Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

21-09-2016, 07:55

Grzegorz Ługawiak pokieruje zespołem informacji w Radiu Merkury  »

Press
(IKO)
21-09-2016

Od 1 października br. Grzegorz Ługawiak, dziennikarz Radia Merkury, zostanie kierownikiem zespołu informacji tej stacji.

Ługawiak zastąpi Jacka Rujnę, który pracował na tym stanowisku od trzech miesięcy. O awansie Grzegorza Ługawiaka, który dotychczas przygotowywał i czytał serwisy informacyjne, poinformował serwis Poznan.wyborcza.pl. Serwis przypomniał polemikę, w jaką kilka miesięcy temu miał wdać się Ługawiak z Piotrem Moszczyńskim, działaczem LGBT, aktywistą poznańskiej Grupy Stonewall, organizującej Marsz Równości. Moszczyński na Facebooku nazwał Radio Merkury „partyjną gadzinówką”, na co Ługawiak odpowiedział mu w prywatnej korespondencji: “Nazwałeś moją szacowną firmę gadzinówką i za to miałbym ochotę dać ci w mordę”.

Od marca br. prezesem Radia Merkury jest Filip Rdesiński, wcześniej związany m.in. z “Gazetą Polską” i serwisem Niezalezna.pl.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45714,grzegorz-Lugawiak-pokieruje-zespolem-informacji-w-radiu-merkury

21-09-2016, 07:45

Radiowa Jedynka wycofuje się z kolejnych zmian programowych  »

Press
(KOZ)
21-09-2016

Program I Polskiego Radia wycofuje się z kolejnych zmian, które wprowadził z końcem lutego br. Swoją audycję w rozgłośni ma mieć Jerzy Jachowicz, autor tygodnika “W Sieci” i serwisu Wpolityce.pl.

Z ramówki radiowej Jedynki opublikowanej na stronie internetowej Polskiego Radia wynika, że od soboty 24 września wieczorne pozycje: magazyn ”Polska i świat” i ”Kronika sportowa” wrócą na swoją poprzednią porę – będą nadawane nie po 21, a po 22 (jak do końca lutego br.). ”Jedynka dzieciom” znów ma trwać ok. pół godziny, a nie prawie godzinę jak do wakacji. Wcześniej – od wakacji – przywrócono na antenę popołudniowy magazyn (nadawany pod nazwą ”Ekspres Jedynki”) zlikwidowany pod koniec lutego br., a w sierpniu br. zdecydowano o usunięciu wydania “Aktualności radiowej Jedynki” z 11.55.

Jak się dowiedzieliśmy, w jesiennej ramówce Programu I pojawi się program dziennikarza Jerzego Jachowicza. Wśród nowych pozycji znajdą się też m.in. audycja ”Przygoda życia” (w soboty od 9 do 11) związana z podróżami, uwzględniająca aktywność kobiet oraz osób po 50. roku życia oraz program ”Czas na pogodę” (w niedziele od 10 do 12) dla osób dojrzałych, ciekawych świata i optymistycznie nastawionych do życia – jak opisuje obie pozycje Polskie Radio na swojej stronie internetowej).

Z dyrektorem Programu I Rafałem Porzezińskim wczoraj nie udało się nam skontaktować.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45713,radiowa-jedynka-wycofuje-sie-z-kolejnych-zmian-programowych?target=pressletter&uid=556

21-09-2016, 06:47

Dziennikarz Trójki Paweł Sołtys z naganą za naruszenie etyki zawodowej  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
21-09-2016

Dziennikarz gospodarczy radiowej Trójki Paweł Sołtys został ukarany przez zarząd Polskiego Radia naganą za złamanie zasad kodeksu pracy i etyki zawodowej. Nadawca i dziennikarz nie ujawniają szczegółów tej sprawy.

Paweł Sołtys

O ukaraniu Sołtysa naganą poinformowała prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk w wywiadzie w “Rzeczpospolitej”. Nie powiedziała, co było przyczyną nagany. – Nie chciałabym upubliczniać tej sprawy, gdyż nie wiem czy pan Sołtys sobie tego życzy. To są wewnętrzne sprawy firmy – stwierdziła.

Również Paweł Sołtys nie podaje szczegółów. – Nie mogę komentować wewnętrznych spraw firmy – powiedział portalowi Wirtualnemedia.pl.

Według naszych ustaleń przyczyną nagany nie było zachowanie dziennikarza na antenie ani jego aktywność na Twitterze, tylko sprawy wewnątrzredakcyjne. Nagana nie oznaczała kary finansowej.

W połowie sierpnia dział kadr Polskiego Radia przesłał pytanie do Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu II i III, którego przewodniczącym jest Paweł Sołtys, o to, czy jest on chroniony przed zwolnieniem. Po tym jak sprawa wyszła na jaw na początku września, wielu dziennikarzy i ekonomistów na Twitterze skrytykowało pomysł zwolnienia Sołtysa i podkreśliło jego wysokie kompetencje. Dziennikarz podziękował im za wsparcie.

Rzecznik prasowy Polskiego Radia zapewnia, że firma nie zamierza rozstać się z Pawłem Sołtysem.

Od początku br. z Polskie Radio pożegnało się z kilkoma swoimi wieloletnimi dziennikarzami. W marcu zwolniono Jerzego Sosnowskiego (przeciw czemu zaprotestowali wszyscy pracownicy i współpracownicy Trójki), w maju – Tomasza Ławnickiego (przeszedł do Grupy naTemat), a w czerwcu umowę rozwiązał zawieszony wcześniej w obowiązkach Tomasz Zimoch.

Paweł Sołtys pracuje w Trójce od ośmiu lat. Przygotowuje i prowadzi programy o gospodarce, od marca 2014 roku do czerwca ub.r. był wicenaczelnym magazynu “Bloomberg Businessweek Polska”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dziennikarz-trojki-pawel-soltys-z-nagana-za-naruszenie-etyki-zawodowej

21-09-2016, 06:44

Piotr Barełkowski wśród pięciu kandydatów odrzuconych z konkursu na prezesa Telewizji Polskiej  »

WIRTUALNEMDIA.pl
tw
21-09-2016

Do konkursu na prezesa Telewizji Polskiej zgłosiły się 23 osoby. We wtorek Rada Mediów Narodowych po weryfikacji formalnej odrzuciła pięć aplikacji, m.in. Piotra Barełkowskiego – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Zgłoszenia do konkursu na prezesa Telewizji Polskiej można było przesyłać do 15 września. Kandydaci nie muszą mieć żadnego stażu na stanowiskach kierowniczych, wymagane są natomiast wyższe wykształcenie i kompetencje w zakresie radiofonii i telewizji, a także kilka kryteriów standardowych w rekrutacjach do pracy w sektorze państwowym, m.in. niekaralność (za przestępstwo popełnione umyślnie ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe), pełna zdolność do czynności prawnych i korzystanie w pełni z praw publicznych). W zgłoszeniu powinien znajdować się list motywacyjny opisujący krótko jego strategię działania TVP.

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, aplikacje przesłały 23 osoby. Najbardziej znanymi kandydatami są Jacek Kurski (obecny prezes TVP), Małgorzata Raczyńska-Weinsberg (była szefowa TVP1, obecnie doradca zarządu TVP), Agnieszka Romaszewska-Guzy (dyrektor TV Biełsat), Krzysztof Skowroński (prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i prezes Radia Wnet), Piotr Barełkowski (współzałożyciel i były prezes Telewizji Republika), Bogdan Czajkowski (publicysta i reżyser) i Grzegorz Braun (reżyser i polityk).

We wtorek Rada Mediów Narodowych przeprowadziła weryfikację zgłoszeń pod względem formalnym. W efekcie z konkursu wyeliminowano pięciu kandydatów, m.in. Piotra Barełkowskiego, w których zgłoszeniach nie było wszystkich wymaganych dokumentów. Wbrew nieoficjalnym informacjom z tego powodu nie odpadł natomiast Grzegorz Braun.

W środę członkowie Rady Mediów Narodowych ocenią aplikacje pod względem merytorycznym i wybiorą kandydatów, którzy zostaną zaproszeni do trzeciego etapu – rozmów kwalifikacyjnych. W regulaminie konkursu nie określono, ile osób może znaleźć się w tym etapie.

Rozmowy kwalifikacyjne będą dotyczyć głównie wiedzy kandydatów z zakresu zarządzania (zwłaszcza spółkami z udziałem Skarbu Państwa), mediów elektronicznych (zwłaszcza telewizji) oraz realizacji interesu publicznego w mediach, a także wiedzy ogólnej z kultury i zagadnień życia społecznego i gospodarczego oraz dotychczasowe doświadczenie zawodowe kandydata. Kryteriami oceny kompetencji kandydatów będą: doświadczenie w zarządzaniu, wykształcenie i uprawnienia zawodowe; dotychczasowa rzetelność zawodowa dająca rękojmię należytego wykonywania zadań mediów publicznych oraz motywacja do starania się o funkcję prezesa Telewizji Polskiej. W przypadku Jacka Kurskiego dodatkowym kryterium będzie ocena jego pracy jako prezesa TVP.

Po rozmowach członkowie Rady Mediów Narodowych wybiorą kilku najlepszych kandydatów, ustalą ich ostateczną kolejność i zaproponują funkcję prezesa osobie z pierwszego miejsca. Gdyby nie zgodziła się objąć stanowiska, propozycję otrzyma kandydat z drugiej pozycji. Rada Mediów Narodowych może w każdym momencie zakończyć konkurs bez wyłonienia kandydatów, o ile poda uzasadnienie.

Konkurs ma zostać rozstrzygnięty do 15 października, ponieważ najpóźniej wtedy upłynie obecna kadencja Jacka Kurskiego, o czym Rada Mediów Narodowych zdecydowała na początku sierpnia. Nowy zarząd Telewizji Polskiej będzie składał się tylko z prezesa (teraz członkiem zarządu firmy jest Maciej Stanecki).

Po wybraniu prezesa TVP Rada Mediów Narodowych ogłosi analogiczny konkurs na prezesa Polskiego Radia.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/piotr-barelkowski-wsrod-pieciu-kandydatow-odrzuconych-z-konkursu-na-prezesa-telewizji-polskiej

20-09-2016, 23:02

W TVP pracuje też mąż dziennikarki z filmu “Smoleńsk”  »

Press
(RUT)
20-09-2016

Pracę w Telewizji Polskiej znalazła nie tylko Beata Fido, odtwórczyni głównej roli w filmie “Smoleńsk”, ale też jej mąż Krzysztof Wawrzyniak – ustalił “Presserwis”.

Beata Fido, która grała wcześniej serialowe epizody (m.in. w “Barwach szczęścia” TVP 2, “Plebanii” TVP 1, “Na Wspólnej” TVN), została przez Antoniego Krauzego obsadzona w głównej roli dziennikarki Niny w filmie “Smoleńsk” wyświetlanym w kinach od 9 września br. Niedawno pojawiła się też w roli policjantki w serialu Jedynki pt. “Komisarz Alex”.

Jak informowaliśmy, Beata Fido pracuje w Telewizji Polskiej jako główny specjalista w sekretariacie zarządu. Biuro prasowe TVP podkreśla wprawdzie, że Fido przyszła do telewizji w 2010 roku, przemilcza jednak, że później się z TVP rozstała i znów została zatrudniona na początku br. Co więcej, w telewizji publicznej etat dostał także jej mąż Krzysztof Wawrzyniak: od lutego br. jest zastępcą dyrektora Akademii Telewizyjnej.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45712,w-tvp-pracuje-tez-maz-dziennikarki-z-filmu-_smolensk_

20-09-2016, 15:25

Polscy komandosi w Donbasie to temat tylko dla tygodnika “Nie”  »

Press
(JM)
20-09-2016

Jacek Żakowski krytykuje polskie media, że ignorują artykuł tygodnika “Nie”, w którym pisze on o obecności polskich komandosów w rejonie walk na Ukrainie. Redaktorzy tłumaczą, że w tekście brakuje szczegółów i sięgają po stary argument, że “Nie” jet mało wiarygodne. – Ta redakcja wielokrotnie podawała informacje, które media niesłusznie przemilczały – zauważa Żakowski.

Okładka tygodnika "NIE" z 16 września

Na pierwszą stronę datowanego na 16 września br. numeru “Nie” (Urma) trafił artykuł “Macierewicz zbrojnie prowokuje Rosję” Andrzeja Rozenka. Były poseł (z listy Ruchu Palikota) i były zastępca redaktora naczelnego tygodnika “Nie” donosi, że 18 polskich komandosów i oficera Służby Kontrwywiadu Wojskowego minister Antoni Macierewicz wysłał “do strefy przyfrontowej w Donbasie”. Uzbrojeni “po zęby” mają stacjonować “80 km od linii frontu”.

Choć temat brzmi sensacyjnie i groźnie jednocześnie, to nie został podjęty przez inne media. Ze zdumieniem zauważył to Jacek Żakowski, który na łamach “Gazety Wyborczej” pisze: “W normalnych warunkach polska ziemia by się zatrzęsła. Teraz news utonął w powodzi informacyjnego szamba, które 24/7 wybija z »dobrej zmiany«. A nie jest to drobiazg. Można sobie wyobrazić, jakie piekło się zrobi, jeśli »separatyści«, albo wprost Rosjanie, porwą paru naszych i będą ich pod dowolnym pretekstem więzić oraz sądzić”. Żakowski ten temat poruszał również na antenie Tok FM i w programie w Wirtualnej Polsce. Nie przekonuje jednak innych dziennikarzy.

- Dla mnie “Nie” jest mało wiarygodnym źródłem – tłumaczy Paweł Lisicki, redaktor naczelny “Tygodnika do Rzeczy”. – Gdybym jednak miał taką informację, to nie widzę powodów, dla których miałbym jej nie podać – dodaje Lisicki.

- Przy tym temacie ścierają się ze sobą sprzeczne wartości: wolność słowa, która w świecie medialnym jest wartością nadrzędną, i dobro publiczne. W przypadku informacji o polskich żołnierzach w innym kraju jest to informacja, której nie można ukrywać. Nie widzę powodu, żeby o tym nie informować – mówi Jarosław Gugała, prowadzący “Wydarzenia” w Polsacie. Też powątpiewa w wiarygodność tygodnika  “Nie”. – Najpierw trzeba ten ich tekst sprawdzić, choć trudno powiedzieć, w jaki sposób – mówi Gugała.

Dla Bartosza Węglarczyka, dyrektora programowego Onet.pl, informacje w “Nie” są mało kompletne i mało zaskakujące. – Możemy napisać: “Polscy żołnierze są na Ukrainie”. No są też w innych miejscach na Ukrainie, to nie jest żadna informacja. To że to są komandosi, że są uzbrojeni? To nic nie znaczy. To, że jest z nimi oficer SKW? Zawsze jest ochrona kontrwywiadowcza. Ważny jest kontekst, którego nie ma w tekście Rozenka, a bez tego nie da się go ocenić – analizuje Węglarczyk.

Z kolei Piotr Skwieciński, publicysta tygodnika “W Sieci”, były prezes PAP, żąda wręcz kary dla Rozenka za jego publikację. “Jakaś granica została jednak przekroczona. I to niezależnie od tego, jaka jest prawda. Jeśli rzeczywiście polscy żołnierze pełnią jakąś tajną misję w Donbasie, to tekst Rozenka jest czymś w rodzaju naprowadzania na nich rosyjskich rakiet. A nawet jeśli wszystko to zostało zmyślone, to i tak mamy do czynienia z publicznym donosem na własny kraj i próbą postawienia go w arcyniezręcznej sytuacji” – tłumaczy Skwieciński na swoim blogu. “Uważam, że za swój postępek Rozenek powinien odpowiedzieć karnie. Z jakiego paragrafu? Z dowolnego, który dałoby się mu »przyszyć«.”

Andrzej Rozenek nie dziwi się, że media nie rzuciły się na temat polskich komandosów na Ukrainie. - Nastąpiła akcja dezinformacyjna ze strony Kancelarii Prezydenta. Do dziennikarzy, którzy zajęli się sprawą, poszła informacja, że wszystko jest w porządku, bo to są żołnierze wysłani w ramach międzynarodowej misji szkoleniowej NATO. Oni uznali pewnie, że jestem idiotą, nie sprawdzam, co piszę, a to, co płynie z Kancelarii, jest prawdą objawioną. Czas pokaże, że się nie mylę i są to komandosi, wysłani praktycznie na linię frontu – mówi Rozenek.

Według oficjalnego stanowiska MON w Donbasie nie ma polskich żołnierzy, ale polskie wojsko znajduje się na terytorium Ukrainy w ramach misji Joint Multinational Training Group, w której skład wchodzą między innymi żołnierze USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Litwy i Łotwy.

- To są podhalańczycy, a ja piszę o komandosach z Lublińca – zauważa Rozenek.

Prof. Jacek Dąbała, medioznawca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przekonuje, że są tematy, których media dla dobra państwa nie powinny poruszać. – Może się zdarzyć, że jesteśmy wprowadzani w błąd lub doprowadzani do informacji, na której upublicznieniu komuś zależy. Nie wolno zapominać, że żyjemy obecnie w świecie bardzo niebezpiecznym, zanurzonym w wojny, które toczą się realnie wokół nas. Wydobywanie pod płaszczem wolności słowa czegoś, co jest eskalacją problemu, nie wydaje mi się bezpieczne dla obywateli – komentuje Dąbała.

Jacek Żakowski wierzy, że media zajmą się jednak tematem obecności polskich żołnierzy w Donbasie. – Kiedy pewne rzeczy przekraczają naszą wyobraźnię, to odpowiedzialni redaktorzy i publicyści boją się ośmieszyć, podając informacje, które wydają się nieprawdopodobne. Liczne kontrowersje wokół tygodnika “Nie” ułatwiają taką interpretację, ale ta redakcja wielokrotnie podawała informacje, które media niesłusznie przemilczały. Podobnie było ze sprawą Rywina lub mafią reprywatyzacyjną. Potem się okazuje, że ta ostrożność redaktorów jest nadmierna. Myślę, że to taki przypadek – mówi Żakowski.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45709,komandosi-w-donbasie-to-tematy-tylko-dla-tygodnika-_nie_