20-01-2016, 06:31
“W Sieci” odpowiada “Gazecie Wyborczej”: wywiad z Anną Kurską oddaje to, co chciała powiedzieć »
Łukasz Brzezicki
20-01-2016
Wczoraj wicenaczelni “Gazety Wyborczej” (Agora) skrytykowali wywiad z matką Jacka i Jarosława Kurskich w tygodniku “W Sieci”, wskazując na brak autoryzacji i manipulowanie faktami. - Wywiad oddaje dokładnie to, co Anna Kurska chciała powiedzieć – tłumaczy Michał Karnowski, członek zarządu Grupy Fratria ds. redakcyjnych.
W bieżącym numerze tygodnika “W Sieci” opublikowano przeprowadzony przez Andrzeja Rafała Potockiego wywiad z Anną Kurską, matką Jarosława Kurskiego, który pracuje w Agorze na stanowisku pierwszego zastępcy redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej”, i Jacka Kurskiego – od półtora tygodnia prezesa Telewizji Polskiej, a wcześniej przez wiele lat polityka partii prawicowych.
Potocki pytał Kurską o przypisywane Jackowi Kurskiemu słowa “ciemny lud to kupi”, które miał wypowiedzieć w październiku 2005 roku poza anteną w studiu TOK FM. Polityk miał w ten sposób komentować nagłośnioną przez PiS informację o tym, że dziadek Donalda Tuska służył w Wehrmachcie. Wielokrotnie potem Kurski zaprzeczał, jakoby to powiedział. Anna Kurska odpowiadała również m.in. o ostatnie artykuły dziennikarki “GW” Agnieszki Kublik, która krytycznie opisywała nominację Jacka Kurskiego na szefa TVP.
- Muszę stwierdzić, że w tych tekstach pisanych ręką Agnieszki Kublik nie ma żadnej rzetelności. Typowe dziennikarstwo tendencyjne. Obraża Jacka epitetami w sposób złośliwy i nieelegancki – mówi Anna Kurska. – Gdy powiedziałam Jarkowi o tym artykule, zaległo zupełne milczenie. Nie zareagował, ale musiał przyznać mi rację. Spytałam go o rzetelność dziennikarzy pracujących w gazecie, która mieni się “europejską”. Na to, o dziwo, Jarek zamilkł, choć zawsze znajdował sto argumentów przeciwko – stwierdza w dalszej części wywiadu.
We wtorek rano zastępcy redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej” Wojciech Fusek, Piotr Stasiński i Jerzy Wójcik odnieśli się we wspólnym oświadczeniu do wywiadu z “W Sieci”. W imieniu całej redakcji sprzeciwiają się tezom postawionym w rozmowie. – Za pomocą pytań ze z góry założoną tezą oraz z odpowiedzi pani Anny Kurskiej prowadzący rozmowę sporządził paszkwil na “Gazetę Wyborczą” i jej dziennikarzy, w szczególności na Agnieszkę Kublik, zarzucając jej skrajną nierzetelność. Co więcej, oskarżył Jarosława Kurskiego, zastępcę redaktora naczelnego “Wyborczej”, że prywatnie, w rodzinie, milcząco potwierdzał zarzuty pod adresem swojej dziennikarki. Jest to nikczemne kłamstwo. Jarosław Kurski – podobnie jak my i nasz zespół – bardzo wysoko ceni pracę Agnieszki Kublik i wielokrotnie ją za tę pracę nagradzał – stwierdzili.
Wicenaczelni zarzucili autorowi, że wywiad nie został autoryzowany, pomimo życzenia Anny Kurskiej. W oświadczeniu podano również, że Kurska w poniedziałek wysłała do redakcji “W Sieci” sprostowanie, w którym zapewnia, iż „zaledwie jedna czwarta treści wywiadu oddaje to, co powiedziała”.
Michał Karnowski, członek zarządu Grupy Fratria ds. redakcyjnych, wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl, że dziennikarz “W Sieci” przeprowadził wywiad w sposób rzetelny.
- Wywiad był przeprowadzony przez redaktora Andrzeja Rafała Potockiego zgodnie z wszystkimi zasadami sztuki dziennikarskiej, zgodnie z umową z panią Anną Kurską i oddaje dokładnie to, co Pani Anna Kurska chciała powiedzieć i co powiedziała. Reszta jest próbą histerycznego zagłuszania kłopotliwych dla “Wyborczej” wewnątrzredakcyjnych reperkusji tego wywiadu. Współczujemy, ale nic nie możemy zrobić – tłumaczy Wirtualnemedia.pl Michał Karnowski z zarządu Grupy Fratria.


