_143236.html

13-06-2010, 19:41

Bunt w radiowej Trójce  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
13-06-2010

Po odwołaniu Jacka Sobali z funkcji szefa radiowej Trójki, kolejny bunt wśród dziennikarzy stacji. Tym razem kością niezgody są decyzje Wojciecha Poczachowskiego, który pełni obowiązki dyrektora Trójki.

Nowym szefem redakcji muzycznej Programu III Polskiego Radia został Piotr Ornowski, który zastąpił dziennikarza muzycznego Grzegorza Hoffmanna – informuje Presserwis. Co ciekawe, Hoffmanna przeniesiono do działu projektów specjalnych redakcji publicystyki.

Dziennikarze stacji domagają się wyjaśnień dotyczących zmian. “Czas zmian ma swoje prawa, a my, pracownicy Polskiego Radia, coraz mniej złudzeń co do przestrzegania zasad i motywacji osób, które za zmiany odpowiadają. Przedwczorajsze, zaskakujące odwołanie kierownika Redakcji Muzycznej pogłębia ten stan” – piszą w liście do zarządu.

Gazeta Wyborcza zauważa natomiast, że Ornowski przez wiele lat był kierownikiem redakcji muzycznej Radia Katowice. W czasach kiedy Poczachowski był szefem Radia Katowice (za rządów PiS), Ornowski jako zaufany człowiek awansował na drugiego zastępcę redaktora naczelnego i dyrektora programowego stacji. Dziennikarze Trójki protestują, bo według nich zatrudnienie Ornowskiego ma związek z jego znajomością z Wojciechem Poczachowskim, kojarzonym z PiS.

“Grzegorz Hoffmann został odwołany ze stanowiska w gorącym okresie roku, kiedy przed naszą anteną stoi mnóstwo zadań wynikających z realizacji podjętych zobowiązań (promocje festiwali muzycznych, koncertów, letnich wydarzeń muzycznych). Został odwołany w trybie pilnym, w okresie gdy nasza antena pozbawiona jest redaktora naczelnego. Jakie są motywy tej decyzji? Jakie uzasadnienie ma ta zmiana – destabilizująca pracę redakcji w tym (i tak – do powołania nowego redaktora naczelnego) przejściowym okresie? Trudno pozostać obojętnym na płynące z niezależnych źródeł informacje o dobrej znajomości łączącej nowego kierownika Redakcji Muzycznej z podejmującym decyzję o jego zatrudnieniu członkiem Zarządu Polskiego Radia. Czy to możliwe, że niezależny i oddany od lat naszej antenie profesjonalista stracił pracę w taki sposób” – piszą dziennikarze Trójki do zarządu Polskiego Radia.

Całość: http://media2.pl/media/65325-Bunt-w-radiowej-Trojce.html

13-06-2010, 11:48

“Adam Podgórski laureatem konkursu “Emerytura znaczy aktywność”  »

Wiadomości24.pl
13-06-2010

I miejsce w konkursie na wspomnienia, ogłoszonym przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych w Warszawie, zajął Adam Podgórski, dziennikarz Wiadomości24.pl.

Konkurs został zorganizowany z okazji 20-lecia stowarzyszenia. Wyróżniona praca nosi tytuł „Emerytura znaczy aktywność”. W konkursie na szczeblu centralnym uczestniczyło 12 uczestników.

Adam K. Podgórski jest przewodniczącym zarządu Rudzkiego Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Przestępstw OPP i Rudzkiego Towarzystwa Przyjaciół Drzew oraz jest członkiem prezydium zarządu wojewódzkiego SEiRP w Katowicach, organizacji liczącej około 1600 członków. Pełni zarazem funkcję rzecznika prasowego. Jest też jednym z aktywniejszych dziennikarzy Wiadomości24.pl.

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/adam_podgorski_laureatem_konkursu_emerytura_znaczy_aktywnosc_143288.html

08-06-2010, 08:06

O przyszłości dziennikarstwa w Kadyksie  »

Kongres IFJ w Kadyksie

Tegoroczny, światowy Kongres Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy obradował w dniach od 25 do 28 maja 2010 w Kadyksie, w południowo-zachodniej Hiszpanii, w regionie Andaluzji. Uczestniczyło w nim ok. 300 delegatów reprezentujących organizacje dziennikarskie działające na wszystkich kontynentach, w tym dwóch Polaków: red. Stefan Truszczyński - sekretarz generalny ZG SDP, delegat Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, reprezentujący 3 mandaty i red. Tadeusz Myślik - sekretarz generalny ZG SD RP, delegat Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, reprezentujący 2 mandaty, proporcjonalnie do liczby członków każdego ze stowarzyszeń oddzielnie.

Okazją do zwołania Kongresu właśnie w Kadyksie była 200. rocznica uchwalenia w tym mieście przez Kortezy w 1810 roku  pierwszej ustawy o wolności prasy, co zostało przypomniane, w sposób bardzo uroczysty, m.in. w wystąpieniu hiszpańskiej wicepremier Teresy Fernandez de la Vega.

Uczestnicy Kongresu zajęli się przyszłością dziennikarstwa, przedstawiono raport w tej sprawie sekretarza generalnego Aidena White, debatowano nad sposobami zapewnienia równości mężczyznom i kobietom. Dokonano też wyboru nowych władz Federacji, wybierając ponownie Jima Boumelha na przewodniczącego, Mjahed`a Younous - Marokańczyka na I zastępcę przewodniczącego oraz Argentyńczyka Gustavo Granero i Francuza Oliviera Da Lage na zastępców przewodniczącego. Wybrano również członków i zastępców członków Komitetu Wykonawczego.

W czwartym dniu gościem Kongresu był następca tronu, książę Asturii Felipe z małżonką, który wygłosił okolicznościowe przemówienie.

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/440

07-06-2010, 16:06

“Nasza dziennikarka nagrodzona”  »

euro25.pl - magazyn wspólnoty polskiej
Ilona Saft
07-06-2010

Jest nam niezwykle miło poinformować naszych Czytelników, że nasza autorka - red. Jolanta Matiakowska-Karmańska została tegoroczną laureatką prestiżowej nagrody ekologicznej “Zielony Czek”, przyznawanej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicachza 35. letnią popularyzację w mediach szeroko rozumianej ekologii, wysoki poziom publicystki poświęconej zagrożeniom i ochronie środowiska na Śląsku oraz działalność na rzecz ekologii obywatelskiej.

Całość: http://www.euro25.pl/pdf/euro_czer_2010.pdf

02-06-2010, 17:38

Ciemność widzę…  »

www.bielsko.biala.pl
Wojciech Małysz
02-06-2010

Dopiero powódź sprawiła, że w Telewizji Polskiej przypomnieli sobie o istnieniu Podbeskidzia.

Wraz z falą powodziową na Podbeskidziu pojawił się desant dziennikarzy TVP Katowice. “Aktualności”, sztandarowy program tej stacji, zaczynały się od wiadomości z Bielska-Białej i okolic. Ktoś niezorientowany mógłby odnieść wrażenie, że Podbeskidzie znajduje się w centrum uwagi katowickiego ośrodka TVP. Bardzo mylne byłoby to wrażenie.

Wypływamy na fali

Firma (tak o TVP mówią jej pracownicy) ma kłopoty. To wiadomo nie od dziś. Tylko że obecnie te kłopoty są większe niż kiedykolwiek wcześniej. Z TVP się tego nie dowiemy, ale inne media aż huczą o tym, co dzieje się na Woronicza i w oddziałach regionalnych. Kadrowe trzęsienie ziemi w TVP, budżety ośrodków regionalnych drastycznie obcięte, obniżone honoraria dziennikarzy. W katowickim ośrodku nie mają na ogrzewanie budynku – takie między innymi informacje pojawiały się w mediach tylko w kilku ostatnich tygodniach.

TVP Katowice od wielu lat ma redakcję w Bielsku-Białej. Jej obecny kierownik, Ireneusz Kaznocha, absolwent łódzkiej “Filmówki”, pojawił się w niej dwadzieścia lat temu. To były złote czasy TVP Katowice, która nadawała własny program 24 godziny na dobę. Siłą rzeczy czymś trzeba było zapełnić ramówkę, więc szło sporo materiałów z Podbeskidzia.

Taśma została w Bielsku

W ubiegłym roku otwarto w Bielsku-Białej nowe studio TVP przy ulicy Sempołowskiej. Wcześniej siedziba redakcji mieściła się w hotelu Pod Orłem, a jeszcze wcześniej przy ulicy 3 Maja, w kamienicy naprzeciw hotelu Prezydent. Nowa siedziba tym różni się od poprzednich, że jest wyposażona w łącza światłowodowe. - Dzięki temu możemy obrabiać newsy na miejscu. Wcześniej z każdym materiałem trzeba było jeździć do Katowic. Pamiętam jak jeden z kolegów pojechał do Katowic i dopiero tam zorientował się, że taśma została w Bielsku - wspomina Ireneusz Kaznocha.

Bielska redakcja nie ma własnego budżetu. Dziennikarze są współpracownikami TVP Katowice. Na stałe – oprócz kierownika – dyżurują dwie dziennikarki. Okazjonalnie współpracują jeszcze dwie osoby, które funkcjonują jako wolni strzelcy. Do tego dochodzi trzech operatorów. Do dyspozycji mają dwa zestawy zdjęciowe, czyli kamery z osprzętem i zestaw montażowy. W efekcie można sformować dwie równolegle działające ekipy. Kamery mają 10 lat, są wyeksploatowane, ale sprawne, mimo że – jak mówi Kaznocha – kamery wymienia się zwykle po kilku latach użytkowania.

Straszno i śmieszno

TVP Katowice istnieje od 53 lat. Ma drugie po Warszawie zasoby archiwalne, jedno z najnowocześniejszych w Polsce zapleczy transmisyjnych, które pozwala na obsługę wielu dużych wydarzeń na terenie całego kraju i trzy redakcje zamiejscowe – oprócz tej bielskiej także w Częstochowie i Rybniku.

Brzmi to pięknie. Ale rzeczywistość skrzeczy. Kiedy pojawił się pomysł, aby podzielić ośrodki regionalne na produkcyjne i emisyjne i TVP Katowice umieścić w tej drugiej grupie, zrobiło się straszno. Bo to oznaczało, że katowicki ośrodek nie robiłby już własnych programów, a tylko nadawał te wyprodukowane gdzie indziej. To skandal i próba faktycznej likwidacji ośrodka w Katowicach – napisała w liście otwartym do prezesa Telewizji Polskiej Romualda Orła przewodnicząca Rady Programowej TVP Katowice Jadwiga Chmielowska.

A ostatnio jest śmiesznie (choć to chyba śmiech przez łzy), bo nowy dyrektor katowickiego ośrodka, Jerzy Nachel, wprowadził 15 złotych opłaty za “współużytkowanie powierzchni wspólnej”. Muszą ją co miesiąc płacić współpracownicy TVP Katowice. Dyrektor wyjaśnił, że w ten sposób dokładają się do opłat za korzystanie z telefonów, prądu i ogrzewania. - Może jeszcze będziemy płacić za oddychanie powietrzem na korytarzach firmy – ironizują współpracownicy katowickiego ośrodka.

Dla każdego coś miłego?

Telewizji regionalnej jest coraz mniej. Z wspominanych z rozrzewnieniem przez Ireneusza Kaznochę 24 godzin własnego programu zostały cztery (pozostały czas antenowy wypełnia TVP Info). Ile w tym Podbeskidzia? Z pytaniem o obecność naszego regionu na antenie TVP Katowice zwróciliśmy się do dyrektora Jerzego Nachela. W jego imieniu odpowiedziała Aleksandra Fudala, kierownik Wydziału Producenckiego TVP Katowice.

Mail od kierownik Fudali, to lektura ciężka do czytania i cytowania, bo jest to suchy spis wszystkich programów z Podbeskidzia nadanych na antenie TVP Katowice od 2005 (!) roku.

Wymienienie ich wszystkich zapełniłoby całą stronę w gazecie. Prezentujemy tylko wybrane pozycje. W magazynie „Drobne Sprawy” 17 odcinków poświęcono Podbeskidziu. “Magazyn Beskidzki” był mu poświęcony w całości, jego następca – magazyn “Północ – Południe” oprócz wydarzeń z Podbeskidzia prezentował także reportaże z Częstochowy.

Kibice otrzymali trzy tysiące sześćset minut programów sportowych z regionu, a miłośnicy kultury zaproszenia na większość imprez przygotowywanych na Podbeskidziu. TVP Katowice nadawała liczne relacje z wydarzeń kulturalnych, takich jak Tydzień Kultury Beskidzkiej oraz imprez masowych, jak megaoscypek w Żabnicy, Operacja Południe czy Rajd Kukuczki. W programie “Bliżej natury” w każdym odcinku prezentowano co najmniej jeden film zrealizowany na Podbeskidziu. Do tego “Góralska lista przebojów” i “Narciarski weekend” w miesiącach zimowych.

 - Mam nadzieję, że to bardzo uszczegółowione wyjaśnienie jasno i precyzyjnie dowodzi, że Podbeskidzie nie jest regionem w jakikolwiek sposób sekowanym czy zaniedbywanym na antenie tak Telewizji Katowice, jak i całej Telewizji Polskiej - podsumowuje Aleksandra Fudala.

Lepiej już było 

Gdyby nie włączać telewizora, można by w to uwierzyć. Problem polega na tym, że na antenie TVP Katowice trudno znaleźć pozycje, które z taką skrupulatnością wylicza kierownik Fudala. Z czego wynika ta sprzeczność?

 - Właściwie robimy już tylko newsy. Zniknęły reportaże i programy regionalne z Podbeskidzia. Nie ma pieniędzy. Od dwudziestu lat, kiedy tutaj jestem, zawsze ukazywał się na antenie TVP Katowice program stricte regionalny, na przykład “Nad Wisłą, Sołą i Skawą”. Na początku lat dziewięćdziesiątych było to pół godziny pokazywane w dwójkowym okienku, potem piętnastominutowy “Magazyn Beskidzki”, a ostatnio dziesięciominutowy “Tygodnik Regionalny” w poniedziałki i piątki - mówi Ireneusz Kaznocha.

Tych programów – o czym kierownik Fudala nie wspomniała – już na antenie nie ma. “Tygodnik Regionalny” zniknął w maju, podobno przejściowo. Wstrzymane zostały prawie wszystkie programy robione dotąd na Podbeskidziu.

Przez bielską redakcję TVP Katowice przewinęło się wielu współpracowników. Między innymi Tomasz Ficoń, obecnie rzecznik prasowy bielskiego ratusza. Szefem Ficonia w bielskiej redakcji był Jacek Skorus, który od października ubiegłego roku szefuje telewizyjnej “Panoramie” (internetowy serwis branżowego magazynu “Press” donosi, że jego odwołanie jest przesądzone)…

Co będzie dalej z bielską redakcją TVP Katowice? Nie wiadomo. Ireneusz Kaznocha pociesza się, że nie da się już bardziej zredukować tego, co tutaj robią. “Aktualności” na pewno pozostaną na antenie, a w nich newsów z Podbeskidzia nie da się pominąć. Czy wrócą reportaże? To zapewne zależy od pieniędzy.

Wojciech Małysz
 

Całość: http://www.bielsko.biala.pl/2212,artykuly