18-11-2010, 18:50
Niemiecka cenzura w Dzienniku-Zachodnim – Polska-THE TIMES? »
Rajmund Pollak
18-11-2010
Oficjalną cenzurę zniesiono w Polsce w czerwcu 1989 roku i wszyscy mieli nadzieję, że już nigdy nie powróci, ale okazuje się, że najprawdopodobniej niemiecki właściciel Dziennika Zachodniego postanowił, że w dniu 16.11.2010 roku nie wolno w papierowym wydaniu Dziennika Zachodniego pisać krytycznie na temat RAŚ i germanizacji Śląska.
Odkąd Dziennik Zachodni przeszedł w niemieckie ręce, to zasłynął z rozpowszechniania płyt z życiorysami Adolfa Hitlera, Hermanna Goeringa, Erwina Rommela i Józefa Stalina. Nowi właściciele DZ jakoś nie byli zainteresowani wydaniem płyt z życiorysami majora Hubala, generała Maczka, generała Sikorskiego, rotmistrza Pileckiego, generała Andersa ani innych Polaków, którzy walczyli z faszyzmem i z nazizmem.
Kilka dni temu w Bielsku-Białej odbyła się manifestacja przeciw germanizacji Śląska i przeciwko Ruchowi Autonomii Śląska, na której był obecny również dziennikarz DZ, który umieścił w internecie krótką wzmiankę na temat demonstracji, jednak w papierowym wydaniu tej śląskiej gazety z 16.11.2010 r. prawdopodobnie zabroniono drukować cokolwiek na ten temat, zgodnie z obowiązującą w Dzienniku Zachodnim zasadą, że na temat RAŚ wolno pisać tylko dobrze albo wcale. Albo dokonano cenzury prewencyjnej, polegającej na uznaniu całego wydarzenia jako mało istotne.
W “Polska-The Times Dziennik Zachodni” dnia 27 października 2010 roku napisano:
“Przed wyborami wszyscy chcą autonomii Śląska”.
To zdanie bardzo mnie zadziwiło, bo od lat jestem przeciwnikiem RAŚ, a zatem pisanie: “wszyscy” jest delikatnie rzecz ujmując manipulacją dziennikarską. Ciekawe, że “Dziennik Zachodni” nie raczył przytoczyć opinii odmiennych od twierdzeń zaprezentowanych na jego stronie “Fakty 24″.
Sam tytuł artykułu : “Gdy walczą o miejsca w Śląskim sejmiku, mówią jednym głosem” jest czystą demagogią, jednak niektóre zamieszczone cytaty z wypowiedzi lokalnych liderów mogą budzić niepokój zwłaszcza na Podbeskidziu, w Zagłębiu, oraz w Częstochowie.
Kandydatka PiS (cytuję z w/w artykułu) planuje: “szeroka prośląska koalicja w sejmiku”, a potem…”zadeklarowała wsparcie dla usamodzielnienia Ślaska”.
Lider listy PSL zadeklarował: “jeśli zostanę marszałkiem, zamierzam zrobić swym zastępcą Jerzego Gorzelika”!
Jedynka PO obiecuje : “lobbing w Sejmie na rzecz przyjęcia ustawy aglomeracyjnej”.
Warto w tym miejscu przypomnieć, że takie miasta jak Bielsko-Biała, Cieszyn, Częstochowa czy Żywiec są poza tą planowaną aglomeracją.
Szef SLD z kolei postuluje: “Rozsądną decentralizację i usamodzielnienie regionu”.
Najbardziej znany naukowiec Uniwersytetu Ślaskiego Jerzy Gorzelik: “zaproponował wszystkim wypisanie deklaracji członkowskich do RAŚ” oraz obiecał ….”Autonomia do 2020 roku i nowy statut organiczny dla województwa…”
Inicjatorem całego spotkania był jeden z politologów Uniwersytetu Ślaskiego, który ocenił debatę jako…”świetna i rzeczowa” .
Fakt, że w Bielsku-Białej zorganizowano 15.11.2010 roku demonstrację przeciw germanizacji Śląska i przeciw RAŚ nie mógł ujrzeć światła dziennego w papierowym wydaniu Dziennika Zachodniego, gdyż gazeta ta ogłosiła już w dniu 16.11.2010 roku wyniki wyborów ….przewidzianych dopiero na 21.11.2010 roku, drukując artykuł:
“Wybory samorządowe: internauci już zadecydowali !”, w którym ogłoszono autorytatywnie, że RAŚ uzyskał 6% głosów.
Najciekawszy jest jednak fakt, że w sondażu w ogóle nie pytano internautów o to, czy będą głosowali na przeciwników germanizacji i przeciwników RAŚ, startujących z listy nr 13 .
Po prostu albo redaktor naczelny DZ prewencyjnie boi się umieszczać informacji niezgodnych z interesami niemieckich mocodawców, albo zafunkcjonowała niemiecka, solidna cenzura, która zakazała drukowania artykułu o manifestacji w Bielsku-Białej przeciw RAŚ i przeciw germanizacji Śląska…
Dla wiadomości mieszkańców Podbeskidzia dodam, że w manifestacji na Placu Chrobrego przeciw RAŚ i przeciw germanizacji Śląska nie wziął udziału żaden polityk z PO, ani z PiS, ani z SLD ani z PSL.
Rajmund Pollak



