Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

21-10-2015, 16:39

Kluczowy dowód w sprawie Kamila Durczoka przeciw “Wprost” ma być w laptopie Sylwestra Latkowskiego  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
21-10-2015

Obrońca dziennikarzy “Wprost” w procesie wytoczonym przez Kamila Durczoka poinformował sąd, że w komputerze Sylwestra Latkowskiego odnaleziono dokument mogący mieć kluczowe znaczenie w sprawie. Ma to zmniejszyć liczbę świadków pozostałych do przesłuchania.

Sylwester Latkowski

Proces cywilny o ochronę dóbr osobistych, który Kamil Durczok wytoczył wydawcy i dziennikarzom “Wprost” Sylwesterowi Latkowskiemu, Michałowi Majewskiemu, Oldze Wasilewskiej i Marcinowi Dzierżanowskiemu (troje pierwszych odeszło do uruchomionego w połowie br. serwisu Kulisy24.com) dotyczy dwóch artykułów opisujących mobbing i molestowanie, których Durczok miał dopuszczać się w redakcji “Faktów” TVN. W jednym z tekstów znalazła się obszerna relacja byłej researcherki programu, twierdzącej, że Durczok wysyłał jej SMS-y z propozycjami prywatnych spotkań, w innym wypowiedzi anonimowych pracowników stacji o nieodpowiednim traktowaniu współpracowników przez dziennikarza. W pozwie były szef “Faktów” domaga się przeprosin i 2 mln zł odszkodowania.

Pod koniec września odbyła się pierwsza rozprawa, podczas której część powołanych świadków, m.in. pracownicy TVN, zeznała, że byli świadkami “niepożądanych zachowań” Kamila Durczoka wobec innych osób w redakcji. Sąd wyznaczył dziewięć terminów rozpraw, bo do przesłuchania jest jeszcze około stu świadków, m.in. Beata Tadla, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Omenaa Mensah i Tomasz Sekielski.

We wtorek podczas drugiej rozprawy adwokat dziennikarzy “Wprost” mec. Aleksander Grot oświadczył, że wycofuje większość zgłoszonych świadków. Jak podała “Gazeta Wyborcza”, prawnik wyjaśnił, że w laptopie Sylwestra Latkowskiego odnaleziono dokument mogący mieć duże znaczenie w tej sprawie. Wcześniej sądzono, że nie da się odzyskać tego pliku, bo komputer został wyczyszczony przez ABW. Chodzi o laptop, którego zawartość funkcjonariusze ABW próbowali bezskutecznie zabezpieczyć w redakcji “Wprost” w połowie czerwca ub.r., zaraz po ujawnieniu przez tygodnik pierwszych podsłuchanych nagrań ważnych polityków.

Nie wiadomo, co konkretnie zawiera odzyskany dokument. „Gazeta Wyborcza” spekuluje, że mogą być to fragmenty relacji researcherki opublikowane przez “Wprost”. Pełnomocnik Kamila Durczoka, mec. Jacek Dubois, nie chciał konkretnie odnosić się do dokumentu, ponieważ go nie zna.

Po pierwszych publikacjach “Wprost” o niepożądanych zachowaniach w redakcji “Faktów” zarząd TVN powołał komisję ds. zbadania tych pogłosek. Komisja po rozmowach z byłymi i obecnymi pracownikami stacji ustaliła, że trzy osoby były narażone na niepożądane zachowania, jednocześnie ze skutkiem natychmiastowym zakończono współpracę z Kamilem Durczokiem. W zeszłym piątek serwis Kulisy24.com ujawnił fragmenty raportu opisujące, że Durczok proponował prywatne spotkania i romans dwóm podlegającym mu pracowniczkom, stosował w redakcji „zarządzanie przez strach”, a jedną osobę notorycznie, bardzo ostro krytykował, co może wyczerpywać znamiona mobbingu (przeczytaj szczegóły).

Po publikacjach “Wprost” działania wyjaśniające w tej sprawie podjęły warszawska prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy. Prokuratura orzekła, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa w sprawie molestowania seksualnego, a inspekcja nie wykryła naruszania przez Durczoka prawa pracy.

Ponadto Durczok oskarżył byłych dziennikarzy “Wprost” z art. 212 Kodeksu karnego o zniesławienie. Nie wyznaczono jeszcze terminu pierwszej rozprawy.

Były szef “Faktów” pozwał też  wydawcę i byłych dziennikarzy tygodnika za artykuł opisujący jego pobyt w mieszkaniu znajomej, w którym znaleziono materiały pornograficzne i ślady białego proszku. Domaga się za to przeprosin i 7 mln zł odszkodowania.

Z kolei byli dziennikarze “Wprost” w lipcu pozwali Durczoka za wypowiedź z wywiadu w TOK FM w lutym br., że pierwszy tekst tygodnika w tej sprawie przypomina wojnę hybrydową wojsk rosyjskich na Krymie. Chcą za to przeprosin.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kluczowy-dowod-w-sprawie-kamila-durczoka-przeciw-wprost-ma-byc-w-laptopie-sylwestra-latkowskiego

21-10-2015, 16:15

“Sądowe ABC” dla dziennikarzy relacjonujących rozprawy  »

Press
21-10-2015

“Sądowe ABC” to poradnik dla dziennikarzy, opracowany przez Zespół ds. Standardów Komunikacji w Sądach, w skład którego weszli przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowej Rady Sądownictwa.

"Sądowe ABC" - poradnik dla dziennikarzy

Poradnik jest adresowany do dziennikarzy, którzy relacjonują rozprawy sądowe. Zawiera akty prawne regulujące działalność mediów, jak również porady, np. do kogo zwracać się z prośbą o konkretny rodzaj informacji, co zrobić, gdy chce się uzyskać dostęp do akt lub nagrać przebieg rozprawy. Poradnik powstał we współpracy z sędzią Arturem Ozimkiem z Sądu Okręgowego w Lublinie.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50397,%E2%80%9ESadowe-ABC%E2%80%9D-dla-dziennikarzy-relacjonujacych-rozprawy

21-10-2015, 09:11

Powstało Porozumienie Badaczy Mediów  »

Press
(KOZ)
21-10-2015

Polskie organizacje zajmujące się pomiarem mediów utworzyły Porozumienie Badaczy Mediów.

Inicjatywę utworzyły organizacje odpowiadające za standardy pomiaru mediów na polskim rynku: prasy (Polskie Badania Czytelnictwa), telewizji (Nielsen Audience Measurement), radia (Komitet Badań Radiowych), Internetu (Polskie Badania Internetu), monitoringu rynku reklamy (Kantar Media).

Według zapowiedzi, celem Porozumienia Badaczy Mediów jest budowanie wartości i wiarygodności badań mediów, promowanie badań będących standardami na rynku oraz dobrych praktyk badawczych i standardów jakości w realizacji badań.

Pierwszą inicjatywą organizacji jest zaplanowana na 16 listopada br. konferencja poświęcona standardom pomiaru konsumpcji prasy, radia, telewizji, Internetu i monitoringu reklam.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50388,Powstalo-Porozumienie-Badaczy-Mediow

21-10-2015, 07:47

Ewa Kopacz chce od “W Sieci” przeprosin i 30 tys. zł na cel charytatywny  »

Press
(IKO)
21-10-2015

Premier Ewa Kopacz pozwała wydawcę tygodnika “W Sieci” (Grupa Medialna Fratria) za okładkę, na której ukazano ją jako islamską terrorystkę. Wydawca tygodnika nie ma sobie nic do zarzucenia.

Ewa Kopacz jako terrorystka na okładce "W Sieci"

Na okładce “W Sieci” z 21 września br. ubrana w burkę Ewa Kopacz trzyma materiały wybuchowe. Poniżej znajduje się napis “Ewa Kopacz urządzi nam piekło na rozkaz Berlina”. Jak poinformowała wczoraj Polska Agencja Prasowa, kancelaria prawna Pociej-Dubois-Kozak w imieniu Ewy Kopacz złożyła do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawcy “W Sieci” i przeciwko Jackowi Karnowskiemu, redaktorowi naczelnemu tytułu. – Pani premier uznała, że bezprawnie wykorzystano jej wizerunek. W związku z tym żąda przeprosin oraz wpłaty 30 tys. zł na cel charytatywny – mówi Elżbieta Kosińska-Kozak, radca prawny z kancelarii Pociej-Dubois-Kozak. Pieniądze miałyby zostać wpłacone na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej.

- Ta okładka dobrze obrazuje temat i zagrożenia, o których pisaliśmy – uważa Michał Karnowski, członek zarządu wydawnictwa Fratria, wydawcy tygodnika “W Sieci”. I dodaje: – Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że władza nas krytykuje, jednak mamy prawo zabierać głos w dowolnej formie. To nie pierwszy i zapewne nie ostatni pozew skierowany przeciwko tygodnikowi – mówi Karnowski, który nie chce komentować treści pozwu, gdyż go jeszcze nie otrzymał.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50385,Ewa-Kopacz-chce-od-W-Sieci-przeprosin-i-30-tys_-zl-na-cel-charytatywny

21-10-2015, 07:40

Rada nadzorcza TVP nie zajęła stanowiska w sprawie redakcji tematycznych  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
21-10-2015

Na ostatnim posiedzeniu członkowie rady nadzorczej Telewizji Polskiej nie dyskutowali nad projektem zarządu o utworzeniu w spółce trzech redakcji tematycznych. Temat ma powrócić pod koniec października – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Na początku października prezes Janusz Daszyński przygotował projekt utworzenia redakcji filmowej, redakcji programów interaktywnych (odpowiedzialnej za nowe media) oraz impresariatu, który opiekowałby się gwiazdami związanymi z Telewizją Polską. Rada nadzorcza miała zająć stanowisko wobec tej propozycji na kolejnym posiedzeniu – tak się jednak nie stało.

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, temat redakcji tematycznych w ogóle nie został podjęty przez członków rady nadzorczej. Dyskusję nad projektem przesunięto na kolejne posiedzenie, zaplanowane na 30 października.

Warto dodać, że jeśli RN wyrazi zgodę, to redakcje powstaną do końca tego roku. Ma to być pierwszy etap zmian organizacyjnych w spółce. Daszczyński nie ujawnia, kto będzie kierować nowo powstałymi strukturami.

Przypomnijmy, że redakcje tematyczne, dotyczące kultury, dokumentu, społeczno-publicystyczną i sportową) chciał powołać w TVP już poprzedni zarząd kierowany przez Juliusz Brauna. Jednak w 2013 roku na ich utworzenie nie zgodziła się rada nadzorcza.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rada-nadzorcza-tvp-nie-zajela-stanowiska-w-sprawie-redakcji-tematycznych

21-10-2015, 07:32

“Do Rzeczy” publikuje sprostowanie do artykułu Ziemkiewicza. “Zarząd TVP powinien podać się do dymisji”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
21-10-2015

W bieżącym wydaniu “Do Rzeczy” (Orle Pióro) opublikowano sprostowanie prezesa Telewizji Polskiej Janusza Daszczyńskiego do artykułu Rafała A. Ziemkiewicza. Publicysta opisał m.in. sposób transmisji przez TVP Info wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy oraz czas jaki poświęcono mu w kampanii. – Jedyną przyzwoitą reakcją kierownictwa TVP na mój tekst byłoby podanie się do dymisji – odpowiada Ziemkiewicz.

Rafał Ziemkiewicz

Sprostowanie prezesa Janusza Daszczyńskiego dotyczy artykułu pt. “Dudahejt” sprzed dwóch tygodni, w którym Rafał A. Ziemkiewicz opisał nieprzychylne – jego zdaniem – nastawienie mediów publicznych do prezydenta Andrzeja Dudy, a także całego środowiska politycznego PiS. Punktem wyjścia artykułu jest brak zaproszeń ministrów z Kancelarii Prezydenta do programów publicystycznych TVP i Polskiego Radia, na co pod koniec września zwróciła uwagę dyrektor biura prasowego Kancelarii. W odpowiedzi Telewizja Polska poinformowała, że program “Woronicza 17” zmienił formułę na przedwyborczą, a w innych programach publicystycznych ministrowie prezydenccy bywają regularnie. Podobne wyjaśnienia przedstawiło Polskie Radio.

Zdaniem TVP, autor zamieścił w tekście nieprawdziwe informacje o relacjonowaniu wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy (Ziemkiewicz podał, że publiczny nadawca miał je transmitować jedynie w internecie) oraz o sposobie relacjonowania pogrzebu żołnierzy niezłomnych 27 września br. Ziemkiewicz napisał, że TVP ograniczyła się jedynie do “wzmianki” w przerwie z relacji z maratonu. – TVP Info przez ponad godzinę relacjonowała “na żywo” uroczystości pogrzebu i poświęcenia Panteonu – Mauzoleum Żołnierzy Wyklętych – prostuje prezes TVP.

Telewizja Polska nie zgadza się również ze wskazanymi przez publicystę “Do Rzeczy” statystykami, dotyczącymi ilości czasu poświęconego przez TVP Info Andrzejowi Dudzie miesiąc przed wyborami. Rafał A. Ziemkiewicz podał, że były to tylko 22 minuty, zaś Janusz Daszczyński informuje, że kandydata PiS można było oglądać przez ponad 13 godzin.

Po publikacji artykułu “Dudahejt” nadawca publiczny zażądał od redaktora naczelnego tygodnika “Do Rzeczy” Pawła Lisickiego publikacji sprostowania nieprawdziwych informacji. W przypadku braku publikacji TVP groziła “poszukiwaniem ochrony prawnej w formie, trybie i w pełnym zakresie prawem przewidzianym”.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl publicysta zapewnia, że do sprawy odniesie się następnym felietonie w tygodniku “Do Rzeczy”.

- W moim przekonaniu jedyną przyzwoitą reakcją kierownictwa Telewizji Polskiej na mój tekst byłoby podanie się do dymisji. To sprostowanie jest próba ratowania twarzy, ale TVP ma mało argumentów w ręku. W kolejnym wydaniu “Do Rzeczy” odniosę się do sprostowania prezesa Daszczyńskiego, odpowiem na zarzuty, które rozpowszechnił na mój temat – wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Rafał A. Ziemkiewicz.

Przypomnijmy, że politycy PiS zapowiedzieli już gruntowną reformę mediów publicznych, obejmującą m.in. przekształcenie ich ze spółek Skarbu Państwa w instytucje kultury.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/do-rzeczy-publikuje-sprostowanie-do-artykulu-ziemkiewicza-zarzad-tvp-powinien-podac-sie-do-dymisji#