Wydawcy TVP Info w sobotę rano odmówili wydania serwisu, w którym zamiast pokazania marszu Komitetu Obrony Demokracji (KOD), chciano na żywo relacjonować konferencję Episkopatu w sprawie Światowych Dni Młodzieży.

Mariusz Pilis, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, na porannym kolegium redakcyjnym przekazał wydawcom i reporterom polecenie, by zamiast marszu w obronie demokracji skupić się na konferencji Episkopatu. Jak podaje Wyborcza.pl, Pilis w piątek do późnych godzin miał ustalać to z prezesem TVP Jackiem Kurskim.
Jednak Izabela Leśkiewicz i Magdalena Siemiątkowska, wydające programy w TVP Info, odmówiły wykonania tego polecenia. – Szefostwo próbowało je przekonać, żeby jednak zostały i zrobiły tak, jak zaplanowano, tłumaczono im, że ważniejsze są Światowe Dni Młodzieży i konferencja Episkopatu, niż pokazywanie na żywo marszu KOD-u. Wydawczynie powiedziały, że jest to nieprofesjonalne i niezgodne ze sztuką dziennikarską. Nie chciały się pod tym podpisać i wyszły z pracy – mówi osoba obecna podczas kolegium.
Kolejnym przedmiotem sporu byli goście, jakich zaproszono do studia TVP Info. – Ustalono, że w studio pojawi się dwóch komentatorów: Rafał Ziemkiewicz z “Do Rzeczy” i redaktor naczelny “Przeglądu” Jerzy Domański. Potem kierownictwo stwierdziło, że jeden gość wystarczy i że powinien nim być Ziemkiewicz. Wydające program się na to nie zgodziły i powiedziały, że powinni być goście z dwóch stron, tak jak to było zawsze. To był ich postulat, ale dyrekcja kategorycznie się na to nie zgodziła – dodaje osoba z TVP. – Po ich wyjściu z pracy dyrektor przyszedł i powiedział, że zostanie pokazany marsz KOD. Zostali wezwani inni wydawcy – relacjonuje jeden z pracowników TVP Info. Jednak równo o 12 na antenie TVP Info pojawiła się relacja z konferencji Episkopatu, a po około 15 minutach marsz KOD-u. W studiu obecnych było również dwóch komentatorów: Rafał Ziemkiewicz i Jerzy Domański. – Przekładano godzinę, najpierw miałem pojawić się w TVP o 12.30, później telefonowano, że o 13. Ostatecznie o 12.30. Był taki moment, że powiedziano mi, że zmieniają ramówkę i dziękują za moją obecność. Ale po chwili znów powiedzieli, żebym jednak przyjechał. Było nerwowo – mówi Jerzy Domański.
Z Mariuszem Pilisem, szefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, nie udało nam się wczoraj skontaktować.
Z naszych informacji wynika, że na razie odmawiające wykonania polecenia szefa wydawczynie nie zostały zwolnione.