Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

20-03-2013, 14:56

Śląska Fotografia Prasowa: Kim jest autor prasowego zdjęcia roku?  »

Dziennik Zachodni
WN
20-03-2013

Prasowe zdjęcia roku 2012 zrobił nieznany szerzej Marcin Urbanowicz z Gliwic. Zaskoczenie jest tym większe, że nagrodzony cykl powstał w… dwie godziny, a autor zdjęć dopiero uczy się fachu w szkole.

Zdjęcie Marcina Urbanowicza z cyklu "Łap za guzik"

Kolejna edycja konkursu Śląska Fotografia Prasowa przyniosła niespodziankę. Zdobywcą nagrody głównej został Marcin Urbanowicz za cykl “Łap za guzik”, prezentujący pracę rudzkich kominiarzy. Z prasowych komunikatów wynika, że to początkujący fotoreporter, ale on sam wyjaśnił nam, że niezupełnie dopiero zaczyna. Na razie jednak nie jest związany z żadną gazetą, mimo że czasami współpracuje z Gazetą Wyborczą.

- Choć nazywają mnie początkującym, to zdjęcia robię od 2007 roku, a półprofesjonalnie od trzech lat – mówi.

Na co dzień pracuje w sklepie w Rudzie Śląskiej i to właśnie w Rudzie – Wirku powstał jego cykl. To… praca na zaliczenie w szkole fotograficznej. Tematem pracy były zawody. Zrobienie fotografii, które trafiły na konkurs, zajęło Urbanowiczowi całe dwie godziny.

Z wykształcenie jest politologiem, ale dwa lata temu stwierdził, że zawodowo chce robić to, co kocha i zaczął się uczyć fotografii w szkole. – Jest mi tym bardziej miło, że wygrałem ze swoimi dwoma wykładowcami – cieszy się Urbanowicz.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/787344,slaska-fotografia-prasowa-kim-jest-autor-prasowego-zdjecia,id,t.html

20-03-2013, 13:39

Gliwickie Gwiazdy Sławomira Hermana  »

Polskie Radio Katowice
20-02-2013

Sławomir Herman

Na rynku wydawniczym pojawiła się książka “Gliwickie Gwiazdy” autorstwa naszego redakcyjnego kolegi Sławomira Hermana.

Lektura ta to zbiór wywiadów z 19 wybitnymi postaciami życia publicznego, które los związał z Gliwicami. Autor książki przekonuje, że warto sięgnąć po lekturę, bo pozbawiona jest taniej sensacji.

Premier Jerzy Buzek, popularna pogodynka Elżbiety Sommer czy aktor Wojciech Pszoniak, opowiadają o swoim życiu i więzach, jakie łączą ich z Gliwicami. Tutaj żadna z postaci nie jest przypadkowa, a w wyborze nazwisk pomogło zawodowe dziennikarskie doświadczenie Sławomira Hermana.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=259&tx_ttnews[tt_news]=32817&tx_ttnews[backPid] =66&cHash=b0ae43cc7a

20-03-2013, 09:16

O tych, co wyszli “Stąd w świat”  »

Głos Pszczyński
20-03-2013

“Stąd w świat” to nowa pozycja na rynku wydawniczym. Książka o pszczynianach nie tylko dla pszczynian. Autorką książki jest pochodząca z Pszczyny dziennikarka, Renata Botor-Pławecka.

Renata Botor-Pławecka rozmawia z dziesięcioma sławnymi osobami z Pszczyny i okolicy. Każda z nich w jakiś sposób swoją pracą promuje i rozsławia Pszczynę zarówno w kraju, jak i poza granicami. Autorka rozmawia z księciem Bolko von Hochberg, prof. Janem Kajsturą z prestiżowego Uniwersytetu Harvarda czy z ks. Tadeuszem Rozmusem, który pracuje w Watykanie. Jest też rozmowa z piłkarzem Łukaszem Piszczkiem czy ze światowej sławy śpiewaczką operową Urszulą Koszut, a także z kolarzem Stanisławem Gazdą, piosenkarką Alicją Janosz, filmowcem Józefem Kłykiem, politykiem Tomaszem Tomczykiewiczem i artystą Aleksandrem Spyrą.

"Stąd w świat"

Gdyby zapytać kogoś z zewnątrz o pierwsze skojarzenie z Pszczyną? Zamek, park książęcy… Może jeszcze żubry i skansen, a potem długo, długo nic. Wywiady przeprowadzone przez Renatę Botor-Pławecką, zamieszczone w niniejszej książce, łamią ten stereotyp. Lektura uświadamia czytelnikowi, że Pszczyna ma niesamowite bogactwo. Są nimi współcześnie żyjący ludzie. Renata Botor rozmawia m.in. z prof. Janem Kajsturą z prestiżowego Uniwersytetu Harvarda. Jego badania – wspierane wielomilionowymi grantami przez amerykański rząd – mają praktyczne zastosowanie w kardiologii. Kolejni rozmówcy? Z Woli pochodzi ks. Tadeusz Rozmus, który pracując w Watykanie, poznał niejedną tajemnicę Państwa Kościelnego. Był m.in. dyrektorem najstarszych rzymskich Katakumb św .Kaliksta. Współpracował z najważniejszymi hierarchami. O tym, jak z małej Pszczyny trafia się na największe sceny operowe, ciekawie opowiada Urszula Koszut. Wśród rozmówców Renaty Botor są również goczałkowiczanin Łukasz Piszczek, piłkarz reprezentacji Polski i niemieckiego giganta Borussii Dortmund (nie unika tematu afery korupcyjnej, w którą był zamieszany), kolarz Stanisław Gazda (rozmowa z nim to kapitalna gawęda o sporcie lat 60. XX wieku, kiedy jedynym dopingiem był… cukier w kostkach). Filmowiec Józef Kłyk tłumaczy, dlaczego nie zawsze czuje się dumny z faktu, że jest Polakiem. Piosenkarka Alicja Janosz mówi o tym, jak bezlitosna i bezduszna bywała dla niej tzw. branża rozrywkowa. Artysta i wydawca Aleksander Spyra rozlicza się ze swoimi kontaktami ze Służbą Bezpieczeństwa, a polityk Tomasz Tomczykiewicz zdradza, jak od produkcji frankfurterek i burmistrzowania w pszczyńskim ratuszu dochodzi się do wielkiej polityki i zostaje zaufanym człowiekiem premiera rządu RP. Specjalne miejsce w tej książce zajmuje książę Bolko von Hochberg, spadkobierca panów na Pszczynie, wnuk księżnej Daisy, którego autorka odwiedziła w apartamencie jego żony Lilli w Monachium.

Całość: http://www.glospszczynski.pl/kultura/88-o-tych-co-wyszli-stad-w-swiat

19-03-2013, 19:56

Łukasz Cieśla z “Głosu Wielkopolskiego” laureatem Nagrody im. Dariusza Fikusa  »

Press
(PAP, RUT)
19-03-2013

Laureatem tegorocznej edycji Nagrody im. Dariusza Fikusa został Łukasz Cieśla z “Głosu Wielkopolskiego”.

Łukasz Cieśla - laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa

Dziennikarza wyróżniono za cykl artykułów “Poród na plebanii”. Oprócz Cieśli nominowani byli: Małgorzata Moczulska i Marcin Rybak – za artykuł “Opowieść o polskich modelkach, uroczych wakacjach i prostytucji” (“Polska Gazeta Wrocławska”) oraz Ewa Kopcik i Piotr Rąpalski – za wspólny cykl artykułów na temat nieprawidłowości w krakowskiej Straży Miejskiej (“Dziennik Polski”/”Gazeta Krakowska”).

Nagrodę Specjalną otrzymał Bogdan Wróblewski z “Gazety Wyborczej” – “za bezkompromisowe, rzetelne i cierpliwe tropienie wszelkich niesprawiedliwości w wymiarze sprawiedliwości”.

Do tegorocznej edycji nagrody zgłoszono 31 publikacji autorstwa 32 dziennikarzy. Dariusz Fikus od 1989 roku do śmierci w 1996 roku był redaktorem naczelnym “Rzeczpospolitej”. Od 1998 roku nagrody jego imienia przyznawała redakcja “Rzeczpospolitej”; obecnie właścicielem nagrody jest rodzina Dariusza Fikusa, a współorganizatorem konkursu Press Club Polska.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/41260,Lukasz-Ciesla-z-Glosu-Wielkopolskiego-laureatem-Nagrody-im_-Dariusza-Fikusa

19-03-2013, 19:52

Arkadiusz Gola z Dziennika Zachodniego z nagrodą Śląskiej Fotografii Prasowej 2012  »

Dziennik Zachodni
Bartosz Pudełko
19-03-2013

Z nieskrywaną dumą informujemy, że nasz redakcyjny kolega, Arkadiusz Gola, otrzymał we wtorek nagrodę na gali Śląskiej Fotografii Prasowej 2012. Doceniono jego cykl zatytułowany “Fabryka”.

Arkadiusz Gola

Podczas wtorkowej gali w gmachu Biblioteki Śląskiej wyłoniono najlepszych śląskich fotoreporterów. Spośród 750 prac nadesłanych przez 71 autorów jury i czytelnicy biblioteki wyłonili najlepsze ich zdaniem prace.

Arkadiusz Gola otrzymał nagrodę specjalną ufundowaną przez przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogrodów za cykl zdjęć “Fabryka”.

Na zdjęciach zrobionych w lutym ubiegłego roku Arek uwiecznił prace kobiet w gliwickiej fabryce akumulatorów.

- To bardzo miłe, stworzyć coś, co zostanie docenione. Oczywiście gdzieś z tyłu głowy zawsze ma się myśl, że można wygrać, ale nie był to nigdy mój główny cel. Przede wszystkim chciałem pokazać zaskakującą pracę tych kobiet. To, co tam zobaczyłem, zaskoczyło mnie. To było jak korporacja, w której każdy jest tylko trybikiem. To właśnie chciałem pokazać i jesli tak te zdjęcia zostały odebrane, to cieszę się tym bardziej – mówi Arek.

Arek jako fotoreporter pracuje od 1991 roku. Od 15 lat jest związany z redakcją Dziennika Zachodniego. Jest absolwentem ITF (Instytutu Twórczej Fotografii) w Opawie. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. Polskiej Fotografii Prasowej, BZ WBK Pressfoto czy Grand Press Photo.

Mieszka w Zabrzu.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/786800,arkadiusz-gola-z-dziennika-zachodniego-z-nagroda-slaskiej,id,t.html

19-03-2013, 19:45

Wielki Splendor Śląskiej Fotografii Prasowej dla Otka Morawskiego  »

Dziennik Zachodni
Katarzyna Pachelska
19-03-2013

Dzisiaj o godz. 17.00 w Bibliotece Śląskiej w Katowicach odbędzie się finał konkursu Śląska Fotografia Prasowa 2012. Wtedy dowiemy się, jakie zdjęcia 31 fotoreporterów, którzy zakwalifikowali się do finału, zdobyły serca jury i czytelników.

Władysław "Otek" Morawski

Już wiadomo, kto zdobył Wielki Splendor Śląskiej Fotografii Prasowej, przyznawany zasłużonym twórcom. Miło nam donieść, że ta nagroda powędruje w tym roku do emerytowanego fotoreportera “Dziennika Zachodniego” (1966-1972, 2004-2008), “Trybuny Robotniczej” (1972-1982) i “Trybuny Śląskiej” (1990-2004) – Władysława Morawskiego. Człowieka, na oczach którego rozgrywała się wielka historia.

Władysław Morawski, nazywany przez przyjaciół Otkiem, w czerwcu skończy 70 lat.

O sobie nie lubi opowiadać, a już o fotografii – w ogóle. – Proszę napisać tylko “urodził się i jeszcze dycha” – mówi z właściwymi sobie dystansem i ironią. Choć od 2008 roku jest na emeryturze, wciąż nosi się jak rasowy fotoreporter – golf, kraciasta koszula, na niej kamizelka z kieszeniami. Jednak gdy zaczyna pokazywać swoje zdjęcia na ekranie laptopa, udaje się go namówić na wspomnienia.

Opowiada jak w 1987 r. całą noc (oczywiście nielegalnie) koczował na plebanii, by przez okno zrobić zdjęcia papieża Jana Pawła II odwiedzającego grób księdza Popiełuszki. Jak fotografował mszę na Muchowcu w czasie pielgrzymki papieża w 1983 r. na zlecenie kurii (bo z pracy go zwolniono, nie przeszedł weryfikacji w 1982 r.). Obserwował budowę Huty Katowice, dokumentował pracę górników, ale i pielgrzymki do Piekar Śląskich. Fotografował wizytę Charlesa de Gaulle’a, partyjne zjazdy, strajki (np. w Jastrzębiu-Zdroju w 1980 r.). W czasie pogrzebu Zbigniewa Cybulskiego w Katowicach tłum tak napierał, że razem z dwoma innymi fotografami wpadł do świeżo wykopanego grobu.

Dokumentował Barbórki, pochody pierwszomajowe, pociągi z małymi fiatami wyjeżdżające z Tychów, kolejki po cukier. Później – np. Antoniego Macierewicza wkraczającego ze słynnymi teczkami do Sejmu.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/785925,wielki-splendor-slaskiej-fotografii-prasowej-dla-otka,id,t.html