Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

13-12-2010, 11:12

Wojciech Trzcionka żegna się z gazetą  »

gazetacodzienna.pl
ER
13-12-2010

Wojciech Trzcionka po ponad trzech latach pełnienia funkcji wydawcy i redaktora naczelnego Gazetycodziennej.pl odszedł z dziennika. Zmiana jest wynikiem przekształceń własnościowych w portalu.

Wojciech Trzcionka

Gazetacodzienna.pl została założona w 2007 roku przez cieszyńską firmę Presso. Trzcionka, który tworzył portal, od początku był redaktorem naczelnym i wydawcą serwisu. Ostatnio portal zmienił właściciela, konsekwencją czego były zmiany w redakcji. Zasiliło ją kilku nowych dziennikarzy, a stanowisko Wojciecha Trzcionki zajął dyrektor wydawniczy Wojciech Krawczyk.

- Dziękuję bardzo Czytelnikom i współpracownikom gazety za wspólne lata spędzone z Gazetącodzienną.pl. Był to okres niezwykłych doświadczeń. Wierzę, że nowy właściciel, który ma wiele interesujących pomysłów na funkcjonowanie serwisu, utrzyma wysoki poziom publikacji, do jakiego przyzwyczailiśmy Czytelników – mówi red. Trzcionka.

- Wysoki poziom publikowanych tekstów to dla mnie priorytet. Obserwowałem pracę red. Wojciecha Trzcionki od samego początku, widziałem jak się rozwija gazeta i doceniam to, co osiągnął. Z pewnością nadal będziemy działać zgodnie z jego ideą. Poszerzymy gazetę o informacje z każdej dziedziny naszego życia. Zostaną oczywiście, rzetelnie przekazywane bieżące informacje,  publicystyka, recenzje i opinie, które stanowią trzon gazety. W redakcji pojawiły się nowe osoby, które już udowodniły swoją wartość. Planujemy wcielić w życie kilka nowych pomysłów które, mamy nadzieję, wzbogacą gazetę. Pewne zmiany już wprowadziliśmy i będziemy ten proces kontynuować. Liczymy na wsparcie i sugestie Czytelników. O zmianach zamierzamy informować w każdy poniedziałek, w tzw. “Słowie od wydawcy” – informuje Wojciech Krawczyk, dyrektor wydawniczy Gazetycodziennej.pl

Wojciech Trzcionka jest aktualnie redaktorem naczelnym ogólnopolskiego portalu DesignAlive.pl, pozostaje publicystą Gazetycodziennej.pl.

Całość: http://gazetacodzienna.pl/node/89857

09-12-2010, 23:39

Warsztaty Junior Media w redakcji DZ  »

Dziennik Zachodni
Łukasz Respondek
09-12-2010

W czwartek w siedzibie “Dziennika Zachodniego” zaroiło się od najmłodszych adeptów dziennikarstwa!

Odwiedzili nas uczniowie szkół podstawowych, którzy biorą udział w naszym projekcie Junior Media. Prawie sto osób – dzieci i opiekunów – przyjechało z najodleglejszych zakątków regionu. Uczniowie z Jaworzynki jechali do nas prawie trzy godziny.

- Baliśmy się korków i warunków na drogach, ale bardzo chcieliśmy tu być – przyznał nauczyciel Damian Polok.

Nasi młodzi goście dowiedzieli się, jak działa platforma Junior Media, bo zamierzają tam publikować swoje gazetki. Warsztaty prowadzili nasi dziennikarze, Marcin Twaróg i GrażynaKuźnik, oraz fotoreporter Arkadiusz Gola. Było też zwiedzanie redakcji i nowoczesnej drukarni, a potem niespodzianka – spotkanie z naszym gościem specjalnym – laureatem drugiej edycji programu TVN Mam talent, Marcinem Wyrostkiem. – Dzieci zadają inne pytania niż dorośli dziennikarze, ale są tak samo ciekawe – stwierdził nasz świetny harmonista.

Zainteresowanie projektem jest ogromne. Zapełniona została już nawet lista rezerwowa. Dziś kolejna wizyta. Tym razem odwiedzą nas gimnazjaliści i licealiści, a gościem specjalnym będzie Marek Czyż.

Nasza redakcja na przyszłych dziennikarzach zrobiła spore wrażenie

Wojciech Stol z Bojszów:
Szczególnie podobała mi się prelekcja Marcina Twaroga. Wcześniej nie miałem swojego dziennikarskiego wzoru. Teraz już mam. Samą redakcję wyobrażam sobie trochę inaczej. Bardzo chciałem też zobaczyć drukarnię. Jeszcze nie byłem w takim miejscu.

Sara Pawelec z Jaworzna:
Wcześniej nawet nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak wygląda taka redakcja. Bardzo podobały mi się konkursy. Zaczynamy dopiero pracę nad naszą szkolną gazetką i na pewno będziemy się starali wykorzystać zdobyte tu informacje. To była owocna wizyta.

Agnieszka Zacharjasiewicz z Siemianowic Śląskich:
Wszystko jest tu zaskakujące, nowe i bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że zajęcia pomogą nam w redagowanie naszej gazetki Idea. Najbardziej podobała mi się prelekcja o gatunkach dziennikarskich. Mam już swój ulubiony.

Wiktoria Kwoka z Tychów:
Zajęcia bardzo mi się podobały. Kocham dziennikarstwo, to moja pasja. Przeprowadza się wywiady, pisze artykuły i ciągle robi się coś nowego – to cudowne. Cieszę się, że mogłam zobaczyć, jak to funkcjonuje. Moje marzenie? Własne biurko w tej redakcji!

Całość: http://slask.naszemiasto.pl/artykul/694170,warsztaty-junior-media-w-redakcji-dz-wideo- zdjecia,id,t.html

04-12-2010, 13:47

Naczelny DZ atakuje  »

Puls Miasta
Michał Tabaka
04-12-2010

Marek Twaróg, redaktor naczelny Dziennika Zachodniego, w niewybrednym tekście atakuje mnie – jako rzecznika prasowego, broniąc przy okazji swojego podwładnego, upierając się jakoby ten był świetnym profesjonalistą: http://www.siemianowiceslaskie.naszemiasto.pl/artykul/685786,rzecznik-prezydenta-nie-lubi-dziennikarzy-odpowiedz-dz,id,t.html
 
O co chodzi? O tekst Pawła Szałankiewicza (lub trzymając się stylu naczelnego DZ – Szałankiewicza), w którym redaktor wspomina o ulotce atakującej prezydenta Jacka Guzego, naszpikowanej wręcz kłamstwami (sprawa trafiła do prokuratury). Autor tekstu nie zająknął się na temat owych potwarzy. Twierdzi, że ulotka zawiera błędy popełnione w minionej kadencji. To nic innego, jak kolejne kłamstwo. Tym razem w wykonaniu DZ.

Marek Twaróg, naczelny DZ, w ostrych słowach odpowiada na moją krytyke i kontratakuje. Chciałbym się do tego odnieść.

Marku, mam nadzieję, że wiesz, iż do redakcji Dziennika Zachodniego mam spory sentyment. Lata tam spędzone wspominam bardzo dobrze, podobnie, jak większość ludzi, których tam spotkałem. Myślę, że właśnie w DZ nauczyłem się tak naprawdę zawodu. Nauczyłem się, jakich błędów nie popełniać. I za to będę zawsze wdzięczny. Znasz mnie i wiesz, że tak jest… To jednak w żaden sposób nie może wpływać na moją ocenę rzetelności dziennikarskiej. Paweł Szałankiewicz pisze o błędach Jacka Guzego, nie wspominając nawet słowem o wszystkich zniesławieniach zawartych w ulotce. To jest fair? To jest rzetelne? Marku, widziałeś tę ulotkę?

Doskonale wiem, że dziennikarz jest (i powinien być) krytyczny wobec władzy. Sam taki byłem, nie wiem, czy pamiętasz… Przy tym jednak nie można zatracić obiektywizmu.

Twoje słowa Marku zabolały. Nie ze względu jednak na ich trafność, ale że zostały “wypowiedziane” przez Ciebie. Widać ludzie się zmieniają…

Oto więc moja odpowiedź: będę teraz jeszcze staranniej napiętnował błędy, jakie pojawiają się w tygodniku powiatowym DZ. Jak chociażby zafałszowana liczba głosów rzekomo oddana na Adama Cebulę. Marku – sprawdź, może znowu nie mam racji?

Co do interpunkcji: tutaj szans nie mam. DZ wszak od lat znany jest z doskonałej korekty…

Michał Tabaka

Całość: http://www.siemianowice.pl/isi/index.php?op=show&cat=12&nid=11412

03-12-2010, 23:50

Laury dla młodych dziennikarzy  »

Gazeta Wyborcza Katowice
am
03-12-2010

Po raz czwarty przyznano w piątek w katowickim Pałacu Młodzieży Śląskie Laury Dziennikarstwa. Konkurs przeznaczony jest dla uczniów szkół średnich, a na czele jury stoi Michał Ogórek, felietonista “Gazety Wyborczej”.

- Tematyka poruszana przez młodych dziennikarzy była bardzo różna. Zależało nam jednak na wyłonieniu osób, które najsprawniej potrafią opisać otaczającą nas rzeczywistość – mówi Elżbieta Omelan z Pałacu Młodzieży, która również zasiadała w jury.

Pierwsze miejsce w kategorii “reportaż prasowy” otrzymała Barbara Buska z Chorzowa za “Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy”. – Autorka zgodnie z wymogami gatunku w ciekawy sposób przedstawiła ostatnią edycję imprezy. Nie sposób było nie docenić bardzo dobrego warsztatu tej pracy – mówi Omelan.

Nagrodę główną za felieton odebrał Rafał Włodarek z Gliwic. W pracy pod tytułem “Księga Dżungli” opisał, jaką zmorą okazuje się być zwykły spacer z psem. A wszystko przez psie kupy.

Za reportaż telewizyjny doceniona została Emilia Kozłowska z Sosnowca. W obrazie “Wołanie o pomoc” w przejmujący sposób pokazała niedolę psów żyjących w schronisku.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8765827,Laury_dla_mlodych_dziennikarzy.html#ixzz2 0hRKSbOi

03-12-2010, 19:13

Stefan Bratkowski: Prawo prasowe jest niepotrzebne  »

Press
(MW)
03-12-2010

Zasadność istnienia prawa prasowego zakwestionował wczoraj w wywiadzie udzielonym dziennikowi “Super Express” Stefan Bratkowski, honorowy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Bratkowski komentował orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w środę uznał przepisy o sprostowaniach za niezgodne z konstytucją.

Stefan Bratkowski

“Warto przyjrzeć się temu, jak sytuacja wygląda w cywilizowanych krajach, gdzie istnieją silne media o długiej tradycji. Najbardziej rozwinięte demokracje świata nie mają żadnego prawa prasowego – powiedział Bratkowski. – Jeżeli dziennikarz komuś zaszkodzi lub naruszy jego dobre imię, to może zostać podany do sądu z powództwa cywilnego. W przypadku potwierdzenia zarzutów za nieprawdziwe informacje autor tekstu zapłaci olbrzymie odszkodowanie. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie” – dodał.

Trybunał Konstytucyjny, uznając przepisy o sprostowaniach za niezgodne z konstytucją, uchylił przepisy nakładające sankcje karne na redaktorów naczelnych za uchylanie się od sprostowania. Zdaniem TK nie precyzują one przesłanek odmowy sprostowania i nie pozwalają rozróżnić go od odpowiedzi, co redaktora naczelnego stawia w sytuacji, która “nie jest dla niego przewidywalna”. Według dotychczasowych przepisów za uchylanie się od sprostowania redaktorowi naczelnemu groziła grzywna lub kara ograniczenia wolności. TK dał parlamentowi 18 miesięcy na zmianę tych przepisów.

Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny “Dziennika Gazety Prawnej”, podziela opinię Bratkowskiego: – Prawo prasowe jest anachroniczne. Nie ma powodu, by dziennikarzy traktować inaczej niż pozostałych obywateli. Spory między mediami a osobami, które czują się przez nie pokrzywdzone, powinny rozstrzygać sądy cywilne.

Paweł Lisicki, redaktor naczelny “Rzeczpospolitej”, cieszy się, że TK uchylił przepis o odpowiedzialności karnej redaktorów naczelnych. – W tej dziedzinie kodeks karny nie powinien mieć zastosowania – uważa. Także Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny “Super Expressu”, przyjął orzeczenie TK z entuzjazmem. Jego zdaniem przepisy o sprostowaniach były niejasne: – Prawo prasowe powinno być napisane od nowa lub całkowicie zniesione. Orzecznictwo mogłyby przejąć sądy cywilne.

Zmiany prawa prasowego od kilku lat domaga się Izba Wydawców Prasy. W ub. r. przekazała swoje postulaty w tej sprawie Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przygotowało projekt jego nowelizacji. Resort przychylił się do pomysłu IWP, żeby zrezygnować z oddzielnych zapisów o sprostowaniu i odpowiedzi. Za wystarczającą formułę sprostowania uznał precyzyjne określenie zasad jego publikacji. Ministerstwo podzieliło też stanowisko IWP, że redaktorzy naczelni mediów nie mogą ponosić odpowiedzialności karnej za niezamieszczanie sprostowań. – Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. Prawo prasowe jest przestarzałe i koniecznie wymaga nowelizacji. Nie sądzę jednak, by w Polsce możliwe było jego zniesienie. Mamy inną kulturę prawną niż Stany Zjednoczone. Tamtejsze sądy obciążają media, które dopuściły się naruszenia czyichś dóbr osobistych, bardzo wysokimi karami finansowymi. W Polsce nie poradzilibyśmy sobie z tym problemem – uważa Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/24585,Stefan-Bratkowski_-Prawo-prasowe-jest-niepotrzebne

03-12-2010, 13:34

Rzecznik prezydenta nie lubi dziennikarzy. Odpowiedź DZ  »

Dziennik Zachodni
Marek Twaróg
03-12-2011

Marek Twaróg, redaktor naczelny Dziennika Zachodniego, odpowiada rzecznikowi prezydenta Siemianowic na zarzuty pod adresem dziennikarza DZ i naszej gazety.

Jak wiadomo, rzecznicy nie lubią dziennikarzy. Dziennikarze bowiem nie piszą tego, o czym rzecznicy lubią czytać. Ponadto mnożą wątpliwości, węszą, podważają święte prawdy głoszone przez rzecznika, no, krótko mówiąc: są uciążliwi. Rzecznicy z trudem dopuszczają do siebie myśl, że dziennikarz może napisać to, co zechce – żyją bowiem w przekonaniu, że żurnalista co najwyżej może spisać wypowiedzi złotoustego rzecznika, wygłaszane z wysokości któregoś tam piętra urzędu miasta. Znaczy: wypowiedzi ważne, bo urząd to majestat, a rzecznik blisko władzy i w garniturze chadza.

Michał Tabaka, rzecznik prezydenta Siemianowic Śląskich, nie lubi dziennikarza DZ co najmniej tak samo, jak nie lubi interpunkcji (co widać w jego tekście). W płomiennym wystąpieniu, zamieszczonym na stronie internetowej siemianowickiego magistratu, rzecznik oskarża profesję dziennikarską, redakcję i samego dziennikarza o wszystko, co najgorsze: niefachowość, usłużność wobec sił nieczystych, głupotę zwykłą. Na koniec wyraża oczekiwanie, że redakcja DZ podejmie “stosowne kroki”. Nie wiem, jakie kroki, według rzecznika są stosowne, ale wiem, jakie ja podejmę: dam premię dziennikarzowi, który musi niekiedy współpracować z rzecznikiem tak bardzo gardzącym zawodem, który kiedyś uprawiał, i redakcją, w której kiedyś pracował.

Dam premię, bo w zamieszczonym w DZ, a kwestionowanym przez rzecznika tekście, nie ma nic, co uprawnia go do pisania dyrdymałów o etyce dziennikarskiej i prawie prasowym. To prosty materiał, który opowiada o kampanii wyborczej i wynikach samych wyborów. Pracodawca Tabaki – prezydent Guzy – wypowiada się w tekście szeroko.

Lojalny rzecznik postanowił zrobić dla swego pana więcej, niż nakazuje zwykłe lizusostwo – zapewne w podzięce za jego świetny wynik. (Nigdy się tak nie czułem, ale sądzę, że nic tak nie poprawia humoru, jak informacja, że przez cztery lata ma się pewną robotę, która nie wymaga specjalnego wysiłku.) Wracając zatem do Tabaki – postanowił pokazać, że tak bardzo kocha swego pryncypała, że nie zawaha się nawet napluć na swoją dawną firmę.

Mam dwie rady: pierwsza dla prezydenta Jacka Guzego, druga dla rzecznika Michała Tabaki. Pierwsza: proszę pomóc jakoś psychologicznie Michałowi, na pana miejscu martwiłbym się, że mam rzecznika, który z miłości robi takie świństwa. Druga: Michał, Dziennik Zachodni nie jest jakąś tam gazetką, którą możesz bezkarnie poniewierać i jako naczelny DZ oczekuję – uwaga, teraz twój język – podjęcia “stosownych kroków”.

Całość: http://siemianowiceslaskie.naszemiasto.pl/artykul/685786,rzecznik-prezydenta-nie-lubi- dziennikarzy-odpowiedz-dz,id,t.html