Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

27-10-2011, 09:12

Największy skarb Hajdarowicza  »

Gazeta Wyborcza
Adam Leszczyński
27-10-2011

Wszyscy życzą sukcesu nowemu właścicielowi “Rzeczpospolitej” i “Uważam Rze”, Grzegorzowi Hajdarowiczowi. Wszyscy także wiedzą, jak powinien robić pisma, które kupił.

Punkt pierwszy: nie zmieniać dzielnej publicystycznej załogi pod wodzą Pawła Lisickiego! Był już list SDP w tej sprawie, był list samych publicystów (jak się poskarżył Hajdarowicz – nigdy mu nie doręczony, ale za to opublikowany w internecie).

Dziś portal wPolityce.pl publikuje, dobrym i sprawdzonym wzorem z czasów dawnych, głosy zatroskanych czytelników. Nadesłali oni podobno trzy tysiące listów w obronie swoich ulubionych autorów.

Tak oto doradza nowemu właścicielowi gazet p. Łukasz Mazurkiewicz: „ »Rzepa « i »Uważam Rze « – dwa idealnie wyważone tytuły ze swoim największym skarbem: ekipą wybitnych publicystów. Popieram wasze starania o utrzymanie tego wysokiego merytorycznie poziomu”.

Wtóruje mu p. dr Agnieszka Kuryś z Warszawy: “Obie kierowane przez red. Pawła Lisickiego redakcje prezentują w sposób wiarygodny poglądy konserwatywno-liberalne. Są to bardzo ważne media dla dużej części polskiej opinii publicznej – dla wielu osób praktycznie jedyne dające się czytać (nie lewicowe, nie postkomunistyczne, nie liberalno-libertyńskie). Poważne i wiarygodne. Wnoszące coś nowego i ożywczego w polskie media”.

Zawsze byłem pod wrażeniem dobrego samopoczucia kolegów z prawicy – i całkowitego braku skrupułów, z jakim piszą o sobie samych (albo o przyjaciołach), że są wybitni, bezcenni, wspaniali i nie do zastąpienia, poważni, wiarygodni i “idealnie wyważeni”, i że los Polski i sumienie Polaków leżą w ich rękach. Ale to dygresja.

Cała ta kampania zmierzająca do “obrony” obecnej redakcji “Rz” jest oczywiście groteskowa i – jak podejrzewam – będzie nie tylko nieskuteczna, ale przeciwskuteczna. Stawia bowiem nowego właściciela w sytuacji bez wyjścia.

Po pierwsze: jak rozumiem, “wartości wolnorynkowe” – które “Rzepa” ma głosić – zakładają, że to właściciel zarządza przedsiębiorstwem, a nie rada pracownicza, choćby to była rada złożona z tak wybitnych patriotów i głębokich intelektualistów, jak red. Semka, Zaremba i Wildstein. Ta mała sprzeczność konserwatywnym wyznawcom “wolnorynkowych wartości” jednak, jak widać, nie przeszkadza. Nigdy nie byłem wyznawcą “wolnorynkowych wartości”, więc takie listy też mi nie przeszkadzają. Hipokryzja jednak wydaje mi się zabawna.

Po drugie: im większa publiczna presja i im większa publicystyczna histeria, tym większy w praktyce nacisk na właściciela, żeby pokazał, kto naprawdę rządzi w przedsiębiorstwie, które dopiero co przejął. W przeciwnym razie nie będzie właścicielem – tylko sponsorem. Będzie sponsorował – cytuję p. Łukasza Mazurkiewicza – “swój największy skarb, czyli ekipę wybitnych publicystów”.

Proszę mi wybaczyć, że zajmuję się sprawą niszową, ale interesuje ona przynajmniej trzy tysiące autorów listów do Hajdarowicza. Mam wrażenie, że 99 proc. czytelników nie obchodzi, jak się nazywa podpisany pod tekstem autor, i zwykle nawet nie zwracają na to uwagi (chociaż ten 1 proc., który zwraca, jest oczywiście bardzo ważny).

Temat niszowy, ale pokazuje on jednak zjawisko szersze: zaawansowaną niezdolność naszej prawicy do skutecznego działania. Łączy się ona z zadziwiającą skłonnością do łatwego i szybkiego wpadania w histerię, rozdzierania szat i obrażania się. Najlepiej publicznie, z przytupem. Widzieliśmy to już sto razy – w dyplomacji Kaczyńskich i Fotygi w skali makro. “Rzepa” to skala mikro. Ciekawe, skąd to się w ludziach bierze? I czy można się tego oduczyć?

Całość: http://wyborcza.pl/1,75968,10544900,Najwiekszy_skarb_Hajdarowicza.html#ixzz1bxhYb9Is

26-10-2011, 17:57

Hajdarowicz: Ujawnię wyniki finansowe “Rz” – nie wygląda to dobrze. A SDP niech mnie nie poucza  »

Tokfm.pl
psm
26-10-2011

- Robimy audyt i podjęliśmy fundamentalną decyzję, że jutro o 13 zorganizujemy konferencję prasową, na której ujawnimy wyniki finansowe “Rzeczpospolitej” po dziewięciu miesiącach 2011 roku – zapowiedział dzisiaj w TVP 1 Grzegorz Hajdarowicz, właściciel dziennika. – Nie wygląda to dobrze – podkreślił.

Grzegorz Hajdarowicz

Hajdarowicz odniósł się w trakcie rozmowy do listów w obronie obecnej linii “Rzeczpospolitej” oraz kształtu redakcji. Apelowali o to w internecie osobno publicyści “Rz” i instytucjonalnie Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. – To jakiś fatalny zwyczaj, żeby najpierw publikować list w internecie, a potem go dostarczać lub nie do adresata – komentował to Hajdarowicz. – Moi pracownicy – publicyści, którzy napisali pierwszy list – w ogóle mi go nie dostarczyli. Wiem tylko, że on istnieje w internecie i tam też go czytałem. Stowarzyszenie się troszeczkę ogarnęło i wysłało fax, ale już po tym jak opublikowało swój list i dostarczyło go dziennikarzom – dodał.

Nowy właściciel Presspubliki – wydawcy “Rzeczpospolitej” i tygodnika “Uważam Rze” – skupił się na krytyce SDP. Podkreślił, że to Stowarzyszenie “wtrąca się” do jego interesu, a tymczasem: – Prowadzę interesy ponad 20 lat i jestem chyba znacznie lepszym fachowcem, jeśli chodzi o biznes, niż osoby, które te listy piszą łącznie.

- Nie chciałbym, żeby mnie pouczano jak robić biznes. Jeżeli komuś naprawdę zależy na “Rzeczpospolitej”, naprawdę zależy na “Uważam Rze”, to zawsze może kupować dwa numery “URze” i dawać mniej zamożnemu sąsiadowi czy koledze. I w ten sposób wspomagać te tytuły – dodał.

Problem? Łączenie stanowisk przez Lisickiego

Właśnie decyzję o zorganizowaniu konferencji prasowej, na której ujawni wyniki finansowe “Rzeczpospolitej”, Hajdarowicz podjął “po tych wszystkich listach i zainspirowany nimi”. Stwierdził, że sytuacja finansowa tytułu “nie wygląda dobrze”, jednak na dzień dzisiejszy “nie trzeba go ratować, bo nie ma tak dramatycznej sytuacji”. Zmiany jednak z pewnością nastąpią: – Wyniki finansowe pokażą, że muszą być pewne zmiany, musimy robić restrukturyzację – dodał.

Hajdarowicz zdementował jednak pogłoski, jakoby “Rz” miała być przekształcona w gazetę biznesową. – W “Rzeczpospolitej” będzie miejsce na politykę – zapewnił. I dodał: – Ja mam nadzieję, że ci sami autorzy będą pisali. Ale niewolnictwo zniesiono. To są wolni ludzie, oni zdecydują.

Naczelnym pozostanie Paweł Lisicki? – Na razie nie ma decyzji, żeby nie był. Jest pewien problem, o którym będziemy dzisiaj dyskutować, czyli jego połączenie stanowisk: naczelnego dziennika i “Uważam Rze”. Nie jestem przekonany, że to połączenie jest fortunne – stwierdził Hajdarowicz. Wewnętrzne spotkanie firmy w tej sprawie odbędzie się jeszcze dzisiaj. – Musimy podjąć decyzję, czy jako wydawnictwo chcemy zaakceptować taką formułę, żeby naczelny był na dwóch stanowiskach.

“Przekrój” to proces. Rozliczenia? Za rok

Zapytany o inny tytuł – “Przekrój”, którego jest też właścicielem, Hajdarowicz stwierdził, że dał sobie trzy lata na zajęcie się tygodnikiem. – Jeszcze mam rok. Proszę mnie wtedy rozliczać. Urośnie – dodał odnosząc się do wyników sprzedaży pisma.

Tymczasem dzisiejszy Presserwis informuje, że nową naczelną tygodnika może zostać Kazimiera Szczuka. Publicystka i krytyczka literacka nie potwierdza informacji, że dostała taką propozycję, ale też temu nie zaprzecza. Tomasz Wróblewski, prezes należącej do Hajdarowicza Presspuliki, stwierdził jedynie lakonicznie w rozmowie z serwisem, że rozmawiał ze Szczuką “na temat różnych projektów dotyczących “Przekroju”.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,10538355,Hajdarowicz__Ujawnie_wyniki_finansowe__Rz____nie_wyglada .html#ixzz1bu55e750

26-10-2011, 08:22

TVS chce mieć sygnał HD na satelicie  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
26-10-2011

Stacja TVS chce w przyszłym roku rozpocząć emisję sygnału w wysokiej rozdzielczości na satelicie Hot Bird – dowiedział się nieoficjalnie portal Wirtualnemedia.pl.

Obecnie TVS z Hot Birda nadaje tylko w standardowej rozdzielczości , a kanał w wersji HD dostępny jest jedynie w sieciach kablowych, m.in. w UPC Polska i Vectrze, do których sygnał przesyłany jest za pomocą światłowodu. Wersja HD TVS jest płatna dla operatorów, podczas gdy sygnał SD dostępny jest FTA.

Nadawca poinformował już platformy satelitarne o swoich planach i w tej chwili rozmawia o wynajęciu miejsca na transponderze satelitarnym.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvs-chce-miec-sygnal-hd-na-satelicie

25-10-2011, 11:28

Jarosław Ziętara był werbowany przez UOP  »

Gazeta Wyborcza Poznań
Piotr Żytnicki
25-10-2011

Prokuratura potwierdza, że Urząd Ochrony Państwa próbował zwerbować do pracy w zarządzie wywiadu zaginionego w 1992 r. dziennikarza “Gazety Poznańskiej”. Ale czy ta informacja przybliża nas do wyjaśnienia losów Jarosława Ziętary? Prokuratura nie odpowiada.

Jarosław Ziętara

Jarosław Ziętara jest jedynym polskim dziennikarzem, który przepadł bez wieści. Rankiem 1 września 1992 r. wyszedł podobno do pracy. Ślad urywa się  za rogiem, jakby dziennikarz zapadł się pod ziemię. O dokładne zbadanie tej sprawy i wznowienie śledztwa apelowali redaktorzy naczelni największych polskich gazet. Po 12 latach śledztwo – wcześniej dwukrotnie umarzane – wznowiono. Przejęła je krakowska prokuratura.

- Mamy dokumenty z Agencji Wywiadu, z których wynika, że w 1992 r. zarząd wywiadu UOP podejmował próbę zatrudnienia Jarosława Ziętary. Dokumenty były przez lata tajne – mówi prokurator Piotr Kosmaty.

Koledzy Ziętary od dawna sugerowali, że mógł on być werbowany przez Urząd Ochrony Państwa. Jakie znaczenie jednak może mieć próba werbunku dla wyjaśnienia losów dziennikarza? Kosmaty: – Nie udzielamy takich informacji.

W lipcu br. krakowscy prokuratorzy przeprowadzili w Poznaniu eksperyment procesowy polegający na odtworzeniu ostatnich kilkunastu godzin poprzedzających zaginięcie Jarosława Ziętary. W eksperymencie wzięła udział ówczesna narzeczona dziennikarza. Zdaniem prokuratury wizja lokalna dostarczyła nowego, istotnego materiału dowodowego. Śledczy z Krakowa przesłuchiwali też w Poznaniu świadków.

Zabity na zlecenie?

Ziętara zniknął, gdy pracował w “Gazecie Poznańskiej”. Miał 24 lata. Pisał o polityce i aferach gospodarczych. Stąd najpopularniejsza do dziś wersja, że zniknął, bo się komuś naraził. Komu? Nie wiadomo.

Policja przez rok nie wszczynała śledztwa, bo nie miała przesłanek, że doszło do przestępstwa. Dopiero jesienią 1993 r. powstała policyjna specgrupa, a prokuratura zaczęła poszukiwania z paragrafu o “uprowadzenie”. Doprowadził do tego ojciec dziennikarza.

W 1995 r. prokuratura po raz pierwszy umorzyła śledztwo, uznając, że wszystkie wątki i hipotezy zostały sprawdzone. Ale trzy lata później pojawiła się nowa wersja: grupa kilku osób mogła zabić Ziętarę na zlecenie. Gdy świadkowie incognito wskazali domniemanego zabójcę i możliwe miejsca ukrycia zwłok, prokuratura odkurzyła akta. Do poszukiwań zaangażowano psy, kamery termowizyjne, a nawet georadar mierzący gęstość gleby. Ale ciała nie znaleziono, a rzekomy zabójca wszystkiego się wyparł. W 1999 r. prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,10530603,Jaroslaw_Zietara_byl_werbowany_przez_UOP.html#ixzz1bmdEgo3u

25-10-2011, 07:52

Hajdarowicz dziękuje za “troskę”. “Może załatwicie reklamodawców”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
25-10-2011

Grzegorz Hajdarowicz ironicznie odpowiedział na list Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z apelem o niezmienianie redakcji “Uważam Rze” i “Rzeczpospolitej”. Nowy właściciel Presspubliki prosi SDP o rady czysto biznesowe.

Grzegorz Hajdarowicz

Przypomnijmy, że list otwarty do Grzegorza Hajdarowicza w weekend na stronie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zamieścili nowy prezes związku Krzysztof Skowroński oraz wiceprezesi Agnieszka Romaszewska-Guzy i Piotr Legutko (zobacz szczegóły listu). Tydzień wcześniej podobne pismo – broniące redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej” i “Uważam Rze” Pawła Lisickiego – zamieścili publicyści obu tytułów.

W oświadczeniu przesłanym do redakcji portalu Wirtualnemedia.pl Grzegorz Hajdarowicz ironicznie ustosunkował się do listu SDP. Poniżej pełna treść oświadczenia nowego właściciela Presspubliki.

Dziękując za list, chcę wykorzystać tę okazję i pogratulować Państwu wyboru do zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.  Życzę, tak Państwu, jak sobie, że pod nowym kierownictwem, SDP wróci do czasów świetności,  z epoki Stefana Bratkowskiego, kiedy to było  głosem zdrowego rozsądku dla środowiska dziennikarskiego.

Dziękuję też, za troskę i chęć pomocy w prowadzeniu mojego wydawnictwa. Liczę, że w kolejnych  listach znajdę konkretne biznes plany pozwalające sfinansować działalność Presspubliki. Widząc, jak autentyczna jest Państwa troska o losy “Rzeczpospolitej” i “Uważam Rze”, proszę  również,  bez wahania, zabiegać o dotacje i reklamodawców, którzy pomogą  nam zrealizować nasz wspólny cel, jakim jest rozwój wydawnictwa.

W przyszłości proszę, aby listy adresowane do mnie przesyłać na adres “Rzeczpospolitej”. Zanim jeszcze zostaną opublikowane na licznych forach internetowych i w mediach.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/hajdarowicz-dziekuje-za-troske-moze-zalatwicie-reklamodawcow

24-10-2011, 22:01

Najlepiej o Śląsku piszą gorole  »

Gazeta Wyborcza Katowice
Magdalena Warchała
24-10-2011

Jakie są ulubione książki Ślązaków? Zdaniem internautów te, które napisali Barbara i Adam Podgórscy. W pierwszej trójce plebiscytu Book Top Silesia znalazły się dwie publikacje małżeństwa z Rudy Śląskiej.

Barbara i Adam Podgórscy przed familokiem w Rudzie Śląskiej

Plebiscyt na 50 najbardziej cenionych przez Ślązaków tytułów zorganizowała Biblioteka Uniwersytetu Śląskiego. Czytelnicy nominowali książki od stycznia, a potem głosowali na nie w internecie. Choć w plebiscycie mogły brać udział nie tylko silesiana, to okazało się, że właśnie one są teraz najchętniej u nas czytane. Na ułożony przez Podgórskich “Słownik gwar śląskich: godómy po naszymu, czyli po śląsku” zagłosowało ponad 2,7 tys. osób. Drugie miejsce zajął “Górnoślónski ślabikórz” opracowany przez zespół pod kierunkiem prof. Jolanty Tambor (ponad 1,4 tys. głosów), a trzecie napisana przez Podgórskich “Mitologia Śląska. Przywiarki ślónskie. Leksykon i antologia śląskiej demonologii ludowej” (ponad 1,3 tys. głosów).

Podgórscy mówią o sobie, że są hanysami z Łowicza i z Łasku pod Łodzią. – Nasze zainteresowanie godką zaczęło się 37 lat temu, kiedy z centralnej Polski przenieśliśmy się na Śląsk. Robiąc zakupy w masarni, Basia była przerażona, że klienci proszą o wurszt, szpyrkę i tuste. Nie znając tych słów, towary pokazywała ekspedientce palcem. Gwary zaczęliśmy uczyć się z konieczności, a dziś jesteśmy jej wielkimi miłośnikami – mówi Adam Podgórski.

Czwarte miejsce zajęła antologia “Najpiękniejsze śląskie słowo”, wydana wspólnie przez katowicką “Gazetę Wyborczą” i Muzeum Śląskie (411 głosów). Na liście 50 czytelniczych hitów znalazły się również książki klasyki, jak “Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa czy “Imię róży” Umberto Eco. Pełna lista docenionych tytułów na stronie www.booktopsilesia.ciniba.us.edu.pl

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,10529903,Najlepiej_o_Slasku_pisza_gorole.html#ixzz1bmYF2jJ8