Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-09-2016, 07:32

Cezary Gmyz wkrótce zacznie nadawać dla TVP z Berlina, ale jeszcze nie ma mieszkania  »

Press
(RUT)
23-09-2016

Cezary Gmyz niedługo obejmie funkcję zagranicznego korespondenta TVP. Jak poinformowała “Presserwis” telewizja, stanie się to “tak szybko, jak to możliwe”.

Cezary Gmyz

Dotychczas ani Telewizja Polska, ani Cezary Gmyz nie potwierdzali wprost naszych informacji. O tym, że Gmyz zastąpi w Berlinie Marcina Antosiewicza, pisaliśmy nieoficjalnie na początku września br.

“Cezary Gmyz obejmie stanowisko korespondenta TVP w Niemczech tak szybko, jak to możliwe po domknięciu spraw logistycznych (m.in. związanych z wynajmem mieszkania)” – informuje teraz w odpowiedzi na pytania “Presserwisu” biuro prasowe TVP.

Gmyz odszedł niedawno z Telewizji Republika, w której pracował trzy lata, prowadząc programy “Z filmoteki bezpieki” i “Kuchnia polska”. Był członkiem rady nadzorczej TV Republika, z czego również zrezygnował. Jako korespondent TVP nadal zamierza publikować w “Tygodniku do Rzeczy”.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45741,cezary-gmyz-wkrotce-zacznie-nadawac-dla-tvp-z-berlina_-ale-jeszcze-nie-ma-mieszkania

23-09-2016, 07:00

Odrzucony kandydat zaskarży wyniki konkursu na prezesa TVP, zarzuca złamanie przepisów ws. Brauna i Kurskiego  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-09-2016

Maciej Maciejowski, który odpadł w drugim etapie konkurs na prezesa Telewizji Polskiej, wezwał Radę Mediów Narodowych do unieważnienia dotychczasowych wyników. Uważa, że Rada złamała prawo, dopuszczając do konkursu skazanego wyrokiem Grzegorza Brauna i Jacka Kurskiego, który według świadków miał złożyć zgłoszenia tuż po terminie.

W środę członkowie Rady Mediów Narodowych z 18 kandydatów zakwalifikowanych po ocenie formalnej ich zgłoszeń do drugiego etapu konkursu na prezesa TVP wybrali cztery osoby do ostatniego etapu. Są to obecny prezes TVP Jacek Kurski, Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński i Bogdan Czajkowski. http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kurski-romaszewska-guzy-skowronski-i-czajkowski-w-finale-konkursu-na-prezesa-telewizji-polskiej

W środę rano pojawiły się informacje sugerujące, że Grzegorz Braun i Jacek Kurski nie powinni zostać dopuszczeni do konkursu. Braun w ub.r. został skazany prawomocnym wyrokiem sądowym, a Kurski według relacji świadków opublikowanych w “Gazecie Wyborczej” i “Rzeczpospolitej” miał złożyć dokumenty konkursowe tuż po wyznaczonym terminie (Kursk twierdzi, że ma potwierdzenie przyjęcia jego zgłoszenia na cztery minuty przed upływem terminu). Grzegorz Podżorny, członek Rady Mediów Narodowych, ocenił, że do drugiego etapu zakwalifikowano wbrew regulaminowi 8 kandydatów i złożył wniosek o unieważnienie procedury, który został odrzucony (poparł go tylko Juliusz Braun, przeciw zagłosowali Krzysztof Czbański, Joanna Lichocka i Elżbieta Kruk).

Maciej Maciejowski, który odpadł z konkursu w drugim etapie, w czwartek skierował do przewodniczącego RMN Krzysztofa Czbańskiego oficjalne wezwanie do wstrzymania wykonania uchwał o wyborze kandydatów w konkursie. Uzasadnił to podejrzeniem, że “na skutek wydania ich z rażącym naruszeniem prawa, są one obarczone wadą nieważności”.

Tymi naruszeniami według Maciejowskiego jest zakwalifikowanie do konkursu Grzegorza Brauna i Jacka Kurskiego. W piśmie ocenia, że udział Brauna w konkursie “świadczy o lekceważeniu zarówno przez samego kandydata, jak i przez samą Radę ustalonych procedur działania, a w konsekwencji tworzy niebezpieczny precedens akceptowania bezprawia przez centralne organy państwa”, natomiast dopuszczenie kandydatury Kurskiego – że “niektórym wolno więcej”.

- W realiach przedmiotowej sprawy, jako kandydat niezwiązany polityczny z partią rządzącą, która to też posiada zdecydowaną większość w Radzie Mediów Narodowych, w świetle zaistniałych incydentów w postaci dopuszczenia do udziału w konkursie sympatyzującego z PIS -  Pana Grzegorza Brauna, a także Pana Jacka Kurskiego, obydwojga prawdopodobnie niespełniających nawet wymogów formalnych przewidzianych w regulaminie konkursu, czuję się pokrzywdzony i dyskryminowany – stwierdza Maciej Maciejowski. – Nie ulega wątpliwości, że jakiekolwiek braki formalne w przypadku kandydatów wywodzących się z innych niż PIS partii politycznych nie zostałyby zaakceptowane, a ich zgłoszenia podlegałyby natychmiastowemu odrzuceniu. Takie działanie stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa – dodaje.

Krytykuje też to, że Rada Mediów Narodowych nie ujawniła treści uchwał podjętych w ramach konkursu, łamiąc zapisaną w jego regulaminie zasadę jawności. – Świadczy to o braku przejrzystości i rodzi podejrzenia o działanie wbrew ustalonej procedurze, a także powszechnie obowiązującym przepisom prawa – ocenia.

Według Macieja Maciejowskiego w tej sytuacji Rada Mediów Narodowych naruszyła nie tylko swoje wewnętrzne procedury, lecz także Kodeks postępowania administracyjnego (m.in. art. 7 i 8 mówiące, że organa administracji publicznej stoją na straży praworządności i prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej oraz art. 9 i 10 zobowiązujące te organa do zapewniania stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania  i do udzielania informacji) oraz Konstytucję RP (art. 32, zgodnie z którym nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym z jakiejkolwiek przyczyny).

Maciejowski domaga się udostępnienia protokołów z posiedzeń i uchwał  Rady Mediów Narodowych o wyborze kandydatów na prezesa TVP, a także nagrania z kamer monitoringu biura podawczego Kancelarii Sejmu z 15 września z okolic godz. 16, kiedy swoje zgłoszenie złożył Jacek Kurski.

Skierowane przez Macieja Maciejowskiego wezwanie do usunięcia naruszeń prawa jest zapowiedzią zaskarżenia do Sądu administracyjnego uchwał o wyborze kandydatów na prezesa TVP.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/odrzucony-kandydat-zaskarzy-wyniki-konkursu-na-prezesa-tvp-zarzuca-zlamanie-przepisow-ws-brauna-i-kurskiego

23-09-2016, 06:50

Robert Mazurek coraz lepszy w wywiadach w RMF FM, braki warsztatowe nadrabia doświadczeniem (opinie)  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Tomasz Wojtas
23-09-2016

Robert Mazurek nie ma tak świetnego warsztatu radiowego jak Konrad Piasecki czy Marcin Zaborski, ale nadrabia to wiedzą i doświadczeniem dziennikarskim. W radiu ciężko mu będzie przeprowadzić rozmowy równie błyskotliwe co jego niektóre wywiady prasowe, jednak po słabym początku radzi sobie coraz lepiej – wywiady Mazurka w RMF FM oceniają Jacek Nizinkiewicz, Marek Kacprzak i Marcin Makowski.

Robert Mazurek

Publicysta “W Sieci” i “Rzeczpospolitej” Robert Mazurek jest gospodarzem porannej rozmowy politycznej w RMF FM od początku września. Jego wywiady, trwające ok. 10 minut, są emitowane od poniedziałku do piątku po serwisie informacyjnym o godz. 8. Dziennikarz zastąpił w stacji Konrada Piaseckiego, który od września o tej samej porze prowadzi rozmowy w Radiu ZET.

Pierwszym gościem Roberta Mazurka w RMF FM była premier Beata Szydło, rozmowa z nią z konieczności została nagrana kilka godzin przed emisją. Wywiad został krytycznie oceniony przez niektórych dziennikarzy aktywnych na Twitterze. – Powiedzmy otwarcie: dziś nie dał rady Mazurek. Nie najlepiej się tego słucha, a to połowa sukcesu – napisał Mikołaj Wójcik z “Faktu”. – Mazurek w RMF FM. Pierwsze śliwki robaczywki – stwierdził Wojciech Pawlak z WP. – Od zawsze twierdzę, że wywiad radiowy to najtrudniejsza kategoria wywiadu. Nie każdy daje radę – ocenił Krzysztof Skórzyński z “Faktów” TVN. – Nie dołączę się do jazdy po Robercie Mazurku za rozmowę z Beatą Szydło w RMF. Nie ma co porównywać z Konradem Piaseckim, bo Robert ma inny styl – zaznaczył Michał Szułdrzyński z “Rzeczpospolitej”. – Dajcie się rozkręcić – zasugerowała Arleta Zalewska z “Faktów” TVN.

Jak zatem wypadły kolejne wywiady Roberta Mazurka w RMF FM? Zdaniem Jacka Nizinkiewicza, dziennikarza “Rzeczpospolitej” prowadzącego w jej serwisie internetowym program “#Rzeczopolityce”, niewiele poprawiło się od pierwszej rozmowy. – Uszy bolą. Dziwne, że Robert Mazurek nie poczynił żadnych postępów od czasu “Lekkiej jazdy Mazurka i Zalewskiego” w TVP 1 z czasów poprzednich rządów PiS. Wywiad otwarcia z Beatą Szydło to była dobra szkoła tego jak wywiad radiowy nie powinien wyglądać. Głos nieradiowy, słaba dykcja, pomyłki językowe, zdania nieskładne, niegramatyczne i długo budowane, słaby timing plus wpadka faktograficzna. Totalny brak przygotowania. I niestety rozmowa na kolanach – wylicza Nizinkiewicz.

Za to dziennikarz Polsat News Marek Kacprzak uważa, że ewentualne mankamenty warsztatu radiowego są dużo mniej istotne od ogólnego doświadczenia dziennikarskiego Mazurka. – Minęły bezpowrotnie czasy, gdzie w pierwszej kolejności najważniejsza była określona barwa głosu, dopasowanie do formatu stacji, a później jeszcze wszystko co składa się na tzw. warsztat. Teraz najważniejsza jest wiedza. To wyróżnia poważne i profesjonalne media od całej sfery amatorskiej działalności w internecie – mówi nam Kacprzak. – Nie można Robertowi Mazurkowi odmówić braku wiedzy, a to w przypadku rozmów z politykami jest najważniejsze. Dzięki temu politycy nie mogą opowiadać niestworzonych rzeczy – dodaje.

Według dziennikarza “Do Rzeczy” Marcina Makowskiego Robert Mazurek w swoich pierwszych wywiadach w RMF FM wprawiał się do nowej roli. – Słychać było, że szukał najlepszej formuły prowadzenia rozmowy. Niektórzy goście go zdominowali, czasami bardzo starał się skupić uwagę na sobie: za dużo dopowiadał i komentował – opisuje Makowski. – Być może był stremowany, przecież nie jest dziennikarzem radiowym – zastanawia się.

Robert Mazurek w RMF FM zastąpił Konrada Piaseckiego, a stacja jednocześnie do prowadzenia popołudniowych wywiadów zaangażowała Marcina Zaborskiego. W takiej sytuacji nieuniknione są porównania z tymi dwoma dziennikarzami, mającymi zdecydowanie większe doświadczenie w wywiadach na żywo (Mazurek kilka lat temu prowadził autorski program w Programie II Polskiego Radia, ponadto od stycznia do lipca br. był jednym z gospodarzy programu “#dziejesienazywo” na WP.pl).

- Porównywanie Mazurka z radiowcami typu Piasecki czy Zaborski jest absurdem. Obaj są radiowcami z krwi i kości. Przez lata przeprowadzili wiele wywiadów i mają doskonały warsztat – stwierdza Jacek Nizinkiewicz. – Nie rozumiem tej krytyki Mazurka. Rozmawia z gośćmi spokojnie. Na pewno nie jest kopią Konrada Piaseckiego. I dobrze. Kopie zawsze źle brzmią. Naśladowanie czyjegoś stylu jest gorsze, niż wypracowywanie własnego – ocenia Marek Kacprzak. -

Zdaniem Jacka Nizinkiewicza za zaangażowaniem Roberta Mazurka przez RMF FM stoją przesłanki polityczne. – Można sądzić, że Mazurek, podobnie jak Piotr Semka czy Paweł Lisicki w Trójce, nie dostał programu ze względu na swój warsztat radiowy, ale na dobre kontakty z politykami obozu rządzącego. Prawdopodobnie zatrudniający go liczyli, że jego wywiady na antenie będą równie błyskotliwe co na papierze – spekuluje Nizinkiewicz. – Niestety, te rozmowy nie brzmią. Sympatie i antypatie prowadzącego są aż nazbyt czytelne. Słuchacze nie wiedzą, jakie poglądy ma Zaborowski i Piasecki, czego nie da się powiedzieć o Mazurku. Zmiana Piaseckiego na Mazurka jest dobrą zmianą, ale tylko dla rządzących – ocenia dziennikarz “Rzeczpospolitej”.

Za to Marcin Makowski nie zauważył, żeby Robert Mazurek bardziej atakował polityków opozycyjnych niż rządzących. – Jeżeli ma czym “docisnąć”, to robi to wobec wszystkich rozmówców. Nie odniosłem wrażenia, że dawał taryfę ulgową politykom obozu rządzącego – stwierdza. – W wywiadzie z Jarosławem Sellinem dopytywał o “Misiewiczów”, nepotyzm w spółkach Skarbu Państwa, a tłumaczącemu się Sellinowi, byłemu dziennikarzowi, powiedział w końcu: “Będzie się pan smażył w dziennikarskim piekle za mówienie takich rzeczy”. Ryszarda Czarneckiego pytał o jego syna zatrudnionego w firmie państwowej – przypomina dziennikarz “Do Rzeczy”. – Wydaje mi się, że dość uczciwie traktuje polityków opozycji i obozu rządzącego – podsumowuje.

Robert Mazurek jest znany z błyskotliwych wywiadów prasowych, w których wypowiada cięte riposty i zadaje podchwytliwe pytania, zdarzało mu się też wprowadzać rozmówców w błąd, żeby zdemaskować ich niekompetencję. Trzy lata temu posłanka Platformy Obywatelskiej Ligia Krajewska chciała go nawet pozwać za nieuwzględnienie jej wszystkich poprawek w wywiadzie, w którym skrytykowała dawny program wyborczy PO, po tym jak dziennikarz zasugerował jej, że to postulaty PiS-u. Natomiast trzy tygodnie temu Mazurek prześmiewczo przepraszał ministra kultury Piotra Glińskiego za niekompletną autoryzację wywiadu z nim. Od kilku lat przygotowywane przez dziennikarza rozmowy są publikowane w “Plusie Minusie”, weekendowym wydaniu “Rzeczpospolitej”.

Z dotychczasowych wywiadów Roberta Mazurka w RMF FM najbardziej omawiany w innych mediach był ten z Julią Piterą. Europosłanka PO przyznała w nim, że nie wykonała nadal prawomocnego wyroku w procesie przegranym z Mariuszem Kamińskim, ale to nieważne w świetle naruszeń prawa przez polityków PiS.

- Robert Mazurek jest dobry w redagowaniu swoich wywiadów gazetowych, ale w rozmowach na żywo tego nie da się zrobić. Mazurek radiowy jest cieniem Mazurka papierowego. Mimo wszystko do końca rządów PiS nowy prowadzący dla RMF będzie bardzo wygodny, mimo że jego rozmowy radiowe, w przeciwieństwie do papierowych, do politycznej debaty niewiele wnoszą. – uważa Jacek Nizinkiewicz. – Ale to się może zmienić gdy politycy zrozumieją, że opłaca im się “odpalać” newsa w rozgłośni o największej słuchalności. Duża praca do wykonania przed nowym prowadzącym, ale raczej zdaje sobie z tego sprawę i weźmie się za siebie. Inaczej słuchacze będą przełączać się na Konrada Piaseckiego w Radiu ZET, gdzie radzi sobie bardzo dobrze – prognozuje dziennikarz “Rzeczpospolitej”.

Marcin Makowski już zauważył natomiast poprawę w wywiadach Mazurka w RMF FM. – Z czasem odnalazł swoją formułę, jego rozmowy są coraz ciekawsze. Czwartkowy wywiad z posłanką Nowoczesnej był już w stylu, do którego przyzwyczaił nas w “Rzeczpospolitej”: potrafił postawić się w opozycji do polityka w sposób inteligentny, momentami ironiczny – ocenia dziennikarz “Do Rzeczy”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/robert-mazurek-coraz-lepszy-w-wywiadach-w-rmf-fm-braki-warsztatowe-nadrabia-doswiadczeniem-opinie

23-09-2016, 06:45

Telewizja Polska zerwała współpracę z Piotrem Nisztorem. “Przez twitterowe żarty z Kurskiego”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-09-2016

Dziennikarz TV Republika i “Gazety Polskiej Codziennie” Piotr Nisztor nie prowadzi już programu “Porozmawiajmy o…” w TVP3 Warszawa. Twierdzi, że zdecydował o tym zarząd TVP, a powodem jest jego aktywność na Twiiterze, m.in. żarty z Jacka Kurskiego.

Piotr Nisztor

Piotr Nisztor dołączył do gospodarzy codziennego programu publicystycznego TVP3 Warszawa “Porozmawiajmy o…” w połowie czerwca br. Prowadził piątkowe wydania programu.

- Ze względu na moją aktywność na Twitterze na temat prezesa Kurskiego najpierw zostałem zawieszony, a dzisiaj dowiedziałem się o zakończeniu współpracy ze mną i że jest to decyzja zarządu kierowanego przez Jacka Kurskiego – opisuje Nisztor w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

- Pozbawiono mnie 500 zł za odcinek – dodał dziennikarz na Twitterze. Przypomniał też swój tweet z 2 sierpnia, kiedy Jacek Kurski został odwołany przez Radę Mediów Narodowych z funkcji prezesa TVP (początkowo miał stracić stanowisko natychmiast, potem zdecydowano, że uchwała wejdzie w życie po rozstrzygnięciu konkursu na prezesa TVP, najpóźniej 15 października). Rafał Hirsch opublikował sondę z żartobliwymi propozycjami pracy dla Kurskiego. – Ostatnia propozycja przyszłej pracy mega chociaż lepszym stanowiskiem byłby szef 4-osobowego zespołu podziemnego w kopalni diamentów w Sierra Leone – skomentował Piotr Nisztor.

W ostatnich dniach Piotr Nisztor zaczął pojawiać się w Telewizji Republika w cyklu “Chłodnym okiem”, autorskim przeglądzie prasy emitowanym w ramach porannego pasma. Zastąpił w tej roli Cezarego Gmyza, który pożegnał się ze stacją na początku września, zostanie nowym korespondentem Telewizji Polskiej w Niemczech. Innymi stałymi komentatorami w “Chłodnym okiem” są Rafał Ziemkiewicz i Tomasz Terlikowski.

Nisztor w TV Republika prowadzi też swój cotygodniowy program “Rozmowa ściśle jawna”. Ponadto współpracuje na stałe z “Gazetą Polską Codziennie”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/telewizja-polska-zerwala-wspolprace-z-piotrem-nisztorem-przez-twitterowe-zarty-z-kurskiego

23-09-2016, 06:37

Wieczorna “Tu jest muzyka” oraz weekendowa audycja Tarki, Kilena i Czejarka w jesiennej ramówce Jedynki  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
kl
23-09-2016

W najbliższą niedzielę rusza jesienna ramówka radiowej Jedynki. Wśród kilkunastu nowości są m.in. codzienne wieczorne pasmo muzyczne, audycje publicystyczne, historyczne i konsumenckie, a także weekendowy program poranny, który za każdym razem będzie nadawany z innego regionu Polski. – Nowa ramówka tworzona była przede wszystkim z myślą o najwierniejszych słuchaczach – mówi Wirtualnemedia.pl Rafał Porzeziński, dyrektor stacji.

Rafał Porzeziński

Pierwszą jesienną nowością radiowej Jedynki jest premierowe pasmo “Tu jest muzyka”, którego będzie można słuchać od poniedziałku do piątku od godz. 20.00 do 21.00. Każdego dnia ze słuchaczami spotka się inny prowadzący i zaprezentuje inny gatunek muzyczny. I tak: w poniedziałki program poprowadzi Piotr Iwicki (dyrektor Agencji Muzycznej Polskiego Radia), który m.in. przypomni płyty sprzed lat. We wtorki Marcin Kusy zaprezentuje szeroko pojętą muzykę alternatywną, a w środy ze słuchaczami spotykać się będzie Paweł Sztompke, który prezentować będzie muzykę filmową i teatralną.

W czwartki w “Tu jest muzyka” pojawiać się będzie Anna Will – tego dnia będzie można posłuchać m.in. muzyki vintage (w każdy trzeci czwartek miesiąca nadawany będzie cykl “Co słychać u sąsiada”, poświęcony muzyce Europy Środkowo-Wschodniej). W piątki na antenie zagości Dariusz Michalski z muzyką z lat 70. i 80. XX wieku. W paśmie “Tu jest muzyka” przez cały tydzień prezentowane będą także nowości, w tym premierowe polskie utwory. Radiowa Jedynka wprowadzi na swoją antenę nowe pasmo muzyczne także w sobotę. Będzie to program “Muzyczny wehikuł czasu”, którego będzie można słuchać od godz. 23.00 do północy. Program poprowadzi Dariusz Michalski.

Jesienią kontynuowana będzie poranna audycja “Podwójne espresso”, którą od poniedziałku do piątku (od godz. 5.10) nadal prowadzić będą Monika Tarka i Robert Kilen. W audycji znajdą się m.in. przegląd prasy, kalendarium, konkursy, a także ciekawostki, muzyka i prognoza pogody. Sobotnie wydania “Podwójnego espresso” poprowadzą Marta Januszewska i Piotr Firan.

W poniedziałki w godz. 21.00-22.00 będzie można posłuchać premierowej audycji “Kontra-Punkt”, poświęconej miejscu i znaczeniu Polski w zmieniającym się świecie. Poprowadzą ją Grzegorz Ślubowski i Michał Żakowski. W soboty w godz. 9.00-11.00 pojawi się z kolei nowa audycja “Jedyne takie miejsce”, w której Monika Tarka, Roman Czejarek i Robert Kilen będą odwiedzać różne ciekawe zakątki Polski, skąd nadawany będzie program radiowej Jedynki.

Będą także nowości w ramach Teatru Polskiego Radia. W sobotę i niedzielę o godz. 17.00 będzie można słuchać słuchowisk, a okazjonalnie nadawane będą koncerty Studia Piosenki. Co tydzień we wtorki i piątki o 19.30 Jedynka wyemituje dwa premierowe słuchowiska Studia Reportażu Polskiego Radia.

Radiowa Jedynka przygotowała także nowy program dla konsumentów, zatytułowany “Patrz na prawo”. Będzie on emitowany w soboty o godz.19.00. Prowadząca Anna Grabowska wraz z zaproszonymi gośćmi udzielać będzie słuchaczom porad i wyjaśniać problematyczne kwestie prawno-gospodarcze.

Stacja przygotowała także kilka nowości na jesienne niedziele. Pierwsza z nich to audycja “Czas pogody”, która emitowana będzie w godz. 10.00-11.00. Poprowadzi ją Zbigniew Krajewski, który porozmawia ze słuchaczami o ich doświadczeniach, radościach i marzeniach. Rozmowy przeplatane będą muzyką. Z kolei pomiędzy 11.00 a 12.00 będzie można słuchać programu “Piosenka za piosenką”, w którym prezentowana będzie muzyka filmowa, a także utwory z operetek i wodewilów.

W niedzielne popołudnia w godz. 14.00-15.00 nadawany będzie programu “Labirynt historii”, mówiący m.in. o nieznanych faktach najnowszej historii Polski i Europy. Program powstaje we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i jego oddziałami terenowymi, a jego autor Jacek Raginis-Królikiewicz będzie m.in. informować o rezultatach badań w dawnych zbiorach zastrzeżonych IPN.

Na antenie rozgłośni pojawi się także nowy program publicystyczny. “Cały ten świat” to audycja, która przygotowywana będzie wspólnie z “Dziennikiem Gazetą Prawną”. Znajdą się w niej wywiady z politykami, ludźmi kultury i nauki, którzy mają ciekawe spojrzenie na wydarzenia z obszarów polityki, kultury oraz życia społecznego na świecie. Wywiady będą przeprowadzać różni dziennikarze. Program emitowany będzie w piątki po godz. 18.15 w ramach pasma “Więcej świata”.

Jesienią nastąpią pewne zmiany w godzinach emisji niektórych audycji, znanych z poprzednich ramówek. Popularno-naukowy magazyn “Eureka” będzie nadawany codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 19.00-19.30. “Jedynka Dzieciom” pojawiać się będzie na antenie Programu 1 PR od poniedziałku do soboty po godz. 19.30, a w niedziele po godz. 18.00. Z kolei “Kulturalna Jedynka” emitowana będzie od wtorku do piątku w godz. 21.00-22.00. W ramach tego pasma dwa razy w tygodniu, we wtorki i piątki, będzie można posłuchać radiowego reportażu, a w niedziele w godz. 22.00-23.00 emitowane będzie kulturalne podsumowanie tygodnia.

Magazyny “Polska i świat” (godz. 22.10-22.30) oraz „Kronika sportowa” (godz. 22.35-22.55) będą nadawane o godzinę później niż do tej pory. Bez zmian pozostają audycje “Sygnały dnia”, które wciąż nadawane będą od poniedziałku do soboty w godz. 6.00-9.00, “Cztery pory roku” – od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-12.00 (od teraz wzbogacone zostaną o nowe głosy prowadzących, zwiększona zostanie także liczba relacji reporterskich). “Muzycznej Jedynki” niezmiennie będzie można słuchać od poniedziałku do piątku, w godz. 13.00-15.00, a “Ekspres Jedynki” nadawany w godz.15.00-18.00 nadal kończyć będzie codzienna “Debata Jedynki”.

Jak podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Rafał Porzeziński, dyrektor Jedynki, nowa ramówka kanału tworzona była przede wszystkim z myślą o jego najwierniejszych słuchaczach. – Wsłuchaliśmy się w ich głosy i opinie, ale także analizowaliśmy badania słuchalności. Wracamy do autorskich audycji muzycznych, których brak był nieusprawiedliwiony przy tak wielu osobowościach w naszym zespole. Szykujemy też sporo niespodzianek z Teatrem Polskiego Radia i Studiem Dokumentu i Reportażu. Zespół “Czterech pór roku”, zasilą nowi reporterzy, a weekendowa audycja “Jedyne takie miejsce” pozwoli nam być w całej Polsce nie tylko podczas lata, ale przez cztery pory roku – podkreśla Rafał Porzeziński.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wieczorna-tu-jest-muzyka-oraz-weekendowa-audycja-tarki-kilena-i-czejarka-w-jesiennej-ramowce-jedynki

22-09-2016, 23:13

KRRiT nie wyciągnie konsekwencji za “odpieprzcie się od Polski” w Trójce  »

Press
(RUT)
22-09-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie wyciągnie konsekwencji wobec Polskiego Radia z powodu “Salonu politycznego Trójki”, w którym padły słowa “Odpieprzcie się od Polski”.

Po emisji tej audycji 28 lipca br. regulator otrzymał 20 skarg. Był to “Salon polityczny Trójki” prowadzony przez Pawła Lisickiego, którego gościem był Ryszard Czarnecki, europoseł PiS. Rozmowa dotyczyła Komisji Europejskiej i polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Ryszard Czarnecki stwierdził, że patrząc na działania KE, “przeciętny Kowalski” powie: “Odpieprzcie się od Polski!”. Później prowadzący audycję Paweł Lisicki powtórzył te słowa, pytając, czy “w związku z formułą »odpieprzcie się od Polski«, cytując tego przeciętnego Kowalskiego, rząd polski zaskarży działania Komisji”. – Przyjęliśmy wyjaśnienia nadawcy, który poinformował, że zwrócił uwagę prowadzącego na przedmiot skargi – stwierdza Katarzyna Twardowska, rzeczniczka KRRiT.

Paweł Lisicki powiedział nam po tej audycji, że drugi raz poprowadziłby ją tak samo. Z kolei rzecznik prasowy Polskiego Radia Łukasz Kubiak przekazał nam wtedy, że “zarząd Polskiego Radia nie pochwala używania takiego języka na swoich antenach” i poprosi dyrektorów anten, “by uczulić dziennikarzy na czystość języka używanego na publicznych antenach”.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45740,krrit-nie-wyciagnie-konsekwencji-za-_odpieprzcie-sie-od-polski_-w-trojce