Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

27-05-2011, 08:34

“Telewizji już nie ma. Wizji też brak.”  »

Gazeta Wyborcza Katowice
Witold Gałązka
27-05-2011

Zdobyły władzę w Czeladzi, obiecując, że skończą z propagandą ówczesnego burmistrza i stworzą niezależne miejskie media. Na razie udało im się zniszczyć pierwszą w Zagłębiu miejską telewizję internetową.

Przygoda z miejską telewizją zaczęła się niepozornie, od grupki młodych ludzi, którzy kręcone przez siebie filmiki umieszczali w YouTube. Na początku 2010 roku burmistrz wykorzystał ich zapał, kupił profesjonalny sprzęt, kamizelki i reporterzy CTV (Telewizji Czeladź) pojawili się na ulicach. – Czuliśmy się jak w nowoczesnym mieście, a nie na prowincji – wspominają mieszkańcy. Wytykali czasem, że CTV zbytnio schlebia magistratowi, ale wszyscy (ze zwycięskimi konkurentkami ostatniego burmistrza) zgadzali się, że po wyborach wystarczą korekty, telewizja jest dla Czeladzi skarbem, musi istnieć i nie wolno jej zniszczyć.

Stało się inaczej. Dawniej CTV pokazywała nawet 11 filmów na tydzień, a dziś na jej stronie internetowej najnowszy materiał wisi niezmiennie od kwietnia. Nie umknęło to czeladzianom, którzy snują domysły i plotki, bo magistrat w sprawie CTV nabrał wody w usta.

Iwona Szczepanik, szefowa wydziału promocji, ze zmieszaniem odsyła nas do burmistrz Teresy Kosmali, która (po trzech dniach namyślania się nad odpowiedzią) udaje, że telewizja istnieje i ma się dobrze. Gotowe recepty na rozwój CTV miała m.in. Teresa Wąsowicz, wiceburmistrz, która podczas kampanii wyborczej obiecywała otwartą politykę informacyjną. Dziś w ogóle nie odbiera telefonu, choć potencjalnym wyborcom obiecywała, że będzie zawsze dostępna.

Co naprawdę stało się z Telewizją Czeladź? Prześledziliśmy sami. Ze strony CTV niechlujnie wykasowano skład zespołu. Uciekli wszyscy z wyjątkiem jednego pracownika, który nie potrafi sam obsługiwać sprzętu. Aż trzy nazwiska odnajdujemy u konkurencji – w prywatnej sosnowieckiej TV Zagłębie. – Byłem w szoku, dowiadując się, jakie grosze płacono im w Czeladzi – mówi właściciel Rafał Siciński. Okazuje się, że choć w wydziale promocji przyjmowano na etaty nowych ludzi, tych z CTV miały zatrzymać np. zlecenia dla dziennikarzy za 800 zł miesięcznie. Zwolennikom byłego burmistrza dawano do zrozumienia, że ich czas się skończył.

Jako ostatni z CTV odszedł Krzysztof Staudt, montażysta. – Domagano się, żebym wszystko robił sam. Tłumaczyłem, że to niewykonalne, ale pani burmistrz upierała się, że lepiej zna telewizyjne standardy. Burmistrz z zastępcami sterowała wszystkim ręcznie. Ciągle przychodzili do redakcji i nadzorowali każdy materiał. Gdy przekonywałem, że trzeba budować zespół, obiecywali, że pomyślą. No i myślą tak do dziś – Krzysztof wspomina CTV z nostalgią, bo była to jego pierwsza stała praca po studiach informatycznych.

Kamil Kowalik (26 lat) odszedł z CTV i wydziału promocji Czeladzi, bo został radnym opozycji, ale mówi, że gdyby to mogło uratować telewizję (i gdyby nowe władze tego chciały), gotów byłby pracować w niej za darmo. – Świątek czy piątek siedzieliśmy w redakcji, nie licząc godzin. Sami młodzi z takim wielkim marzeniem, że Czeladź pierwsza w Zagłębiu ma swoją własną telewizję! – wspomina Kowalik. Prawie płakać mu się zachciało, gdy niedawno zobaczył w redakcyjnym pokoju nr 101 rozłożony komputer do montażu filmów. – Profesjonalna kamera, sprzęt TV, oprogramowanie warte kilkadziesiąt tysięcy złotych kurzą się teraz, zamiast pokazywać, czym żyją mieszkańcy Czeladzi – żałuje Kowalik.

Jedna z plotek, którymi żyje dziś odcięte od podstawowych informacji miasto, głosi, że drogi sprzęt po upadłej CTV przejęło Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych, które prowadzi w byłej czeladzkiej kopalni Saturn Galerię Sztuki Współczesnej “Elektrownia”. Jan Powałka, szef stowarzyszenia, domyśla się, że ludzie zobaczyli na jednej z imprez pracownika UM z kamerą CTV na ramieniu i stąd nieprawdziwe pogłoski. – Sam nie potrafię przeboleć, że już nie mamy telewizji i nie pojmuję, jak można było roztrwonić kapitał, jakim w CTV byli młodzi zapaleńcy z pomysłem na nowoczesne miasto?! Zarzucano im niekiedy, że za bardzo realizują wizję byłego burmistrza. Problem w tym, że nowe władze nie pokazały dotąd żadnej wizji! Ale rozwaliły coś wartościowego, a to żadna sztuka.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9675632,Telewizji_juz_nie_ma__Wizji_tez_brak.html#ixzz1NX1BAbDE

25-05-2011, 18:45

Pochlebna recenzja naszego wydawnictwa  »

Puls Miasta
ERW
25-05-2011

“Cienie nie – zapomnianych przodków” – pod takim tytułem ukazała się na łamach miesięcznika społeczno – kulturalnego “Śląsk” recenzja książki Łukasza Wyrzykowskiego ” Długość cienia”. Miło nam, że książka wydana nakładem Urzędu Miasta z okazji 20 – lecia samorządu terytorialnego, zyskała tak pochlebną opinię publicysty, historyka sztuki, Andrzeja Łojana.

"Długość cienia"

“Kiedy sięgnąłem po nową książkę znanego katowickiego dziennikarza, pomyślałem sobie tak na wszelki wypadek i trochę złośliwie: jak on się upora z tym niewdzięcznym zadaniem. Pozytywnie o całej plejadzie włodarzy Siemianowic! Czy to w ogóle możliwe?

W miarę postępu lektury dzielna piątka prezydentów Siemianowic (plus jedna pani) jest nam coraz bliższa. Fajniste karlusy, osoby skromne i rzetelne, chciało się zakrzyknąć z entuzjazmem. Podoba nam się, przynajmniej mnie, iż bez zadęcia i zbędnej pozy robią wszystko, co trzeba dla swojej “małej ojczyzny”, zwanej też Heimatem. Nie unikniemy także amerykańskiego określenia “self – mademan”, które jest wyświechtane, ale do siemianowickich karier pasuje jak ulał.

Tych ludzi wyniosły wysoko (na fotel prezydencki) zdrowe, pozytywne zasady wpojone im przez rodzinę i otoczenie, kontynuacja cech z trudem wypracowanych, nie podlegających dyskusji, takich jak wytrwałość, nawet upór, pracowitość, zdrowa ambicja, szacunek dla konkretu, brak wszelkiej pozy i efekciarstwa. Ani śladu tzw. wielkopańskich fanaberii, jakże typowych, niestety, dla mało – i średniomiasteczkowych notabli. Książka, jeśli tak można powiedzieć, jest wielką pochwałą takich właśnie będących esencją śląskości postaw, wzywa do ich pielęgnowania i utrwalania tego wspaniałego plebejskiego dziedzictwa.

Kłania się tutaj…Kazimierz Karabasz i jego dokumentalny film “Rok Francka W.”, portret ambitnego chłopca z nizin, który z uporem pcha się wyżej. Filmy Karabasza zalicza się obecnie do cenionego wysoko tzw. dokumentu bezinteresownego, który niczego nie propaguje będąc “jedynie” cierpliwą obserwacją życia.Z przesłaniem tego nurtu koresponduje niezwykle istotne stwierdzenie zawarte w posłowiu “Długości cienia”, które zacytuję: “Bohaterem tej książki mógłby zostać każdy. Gdyż każdy ze swoimi przeżyciami, doświadczeniami, przemyśleniami stanowi niezapisaną historię.” O wiele ciekawszą – chciałoby się dodać – niż różne wydumane fabułki. Wracając do generalnych założeń książki Łukasza Wyrzykowskiego, czyli tzw. wydźwięku, należy pamiętać, że wszyscy ci panowie prezydenci i jedna pani, działali w okresie stopniowej transformacji ostatnich 20 lat, czyli powrotu do normalności podstawowych, uniwersalnych pojęć, słowem do demokracji po okresie PRL-owskim, nieudanych w większości eksperymentach ideowo – ustrojowych.

Po szaleństwach rewolucji francuskiej też nastąpił podobny okres uspokojenia, wyciszenia nazywanego restauracją (powrót do władzy dynastii Burbonów). Co zdobyliśmy to nasze, ale aby utrwalić zdobycze trzeba się zatrzymać. A nawet cofnąć. Tak się toczy światek; dwa kroki do przodu, jeden wstecz. Autor opowieści biograficznych o siemianowickich prezydentach zdaje sobie z tego sprawę i czujnie rejestruje te nowe trendy naszej współczesności.

Chciałbym także pochwalić zalety stylu i bogactwo języka. Podkreślam z naciskiem: To się czyta! Lektura wciąga. Potoczyste gawędy, frapujące opowieści, omszałe klechdy.Talent narracyjny nie ulega kwestii. Autor z prawdziwą czułością cyzeluje opisy powikłanych losów bohaterów. Te rodzinne sagi wyraźnie go fascynują. Tok opowiadań żywy, wartki, autor nie dopuszcza do jałowego gadulstwa, bezładnej paplaniny. Wydarzenia są poddawane rygorom syntezy i towarzyszy im umiejętnie wplatany celny komentarz odautorski. Łukasz Wyrzykowski wzoruje się – dobrym rezultatem – na najlepszych osiągnięciach tego gatunku. Andrzej Łojan”

Całość: http://www.siemianowice.pl/isi/index.php?op=show&cat=3&nid=12273

25-05-2011, 16:55

Zapraszamy na debatę i galę konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku  »

Wiadomości24.pl
Lidia Raś
25-05-2011

14 czerwca zapraszamy autorów Wiadomości24.pl oraz sympatyków naszego serwisu na galę konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku. Uroczystość ogłoszenia wyników konkursu poprzedzi debata na temat “W jakim stopniu internet zmienił tradycyjne dziennikarstwo”, z udziałem dziennikarzy, medioznawców, blogerów, specjalistów branży IT, na którą gorąco zapraszamy.

14 czerwca to także Dzień Dziennikarza Obywatelskiego, więc mamy jeszcze jedną okazję, by spotkać się w świecie realnym, poznać, porozmawiać.

Będzie nam miło gościć Was w Centrum Nauki Kopernik!

Debata “W jakim stopniu internet zmienił tradycyjne dziennikarstwo” rozpocznie się o godzinie 12, w warszawskim Centrum Nauki Kopernik. Udział w niej zapowiedzieli znani dziennikarze, medioznawcy, blogerzy. Prosimy o potwierdzenie obecności na debacie e-mailem, na adres: doroku@wiadomosci24.pl i serdecznie na nią zapraszamy, bo to rzadka okazja spotkania takich znawców tematu.

O przemianie dziennikarstwa rozmawiać będą: prof. Włodzimierz Gogołek, z Zakładu Dziennikarstwo Online UW, prof. Wiesław Godzic, medioznawca, SWPS, Jacek Żakowski, dziennikarz, Kierownik Katedry Dziennikarstwa Collegium Civitas, Bartosz Węglarczyk – dziennikarz, GW, TVN, Paweł Siennicki, redaktor naczelny dziennika “Polska”, Igor Janke, Rzeczpospolita, Salon24.pl, Daniel Biesiada, Developer Evangelist (Microsoft), twórcy blogów: Maciej Budzich (mediafun), Krystian Kozerawski (mackozer.pl), Przemysław Pająk (Spider’s Web).

Debata potrwa do godziny 13.30.

Na galę Konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku zapraszamy 30 minut później, czyli na godzinę 14. Poprowadzi ją Dorota Wellman.

Podczas gali dowiemy się kto decyzją Kapituły Konkursu otrzymał tytuł Dziennikarza Obywatelskiego 2010 Roku, poznamy laureatów w poszczególnych kategoriach, wyłonionych na drodze głosowania SMS oraz laureata nagrody specjalnej Subaru. Prosimy o potwierdzenie obecności e-mailem, na adres: doroku@wiadomosci24.pl

Przypomnijmy, iż Kapitułę Konkursu tworzą w tym roku: Stefan Bratkowski (przewodniczący), Adam Bodnar, Agnieszka Gajzler, Paweł Nowacki, Michał Olszański, Jolanta Paczkowska, Marta Perchuć-Burzyńska, Mikołaj Piotrowski, Maciej Przymusiński, Paweł Siennicki,Wiktor Świetlik.

14 czerwca 2011
godzina 12
Centrum Nauki Kopernik
Wybrzeże Kościuszkowskie 20
Warszawa

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/zapraszamy_na_debate_i_gale_konkursu_dziennikarz_196487.h tml?sesja_gratka=be2b51263a02b921a47032ae3ba92c05

25-05-2011, 11:22

Śląski dziennikarz w finale “Dzień dobry pogoda”  »

MMSilesia.pl
Adrian Leks
25-05-2011

Adam Giza coraz bliżej TVN

Adam Giza jest już w finale reality show, które emitowane jest na antenie TVN. Nagrodą jest stanowisko prezentera pogody w porannym programie.

Adam Giza

O tym, że prezenter Telewizji TVS bierze udział w programie ”Dzień dobry pogoda” informowaliśmy w połowie kwietnia. Teraz Adam Giza znalazł się już w finałowej trójce, w której są także Katarzyna Krupa – znana z “Tańca z gwiazdami” oraz Krzysztof Bogalecki, były prezenter TVN Gra.

- Z pewnością w finale wszystko może się zdarzyć. Zarówno Kasia, jak i Krzysztof są rywalami z najwyższej półki. Śmiało można powiedzieć, że cała nasza trójka ma podobny poziom i telewizyjny warsztat. Dla widzów odcinek finałowy będzie z pewnością ciekawy – uważa 23- letni rybniczanin.

Dzięki udziałowi w reality show ekipa Dzień dobry TVN w najbliższą niedzielę odwiedzi Rybnik. – Cieszę się, że będę mógł zareklamować moje rodzinne miasto. Dla mnie Rybnik zawsze był, jest i będzie najpiękniejszy – dodaje Giza.

Zwycięzcę programu poznamy we wtorek (31 maja), na żywo w Dzień dobry TVN. O tym kto zostanie nowym prezenterem pogody zdecydują widzowie w głosowaniu sms-owym.

Całość: http://www.mmsilesia.pl/372755/2011/5/25/slaski-dziennikarz-w-finale-dzien-dobry-pogoda? category=kultura

25-05-2011, 10:30

“Sosnowiec ma własnego YouTuba”  »

MMSilesia.pl
Jędrzej Bogus
25-05-2011

Czy zdarzyło się wam spędzić wiele czasu szukając czegoś o swoim mieście w sieci? Sosnowieccy urzędnicy postanowili to zmienić. Zobaczcie jak to zrobili?

- Uruchomiliśmy w naszym serwisie dwie nowe funkcje. Pierwsza jest nowatorska na skale kraju. Jest to strona www.tv.sosnowiec.pl, która nie ma być konkurencją dla telewizji, a miejscem gdzie zebrano wszystkie filmy poświęcone naszemu miastu. Druga to odpowiedź na zapotrzebowanie mieszkańców, czyli nasza strona w wersji light – wyjaśnia Grzegorz Dąbrowski, naczelnik Wydziału Promocji i Informacji sosnowieckiego magistratu.

Serwis wideo dostępny pod adresem www.tv.sosnowiec.pl to miejsce, w którym zebrano wszystkie filmy poświęcone Sosnowcowi do tej pory dostępne w sieci. Rozwiązanie to ma ułatwić mieszkańcom odnalezienie potrzebnych informacji i skrócić czas ich szukania. To główne założenia, którymi kierowali się twórcy.

- Nie chcemy robić konkurencji. Po prostu na naszej stronie udostępniliśmy materiały filmowe z różnych kanałów typu YouTube. W zakładce kanały miejskie znajduje się kilkanaście odnośników tematycznych, a pod nimi filmy właśnie temu tematowi poświęcone. W przyszłości będziemy tworzyć nowe, gdy tylko zajdzie taka potrzeba – tłumaczy Rafał Łysy, z sosnowieckiego magistratu.

Sosnowiecki YouTube już działa. Materiały wideo pochodzą od internautów, oraz regionalnych mediów. Również z portalu MM Silesia. Łącznie ponad 180 filmów. Od czwartku na tv.sosnowiec.pl oglądać będzie można również sesje rady miejskiej. Wkrótce też urzędnicy planują zakup sprzętu do rejestracji wydarzeń miejskich. To jednak nie koniec zmian.

- Obecnie coraz większa popularnością cieszą się telefony komórkowe i smart fony. Dla ich użytkowników przygotowaliśmy serwis light, czyli taki który szybko będzie ładował się w telefonach komórkowych. Na nim znajdziemy te same informacje, które pojawiają się na stronie urzędu – dodaje Dąbrowski.

Mobilna strona dostępna jest pod adresami: www.sosnowiec.pl , www.m.sosnowiec.pl , www.lajt.sosnowiec.pl i www.smart.sosnowiec.pl. Urzędnicy nie poprzestali tylko na tym. Obecnie trwają prace nad dostosowaniem serwisów miejskich dla osób niepełnosprawnych w tym również dla niewidomych.

Całość: http://www.mmsilesia.pl/372697/2011/5/25/sosnowiec-ma-wlasnego-youtuba?category=news

23-05-2011, 18:08

Rozdano nagrody Grand PiK 2011  »

Press
(TAM)
23-05-2011

Magdalena Wadowska z Radia Kraków zdobyła pierwszą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Artystycznych Form Radiowych Grand PiK 2011 organizowanym przez Radio Pomorza i Kujaw.

Magdalena Wadowska otrzymała nagrodę główną w wysokości 10 tys. zł za utwór “Rozmowa” – jak uzasadniło jury: za jego “precyzyjną, ascetyczną formę, która pozwala dotknąć istoty najważniejszych pytań dotyczących życia i śmierci oraz za uniwersalizm historii człowieka, który pyta o sens życia”. Wadowska była jurorką Grand Press Photo 2011 w kategorii Fotokasty.

W konkursie przyznano dwie nagrody specjalne (po 5 tys. zł): Żanecie Walentyn z Radia PiK za utwór “Pana Jana umowa z Bogiem” i Jolancie Rudnik z Radia Koszalin za materiał “Czarny temat – Regina”. Przyznano również trzy wyróżnienia: Michałowi Słobodzianowi z Radia PiK (“Jestem niewidzialny”), Katarzynie Błaszczyk ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia (“Alona – życie pomiędzy”) i Feliksowi Netzowi z Teatru Polskiego Radia (“Odchodzimy”).

Do konkursu zgłoszono 24 utwory dziennikarzy radiowych z całego kraju – słuchowiska, reportaże, spektakle teatru radiowego i prace na pograniczu tych form. W jury zasiadali: Janina Jankowska, Irena Piłatowska, Michał Jagodziński, Janusz Kukuła, Waldemar Modestowicz i Józef Wycisk.

Całość: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=26056