Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-01-2012, 21:33

Wydawcy prasy są za podpisaniem przez Polskę umowy ACTA  »

Press
23-01-2012

“Nie jest to akt prawny przygotowany przez stronę polską, ale to nie umniejsza w żaden sposób jego roli w ogólnoświatowych działaniach na rzecz wzmocnienia ochrony praw własności intelektualnej” -  oświadcza Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy, w sprawie umowy ACTA.

Zdaniem wydawców aktywne i zorganizowane działania medialne przeciwstawiające się ratyfikacji umowy ACTA są podejmowane przez środowiska reprezentujące operatorów internetowych i wraz z atakami hakerów blokujących strony internetowe jest próbą wywierania nacisków na polski rząd.

Stanowisko Izby Wydawców Prasy oraz Stowarzyszenia Wydawców Repropol
w sprawie podpisania i ratyfikowania przez Polskę Umowy handlowej
dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrobionymi — ACTA

Jako przedstawiciele organizacji zrzeszających uprawnionych z tytułu praw własności intelektualnej, reprezentując podmioty gospodarcze, których działalność bezpośrednio zależy od istnienia, przestrzegania i egzekwowania praw własności intelektualnej, pragniemy odnieść się do zarzutów kierowanych przez różnego rodzaju organizacje i osoby, podnoszące, iż wdrożenie postanowień porozumienia ACTA stanowiłoby zagrożenie dla praw obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Z żalem zmuszeni jesteśmy zauważyć, iż tocząca się obecnie dyskusja pozbawiona jest prawie w całości jakichkolwiek argumentów merytorycznych, co prowadzi do wniosku, iż wypowiadające się na temat przedmiotowej umowy podmioty, działające rzekomo w imieniu ochrony prawa obywateli do prywatności, nie zapoznały się z jej postanowieniami lub świadomie manipulują opinią publiczną.

Poszanowanie praw własności intelektualnej odgrywa istotną rolę w rozwoju tych gałęzi gospodarki polskiej i europejskiej, które kreują nowe przemysły, technologie, dzieła sztuki i intelektu. Przekłada się ono także bezpośrednio na rozwój gospodarczy w naszych sektorach, na poziom zatrudnienia i wynagrodzenie osób w nich zatrudnionych i, ogólnie rzecz biorąc, na przyszły rozwój przemysłów kreatywnych działających w sposób legalny. Wpływa również na zapewnienie bezpieczeństwa konsumentów i zapobieganie uszczupleniom dochodów budżetowych poszczególnych krajów; jest rzeczą powszechnie znaną, że piraci znakomicie zarabiają i nie płacą podatków, nie zatrudniają pracowników w sposób legalny ani w żaden inny sposób nie przyczyniają się do rozwoju gospodarki europejskiej lub do poprawy jej kondycji. Pirackie towary i usługi nie tylko uszczuplają dochody legalnie działających podmiotów, ale także utrudniają tworzenie nowej oferty dla odbiorców.

Nawołujący do akcji protestacyjnej przeciwko ACTA pomijają podstawowy fakt, że (art. 5 pkt a) dokumentu) i bezpodstawnie głoszą, iż przyjęcie tego porozumienia stanowić będzie zamach na wolności i prawa jednostki.

Przeciwnicy podpisania i ratyfikowania przez Polskę umowy ACTA, twierdzą, iż na podstawie umowy, właściciele praw autorskich będą mogli uzyskiwać – bez wyroku sądu – dane o użyt­kownikach internetu od jego dostawców, co godzić ma w prywatność użytkowników. To nieprawda. Twierdzenie to jest czystą manipulacją, na którą nie ma i nie powinno być publicznej zgody.

Należy bowiem zauważyć, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 treści ACTA, porozumienie nie narusza przepisów prawa stron porozumienia . A zatem porozumienie nie zastępuje postanowień m.in. polskiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. z 2006r., nr 90, poz. 631). Ponadto, podkreślić należy, iż na podstawie art. 4 ust. 1 pkt a) dokumentu.

A zatem nie ma jakiegokolwiek zagrożenia, by dane o użytkowniku sieci mógł ktokolwiek uzyskać bez zgody danego użytkownika lub bez konkretnego wydanego w formie przewidzianej przez przepisy prawa żądania uprawnionego organu.

Należy wyraźnie wskazać, iż Umowa nakłada na strony jedynie obowiązek wprowadzenia ustawowych procedur cywilnych (rozdział II, sekcja 2) i karnych (rozdział II, sekcja 4), które mają umożliwić skuteczne działania przeciwko naruszeniom praw własności intelektualnej, w tym dokonywanych w środowisku cyfrowym (rozdział II, sekcja 5). Tego typu ustawowe procedury od dawna funkcjonują już w Polsce, czy to w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego, Kodeksu karnego, czy to przepisów szczegółowych ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną itp. Podpisanie Umowy nie zobliguje zatem polskiego ustawodawcy do stworzenia nowych procedur czy rozwiązań, ułatwi natomiast dochodzenie roszczeń wobec podmiotów zagranicznych. W Polsce prawo w tym zakresie nie wymaga zmian.

Kolejnym nadużyciem jest powoływanie się na rzekome niebezpieczeństwa związane z możli­wością ujawniania danych osobowych wynikające z art. 11. Przepis ten, zapewnia jedynie możliwość nakazania przez organa sądowe ujawnienia pewnych danych organom sądowym lub posiadaczom praw. W myśl art. 11 o możliwości uzyskania danych bez postanowienia sądu nie może być zatem mowy.

Kolejnym nieprawdziwym twierdzeniem jest, że Na poparcie tej tezy autorzy listu z 16 stycznia 2012 roku (m.in. FWiOO, Fundacja Panoptykon, Centrum Cyfrowe) adresowanego do Prezesa Rady Ministrów powołują art. 27 ust. 2 i art. 8 ust. 1 Umowy. Jest to niezrozumiałe i budzi nasze zdziwienie, gdyż powołany art. 8 ust. 1 umożliwia wydanie nakazu zaprzestania prowadzenia działań stanowiących naruszenie praw własności intelektualnych nikomu innemu, jak tylko organom sądowym; zaś również przytoczony art. 27 ust. 2 wyraźnie postanawia, że w środowisku cyfrowym odpowiednie procedury muszą być stosowane Skąd więc taki wniosek autorów wspomnianego listu?

Po przeanalizowaniu postanowień przedmiotowej umowy oraz zapoznaniu się z uzasadnieniem wniosku o udzielenie zgody na podpisanie omawianej umowy, pragniemy wyrazić nasze pełne poparcie dla idei ACTA i jej ratyfikacji w Polsce i w Unii Europejskiej.

Apelujemy zatem do stosownych organów i osób, o jak najszybsze podpisanie tego dokumentu, którego przyjęcie pozwoli lepiej chronić legalnie działające podmioty przed nieuczciwą konkurencją, polegającą na dystrybucji pirackich towarów. Zapewnienie odpowiednich standardów ochrony praw własności intelektualnej na terytorium Polski i całej Unii Europejskiej jest rozwiązaniem bardzo ważnym.

W ramach globalnej gospodarki równie ważne jest zapewnienie uznawania i przestrzegania wysokich standardów w tej dziedzinie przez wszystkich sygnatariuszy ACTA w skali całego globu. Im wyższy będzie poziom poszanowania i przestrzegania praw własności intelektualnej, tym bardziej skorzysta na tym Polska, cała Unia Europejska i cały legalny międzynarodowy obrót gospodarczy.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/28079,Wydawcy-prasy-sa-za-podpisaniem-przez-Polske-umowy-ACTA

23-01-2012, 19:26

Ukazała się książka poświęcona śląskim olimpijczykom  »

Dziennik Zachodni
PAP
23-01-2012

Nazwiska 428 sportowców pojawiają się na stronach leksykonu “Ze Śląska na olimpijskie areny” autorstwa dziennikarza Henryka Marca. Książkę zaprezentowano w poniedziałek w Katowicach, do księgarń trafi w czwartek.

Ze Śląska na olimpijskie areny

- Przez 40 lat relacjonowałem sportowe imprezy różnej rangi. Notatek, fiszek, zdjęć nazbierało się mnóstwo. Było to zresztą powodem wielu domowych scysji z żoną, domagającą się usunięcia tego archiwum. Przy okazji pisania książek poświęconych śląskiej piłce ręcznej, boksowi czy szermierce pomyślałem o takim olimpijskim wydawnictwie. I udało się, chociaż rozdział dotyczący lekkiej atletyki przypadkowo został skasowany i musiałem go odtwarzać – powiedział Henryk Marzec.

Korzystał z własnych zasobów, przeszukał też m.in. fotograficzne archiwum redakcji katowickiego “Sportu”. Wiele zdjęć przesłali sportowcy, działacze, trenerzy. Oprócz przedstawienia sylwetek zawodników, w książce znalazły się też rysy historyczne olimpijskich dyscyplin.

Leksykon ukazał się nakładem katowickiego Wydawnictwa Naukowego Śląsk. Jest pierwszą “sportową” pozycją w dorobku tej firmy.

x     x     x

Henryk Marzec (ur. 1939), dziennikarz i publicysta, absolwent Podyplomowego Studium Dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego.Redaktor tygodnika młodzieżowego “Zarzewie”, “Sztandaru Młodych”, “Trybuny Robotniczej”, “Sportu” i TVP. Uczestnik-sprawozdawca wielu światowych i krajowych imprez sportowych w boksie, piłce ręcznej, szermierce, kajakarstwie, judo, kolarstwie, piłce nożnej. Inicjator powstania miesięcznika o piłce ręcznej “Siódemka”, który ukazywał się w latach 1999–2003. Redaktor prowadzący periodyk: “Kajakarstwo”. Autor publikacji książkowych: Boks na Śląsku, 2003; Piłka ręczna na Śląsku, 2004; Szermierka na Śląsku (Historia medalami pisana) 2002, Medalowe riposty, 2007; O biathlonie w Polsce w oparciu o klub Dynamit Chorzów, 2002. Działacz sportowy. Członek Zarządu Śląskiego Związku Bokserskiego (1979–1983), Zarządu Związku Piłki Ręcznej w Polsce (1984–1988), Komisji Popularyzacji i Propagandy IHF (Międzynarodowa Federacja Piłki Ręcznej) w latach 1986–1993.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/497064,ukazala-sie-ksiazka-poswiecona-slaskim- olimpijczykom,id,t.html

23-01-2012, 18:51

Maciej Mrozowski: TV Trwam stosuje szantaż religijny  »

Wiadomości24.pl
Bartłomiej Graczak
23-01-2012

-  Być może ta decyzja spowoduje, że o. Rydzyk zacznie działać zgodnie z prawem – twierdzi medioznawca, prof. Maciej Mrozowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Bartłomiej Graczak, iktomaracje.pl: Jak Pan skomentuje opinię Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, którzy twierdzą, że decyzja KRRiT jest zaprzeczeniem fundamentalnych zasad państwa demokratycznego?

Prof. Maciej Mrozowski

Profesor Maciej Mrozowski: Nie wiem jakie jest uzasadnienie tej opinii, bowiem procedury nie zostały naruszone. Nie należy zatem wszczynać takiego alarmu. Bardzo często nadużywa się hasła o zagrożeniu demokracji tylko po to, by realizować swoje partykularne interesy, które nie są związane z interesem publicznym. Ta opinia w moim przekonaniu jest oderwana od rzeczywistości. Nie ma konkretnych argumentów, złamania konkretnych przepisów, do których w tej sytuacji mógłbym się odnieść. Zarzut jest abstrakcyjny i demagogiczny.

Jak Pan ocenia wniosek PiS o Trybunał Stanu dla każdego członka Rady?

To już jest jawna bezczelność, polegająca na tym, że „nasze” ma być przede wszystkim. Politycy PiS myślą w taki sposób, że Ci, którzy nie realizują tego, co oni uważają za słuszne powinni iść pod sąd. To jest właśnie kompletne zaprzeczenie demokracji. Nie próbuje się działać w myśl określonych procedur, przecież decyzje KRRiT są zaskarżalne, podlegają kontroli sądowej. Jeżeli Krajowa Rada popełniła jakiś błąd w stosunku do prawa, to właśnie w taki sposób można dochodzić swoich praw. Taki wniosek o trybunał jest rodzajem prymitywnego szantażu, który ukazuje niedojrzałość ideologiczną, wściekłość. To zachowanie infantylne i koszmarnie niesmaczne.

Czy multipleks cyfrowy został zdominowany przez mainstreamowe media, które i tak mają w kraju najsilniejszą pozycję?

Ale takie jest przecież założenie. Jeżeli przechodzimy z nadawania analogowego na cyfrowe to jest to w pierwszej kolejności zmiana techniczna. Ma zachować istniejący ład i stopniowo go modyfikować, więc Ci, którzy w świecie analogowym wyznaczają mainstream, muszą się przenieść się do świata cyfrowego na tych samych zasadach. I wtedy też będą wyznaczać mainstream. To wcale nie oznacza, że zamykamy historię i otwieramy nowy rozdział, polegający na tym, że wprowadzamy nowe zasady i wszyscy dotychczasowi nadawcy tracą koncesję. To byłoby absurdalne. Cyfryzacja ma przynieść większe rozpowszechnianie, a nie doprowadzić do zmiany ładu w eterze. Z czasem będą zachodzić zmiany, pojawią się nowe częstotliwości, o które będą się ubiegać nowi gracze.

Jak w Polsce wygląda proces cyfryzacji względem terminów, które nam narzuciła UE?

Jak zwykle jesteśmy na końcu. Wiele krajów, bardziej zaawansowanych typu Anglia czy Francja, już ten proces cyfryzacji kończy. Ładnych paru lat temu oglądałem w Anglii cyfrową telewizję naziemną. Ten proces toczył się bez wsparcia Unii, na zasadzie wykorzystywania zdobyczy technologicznych. U nas jednak jest to wymuszane, bowiem stacje takie jak TVN, Polsat czy TVP opóźniały proces wprowadzania tych zmian. Boją się bowiem nowej rzeczywistości, gdzie mogą pojawić się nowi gracze. Poza tym znaczenie miały wysokie koszty i przewlekłość modernizacyjna procesów.

Czy jest szansa na przyznanie koncesji dla TV Trwam w przyszłości?

Jeżeli będą konkretne podstawy prawe to czemu nie. Ale cała ta konfiguracja mediów, która jest związana z Tadeuszem Rydzykiem – nazywanym ojcem czy księdzem, ale jest to przecież polityk i biznesmen – działa metodą faktów dokonanych. Stosują oni szantaż religijny. Być może ta decyzja spowoduje, że o. Rydzyk zacznie działać zgodnie z prawem. Jeżeli uważa, że ta decyzja go dyskryminuje jako nadawcę to niech stara się tego dowieść na drodze sądowej. Oczywiście, że TV Trwam ma dobre perspektywy, będą zwalniały się częstotliwości i pojawią się nowe multipleksy. Ale w tej chwili Rydzyk chciał coś ugrać, nic nie traci, jego pozycja nie ulegnie pogorszeniu, a chciał coś zyskać od państwa. Tu są jednak pewne procedury i przepisy. PiS nie ma podstaw do postawienia członków KRRiT przed Trybunał Stanu, to jest demagogia, a nie uprawnienia.

Jak Pan myśli, czy gdyby odmowa udzielenia koncesji dotyczyła innej stacji reakcja była także inna?

Na pewno byłaby inna. Mamy jednak do czynienia z ruchem społecznym, które dysponuje już potężnymi mediami i formami nacisku, a przede wszystkim ma lobby polityczne. Jest on niczym stado chartów spuszczone ze smyczy i robi nagonkę. Charty polityczne ze strony PiS ujadają i chcą pogryźć. Jest to jednak niemoralne. Oczywiście, że w przestrzeni medialnej musi być radiostacja katolicka, ale wtedy należałoby rozpisać konkurs. A może ktoś inny zrobi medium, inny klasztor, inne księża? Szacowne grono biskupów i kardynałów powinno uznać kto najpełniej zrealizuje tego rodzaju misję. KRRiT będzie trudno ocenić kto jest bliższy czystym ideałom religijności, a nie uprawia gry politycznej w stylu Rydzyka. Jesteśmy społeczeństwem demokratycznym i musimy troszczyć się o te ideały demokracji wprowadzać w życie, a nie ulegać szantażom.

Bartłomiej Graczak

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/maciej_mrozowski_tv_trwam_stosuje_szantaz_religijny_223385.html

20-01-2012, 09:46

SKOK-i przegrały z ”Polityką”  »

Gazeta Wyborcza
wrób
20-01-2012

Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa przegrała proces z wydawcą ”Polityki”, której chciała zablokować krytyczne publikacje na swój temat. Pisanie o SKOK-ach jest w interesie społeczeństwa – uznał sąd.

Wyrok – oddalający w całości apelację Kasy Krajowej SKOK – zapadł w środę i jest prawomocny. Kończy kilkuletni spór sądowy, jeden z najpoważniejszych wśród wielu, jakie spółdzielcze kasy toczyły z mediami. Po tekście Polityki ”Wielki SKOK” (z 2004 r.) Kasa Krajowa zażądała nie tylko przeprosin, lecz także astronomicznej kwoty 5 mln zł zadośćuczynienia za rzekomą ”krzywdę prasową”.

- Ta kwota miała wstrząsnąć wydawcą i skłonić go do zaniechania dalszych publikacji – mówił w dniu rozpoczęcia procesu Jerzy Baczyński, naczelny tygodnika i prezes Spółdzielni Pracy ”Polityka” (wydawcy).

Ostatecznie sądy dwu instancji uznały, że Bianka Mikołajewska (autorka tekstu, też pozwana) miała prawo pisać np., że za ”parawanem idei tanich sąsiedzkich kredytów” SKOK ”oplata układ polityczno-biznesowo-rodzinny”. Miała prawo nazwać to ”przykładem kapitalizmu politycznego”.

W wyroku I instancji (listopad 2010) sąd pisał, że ”w chwili obecnej SKOK-i są dobrze prosperującymi przedsiębiorstwami, które z ideą samopomocy nie mają wiele wspólnego”. Zdanie to oddaje myśl kilkunastu publikacji (także ”Gazety”) opisujących korzenie i funkcjonowanie SKOK-ów. Kas, które powstały na początku lat 90. wedle idei samopomocowych, nienastawionych na zysk spółdzielni sąsiadów lub kolegów z pracy, udzielających sobie pożyczek i przechowujących oszczędności. A po latach stały się potężną instytucją finansową z miliardami depozytów i przywilejami, jakie zyskały dzięki lobbingowi związanych z nimi polityków, zwłaszcza z PiS.

Te powiązania – ”zwłaszcza między Kasą Krajową a osobami działającymi w sferze politycznej”, co potwierdził sąd w środę – red. Mikołajewska rzetelnie udokumentowała i właściwie oceniła. Dodajmy, że w ostatnich wyborach Grzegorz Bierecki, kierujący Kasą Krajową z poparciem PiS wybrany został na senatora.

KK SKOK od roszczeń majątkowych nie apelowała. W środę sąd apelacyjny żądaniem 5 mln zł nie musiał się już zajmować. Ale centrala SKOK żądała nadal od ”Polityki” ”zaprzestania” naruszania jej dobrego imienia w przyszłości, czyli niepublikowania krytycznych wobec systemu SKOK tekstów, swoistej cenzury. Sąd apelacyjny to żądanie oddalił, podkreślając, że publikacja ”Polityki” o SKOK-ach poruszała ważki społecznie temat, służyła ‘’społeczeństwu demokratycznemu”.

Andrzej Dunajski, rzecznik KK SKOK, proszony o komentarz: – Kasa Krajowa zwróci się do sądu o uzasadnienie i rozważy podjęcie kolejnych kroków prawnych.

KK SKOK pozostała tylko skarga do Sądu Najwyższego, w której musiałaby jednak wykazać błędy prawne sądu apelacyjnego.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,10999878,SKOK_i_przegraly_z___Polityka__.html#ixzz1jysElqmT

19-01-2012, 20:50

Lidia Tarczyńska uhonorowana prestiżowym tytułem  »

Telewizja Katowice
19-01-2012

13 stycznia br. redaktor Lidia Tarczyńska została uhonorowana przez wysokie jury prestiżowym tytułem “Dziennikarza Medycznego Roku 2011″ w kategorii Programy Telewizyjne w konkursie ogłoszonym przez Stowarzyszenie “Dziennikarze dla Zdrowia”.

Lidia Tarczyńska

Jury, którego skład stanowili eksperci medyczni oraz doświadczeni dziennikarze oceniło programy redaktor Lidii Tarczyriskiej najwyżej spośród przysłanych prac. Ocena ta dotyczyła zawartości merytorycznej, popularyzacji wiedzy, warsztatu dziennikarskiego, w tym przede wszystkim, jasnego i zrozuniałego dla telewidzów przekazu trudnych zagadnień nowoczesnej medycyny.

Ewa Dux-Prabucka
Prezes Stowarzyszenia “Dziennikarze dla Zdrowia”

Całość: http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/rozmaitosci/lidia-tarczynska-uhonorowana-prestizowym-tytulem/6229506

18-01-2012, 19:37

Nowy szef redakcji sportowej  »

Polskie Radio Katowice
18-01-2012

Jerzy Góra

Od kilku dni szefem sportu w Radiu Katowice jest Jerzy Góra. Kiedyś, jeden z kontynuatorów tradycji słynnej katowickiej radiowej szkoły sprawozdawców sportowych (Dobrowolski, Ciszewski, Paszkowski, Zydorowicz). Spod jego rąk wyszedł m.in. świetny sprawozdawca żużlowy – obecny prezes Radia Katowice, Henryk Grzonka. Swoją rolę w redakcji sportowej Jerzy Góra określa jasno – przywrócić sportowi antenowy blask i spowodować, aby tworzący zespół redakcyjny młodzi reporterzy za rok, półtora, stali się czołowymi polskimi sprawozdawcami.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=259&tx_ttnews[tt_news]=21842&tx_ttnews[backPid] =66&cHash=8420f941b8