22-05-2014, 10:26
Henryk Sławik w czasie drugiej wojny światowej (cz. II) »
“Przypomnijmy sobie pierwsze tygodnie po kampanii wrześniowej. Oszołomieni bólem, przygnieceni lawiną krzywd doznanych i wstrząśnięci kieską do głębi, stanęliśmy na gościnnej ziemi węgierskiej. Jakże posępna wydawała nam się nasza przyszłość, jakże wielu spośród nas wydawało się bliskich wpadnięcia w ostateczne zwątpienie, jak wielu nie dostrzegało już jutrzenki lepszego jutra”. Tak Henryk Sławik jesienią 1943 r. wracał do wydarzeń sprzed czterech lat, kiedy to granicę polsko-węgierską – według różnych szacunków – przekroczyło od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy uchodźców.
