Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

15-03-2016, 06:04

SDP i kapituła Strażnika Pamięci zdziwione odwołaniem Andrzeja Mietkowskiego  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
15-03-2016

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP i przewodniczący kapituły nagrody Strażnik Pamięci Paweł Lisicki są zdziwieni odwołaniem Andrzeja Mietkowskiego z funkcji szefa redakcji Polskieradio.pl. – Zwróciliśmy się do zarządu PR, aby sprawę omówić publicznie – tłumaczy Wirtualnemedia.pl Wiktor Świetlik z CMWP SDP.

Andrzej Mietkowski

Andrzej Mietkowski ze stanowiska dyrektora i redaktora naczelnego portalu Polskieradio.pl został odwołany przez zarząd Polskiego Radia w weekend. Przeciwko tej decyzji protestowało Stowarzyszenie Wolnego Słowa. Na wniosek Zofii Romaszewskiej nadzwyczajne walne zgromadzenie SWS przyjęło w tej sprawie uchwałę. Zarząd spółki poinformował w odpowiedzi, że chodzi o niegospodarność, a Stowarzyszenie Wolnego Słowa było “beneficjentem finansowym działań podejmowanych przez Andrzeja Mietkowskiego”. Szczegółów na razie nie podano.

Andrzej Mietkowski nie zgadza się z zaprezentowanym powodem jego odwołania ze stanowiska, uznając zarzuty o niegospodarność jako bezzasadne pomówienie. W piśmie do zarządu wzywa do usunięcia komunikatu o odwołaniu. Żąda również opublikowania oświadczenia zawierającego wyrazy ubolewania z powodu naruszenia jego dóbr osobistych oraz przyznania się do podania nieprawdziwych informacji na jego temat.

W poniedziałek na temat zwolnienia Mietkowskiego wypowiedziało się również Centrum Monitoringu Wolności Prasy, działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Dyrektor tej struktury Wiktor Świetlik wystosował list otwarty do prezes Polskiego Radia Barbary Stanisławczyk, w którym zwraca się o wskazanie konkretnych nieprawidłowości jakich miał dopuścić się Andrzej Mietkowski.

- Zarzut “niegospodarności” stawiany redaktorowi Mietkowskiemu jest bardzo poważny i wzbudził liczne kontrowersje wśród naszych kolegów, członków SDP, a także pracowników mediów publicznych. Należy podkreślić, że redaktor Mietkowski cieszył się opinią dziennikarza uczciwego i profesjonalnego, a jego pracę doceniało jury nagród dziennikarskich przyznawanych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – czytamy w liście otwartym.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Wiktor Świetlik tłumaczy, że po publikacji komunikatu zarządu Polskiego Radia na temat odwołania Andrzeja Mietkowskiego do CMWP zgłosili się przedstawiciele SDP z prośbą o zajęcie stanowiska. – Nie znamy konkretnych zarzutów wobec Andrzeja Mietkowskiego, dlatego nie rozstrzygając o meritum sporu zwróciliśmy się do zarządu Polskiego Radia o to, aby tę sprawę omówić publicznie. Sądzę, że taka forma jest lepsza niż zwolnienie dyscyplinarne z jednej strony i procesy sądowe z drugiej. Liczymy na upublicznienie tych zarzutów – wyjaśnia Świetlik.

W 2014 roku kierowany przez Andrzeja Mietkowskiego portal PolskieRadio.pl został laureatem nagrody Strażnik Pamięci (przyznawanej przez tygodnik „Do Rzeczy”) za serwisy poświęcone wybitnym postaciom i przełomowym wydarzeniom najnowszej historii. Redaktor naczelny “Do Rzeczy” Paweł Lisicki, który przewodniczył kapitule wybierającej nagrodzonych, jest zaniepokojony odwołaniem Mietkowskiego.

- Powody tej decyzji zostały przedstawione w formie ogólnikowej. Kapituła wręczając nagrodę Strażnika Pamięci doceniła działalność portalu Polskiego Radia i rzeczy, które są łatwe do zweryfikowania. Mietkowski przyczynił się do propagowania treści historycznych, więc wykonał bardzo dobrą pracę. Za to powinno się być nagradzanym, a nie zwalnianym – ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Lisicki.

- Jestem bardzo nieprzyjemnie zdziwiony – mówi nam Piotr Gursztyn, który na gali Strażnika Pamięci 2014 wygłaszał laudację dla Andrzeja Mietkowskiego. – Słyszałem o tych zarzutach. Z drugiej strony Andrzej Mietkowski zaprzecza i bardziej skłaniam się ku jego wersji niż oficjalnemu wytłumaczeniu. Nie chcę wierzyć, że taki człowiek mógł dopuścić się tego typu nieprawidłowości. Piotr Zaremba porównał odwołanie Mietkowskiego do odwołania Krzysztofa Skowrońskiego, dobrze ujął tę sprawę. Nie znam szczegółów, ale uważam, że bardzo źle się stało i kto wie, czy Bronisław Wildstein nie nazwał tego najbardziej precyzyjnie jako partyjniactwo – dodaje Gursztyn.

Nowym dyrektorem portalu Polskieradio.pl został w niedzielę Krzysztof Kossowski, który pracował dotychczas jako wydawca w TV Republika. Jego zastępcą jest Maciej D. Ociepka.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sdp-i-kapitula-straznika-pamieci-zdziwione-odwolaniem-andrzeja-mietkowskiego

14-03-2016, 13:06

Dariusz Szewczyk prezesem Radia Łódź  »

Press
KOZ
14-03-2016

Minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz powołał na stanowisko prezesa Radia Łódź Dariusza Szewczyka.

Dariusz Szewczyk był prezesem Radia Łódź od lipca 2006 roku do początku marca 2010 roku, kiedy to rada nadzorcza spółki zdymisjonowała cały trzyosobowy zarząd. ”Powodem odwołań były zastrzeżenia wynikające z kontroli Najwyższej Izby Kontroli w spółce w ubiegłym roku, głęboki kryzys w zarządzie i niezłożenie na czas przez prezesa oświadczenia lustracyjnego” – tłumaczył wówczas Piotr Paduszyński, ówczesny przewodniczący rady nadzorczej Radia Łódź.

Od marca 2010 roku Radiem Łódź kierował Marek Składowski, który w styczniu 2016 roku ustąpił ze stanowiska. Jako powód podał problemy zdrowotne. Przedstawiciele łódzkiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w liście skierowanym m.in. do ministra skarbu państwa i ministra kultury wyrazili “oburzenie z powodu niewłaściwego zarządzania i nadzoru w regionalnej rozgłośni Polskiego Radia Łódź SA”.

Nowych prezesów mają również Polskie Radio RDC, Radio Lublin, Radio Rzeszów, Radio Zachód, Radio Kraków, Radio Białystok, Radio Merkury, Radio Kielce.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51792,Dariusz-Szewczyk-prezesem-Radia-Lodz

14-03-2016, 12:09

Andrzej Mietkowski wezwał Polskie Radio do zaniechania naruszanie jego dóbr osobistych  »

Press
(KOZ)
14-03-2016

Andrzej Mietkowski, którego w piątek odwołano ze stanowiska dyrektora – redaktora naczelnego portalu Polskieradio.pl, skierował do zarządu Polskiego Radia wezwanie do zaniechania naruszania dóbr osobistych. W piątek spółka poinformowała, że podczas kontroli wewnętrznej w portalu ”stwierdzono naruszenie legalności oraz gospodarności”.

Andrzej Mietkowski wezwał zarząd Polskiego Radia do natychmiastowego zaniechania naruszania jego dóbr osobistych – jego dobrego imienia – przez zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat rzekomego naruszania przeze niego legalności oraz niegospodarności w zakresie dysponowania budżetem portalu Polskieradio.pl

Mietkowski żąda publikacji oświadczenie, w których zarząd wyrazi ubolewanie z powodu naruszenia jego osobistych i oświadczy, że podane przez spółkę informację są nieprawdziwe.

”W okresie pełnienia funkcji dyrektora – redaktora naczelnego portalu Polskieradio.pl zawsze kierowałem się dobrem nadawcy publicznego, a przede wszystkim dbałością o dostarczenie odbiorcom portalu rzetelnych i bogatych treści” – oświadczył Andrzej Mietkowski.

Jak napisał, publikowanie informacji o naruszeniu legalności i niegospodarności ”rodzi negatywne konsekwencje dla samego nadawcy publicznego, jakim jest Polskie Radio SA, bowiem zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, działanie pracodawcy polegające na rozpowszechnieniu bez zgody pracownika informacji o przyczynach rozwiązania z nim umowy o pracę, może być źródłem roszczenia”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51791,Andrzej-Mietkowski-wezwal-Polskie-Radio-do-zaniechania-naruszanie-jego-dobr-osobistych

14-03-2016, 10:01

Kamila Biedrzycka-Osica odsunięta od porannych rozmów w TVP Info  »

Press
(RUT)
14-03-2016

Kamila Biedrzycka-Osica została odsunięta od prowadzenia programu “Gość Poranka” w TVP Info. Zastąpił ją Adrian Klarenbach. – Nie komentuję – mówi Kamila Biedrzycka-Osica, pytana o odebranie jej prowadzenia porannych rozmów. Dziennikarka pozostaje sejmową reporterką TVP Info.

Kamila Biedrzycka-Osica

Poranne rozmowy z politykami i ekspertami w kanale informacyjnym Telewizji Polskiej przed zmianą kierownictwa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej prowadzili: Karolina Lewicka, Kamila Biedrzycka-Osica i Maciej Wąsowicz. Z tej trójki w TVP pracuje jeszcze tylko Biedrzycka-Osica. Kilka rozmów poprowadziła w br. także Joanna Dunikowska (ostatnio w poniedziałek 7 marca), ale gospodynią większości była Biedrzycka-Osica. Jak jednak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, w czwartek wieczorem dowiedziała się, że w piątek “Gościa Poranka” zamiast niej poprowadzi Adrian Klarenbach. Gościem była Beata Kempa, szefowa Kancelarii Premiera, a rozmowa dotyczyła Trybunału Konstytucyjnego.

Kamila Biedrzycka-Osica pracuje w TVP Info od stycznia 2012 roku. Do listopada 2011 roku była reporterką sejmową TVN 24. Wcześniej pracowała w radiu Tok FM, zajmując się gospodarką, a potem w RMF FM, gdzie realizowała materiały społeczno-polityczne.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51790,Kamila-Biedrzycka-Osica-odsunieta-od-porannych-rozmow-w-TVP-Info?target=pressletter&uid=556

14-03-2016, 07:56

Będą wnioski do prokuratury w sprawie inwigilacji dziennikarzy, ale faktów wciąż brak  »

Press
(DR, PAP)
14-03-2016

Na liście dziennikarzy, którymi za czasów rządów PO interesowały się ABW i CBA, znalazły się 52 osoby. Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych, zapowiedział, że będą wnioski do prokuratury w sprawie ich inwigilacji, ale nie podał żadnych nazwisk.

Listę 52 dziennikarzy, którzy – jak wynika z audytu przeprowadzonego w służbach specjalnych – byli w zainteresowaniu operacyjnym, minister Kamiński przekazał posłom speckomisji. Jednak nie padło żadne nazwisko. A minister Kamiński nie chciał nawet ujawnić, czy nazwiska te pokrywają się z tymi, o których informował Cezary Gmyz w tekście “Rząd PO-PSL śledził dziennikarzy” na łamach “Tygodnika do Rzeczy”.

Tłumaczył, że nie przedstawi listy nazwisk, bo trzeba znaleźć dobrą formułę prawną, by możliwie pełny obraz tych działań trafił do opinii publicznej.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, po audycie za “niezwykle bulwersującą” sprawę uznano “rozpracowywanie redakcji »Rzeczpospolitej« przy aferze hazardowej”. Inwigilacja ta “nie ograniczyła się tylko do dziennikarzy publikujących artykuły, a tak naprawdę do znacznej części redakcji dziennika” – powiedział Kamiński. Jednocześnie zapowiedział, że do końca miesiąca służby przygotują i skierują do prokuratury wnioski dotyczące nieprawidłowości przy inwigilacji dziennikarzy. Minister chce, by sprawa inwigilacji dziennikarzy “Rzeczpospolitej” jak najpilniej została włączona do śledztwa.

Niektórzy dziennikarze z listy podanej przez Cezarego Gmyza (byli na niej m.in. Piotr Gabryel, Anita Gargas, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gursztyn, Jerzy Jachowicz, Igor Janke, Michał Karnowski, Patrycja Kotecka, Paweł Lisicki, Michał Majewski, Karol Manys, Robert Mazurek, Piotr Nisztor, Eliza Olczyk, Paweł Reszka, Piotr Skwieciński, Mariusz Staniszewski, Jarosław Stróżyk, Wojciech Sumliński, Michał Szułdrzyński, Maciej Walaszczyk, Łukasz Warzecha, Bartosz Węglarczyk) już podjęli kroki prawne. – O ile wiem, to na podstawie dotychczasowych informacji, m.in. tych ujawnionych przez redaktora Gmyza, niektórzy koledzy złożyli już doniesienia do prokuratury. I to na tyle skuteczne, że już uzyskali status pokrzywdzonych. Ja planuję to samo – zapowiada Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika “W Sieci”, choć nie podaje, o jakich dziennikarzy chodzi.

Piotr Gursztyn, szef TVP Historia, podkreśla, że spodziewa się szczegółów w tej sprawie. – Zwłaszcza personalia byłyby tu ciekawe. Chciałbym wiedzieć, czy ja i moi koledzy byliśmy inwigilowani. To moja prywatne oczekiwanie, by ta sprawa nie została zamieciona pod dywan – podkreśla Gursztyn.

Cezary Gmyz nie jest zdziwiony, że na razie nie opublikowano konkretnych nazwisk dziennikarzy. – Śledztwo się toczy i jest objęte tajemnicą postępowania, do tego dochodzą także materiały klauzulowe. Dopóki ktoś nie zdejmie klauzuli z tych materiałów, to szefowie służb nie mogą podawać szczegółów – mówi Gmyz. – Moim zdaniem powinny one stać się przedmiotem badań sejmowej komisji śledczej, bo inwigilacja ludzi mediów na taką skalę to skandal – dodaje. Zapowiada, że po urlopie będzie kontynuował temat. – Będę próbował ustalić listę inwigilowanych dziennikarzy. Już to, co jest, budzi przerażenie. Dobrze, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi już postępowanie w tej sprawie. Mam nadzieję, że materiały z audytu trafią do tego śledztwa, bo tu złamano co najmniej kilka paragrafów – podkreśla Gmyz.

- Mariusz Kamiński, nauczony doświadczeniem z poprzedniej kadencji, kiedy był szefem CBA i występował na konferencjach prasowych, skazując ludzi przed wyrokiem, teraz tego nie będzie robił – uważa Piotr Pytlakowski, dziennikarz śledczy “Polityki”. – Rzeczą prokuratora jest ustalić, kto jest pokrzywdzonym, kto sprawcą, kto złamał prawo, i na tej podstawie stworzyć listę osób pokrzywdzonych. Jeżeli będą wśród nich dziennikarze, a prokurator uzna, że można te informacje ujawnić, wtedy to dotrze do opinii publicznej. Wszyscy się ekscytują, że Gmyz coś ujawnił bez podania źródeł, że Kamiński rzuca jakieś ogólniki. Nam są potrzebne konkrety, wtedy można rozmawiać – podkreśla Pytlakowski. I dodaje: – Cała ta sprawa jest potrzebna wyłącznie do rozgrywki politycznej, żeby pokazać, jak to za rządów PO wszyscy byli inwigilowani, podsłuchiwani, krzywdzeni. Wszystko po to, by wyprzeć z opinii publicznej to, co się działo za rządów PiS, Samoobrony i LPR. Wtedy sądy potwierdziły, że były przykłady niezgodnego z prawem inwigilowania dziennikarzy. Tutaj nawet nie wiem, czy łamano prawo – kończy Pytlakowski.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51788,Beda-wnioski-do-prokuratury-w-sprawie-inwigilacji-dziennikarzy_-ale-faktow-wciaz-brak

14-03-2016, 07:55

Polskie Radio: Mietkowski zwolniony z powodu niegospodarności. “To pomówienie”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
14-03-2016

Stowarzyszenie Wolnego Słowa sprzeciwia się zwolnieniu Andrzeja Mietkowskiego ze stanowiska dyrektora portalu Polskieradio.pl. – Ocena wiarygodności przyczyn odwołania bez zapoznania się z nimi jest niewiarygodna – odpowiada zarząd Polskiego Radia. – Zarzuty o niegospodarność są pomówieniem – mówi Wirtualnemedia.pl Andrzej Mietkowski.

Andrzej Mietkowski

W piątek rada nadzorcza Polskiego Radia podjęła uchwałę, w której zalecono zarządowi spółki zwolnienie Andrzeja Mietkowskiego i Pawła Ławińskiego, bo “członkowie rady zapoznali się z wynikami kontroli wewnętrznej”. Dzień później zarząd Polskiego Radia odwołał Mietkowskiego i Ławińskiego.

Andrzej Mietkowski jest członkiem Stowarzyszenia Wolności Słowa. W sobotę – na wniosek Zofii Romaszewskiej – nadzwyczajne walne zgromadzenie organizacji przyjęło uchwałę, w której protestuje przeciwko zwolnieniu szefa portalu Polskiego Radia.

- Andrzej Mietkowski, zasłużony działacz opozycji antykomunistycznej, redaktor Radia Wolna Europa od ośmiu lat tworzył i rozwijał ten portal. Zwolnienie go bez podania wiarygodnej przyczyny, w trybie natychmiastowym, dowodzi że Zarząd Polskiego Radia w swojej polityce kadrowej kieruje się niezrozumiałymi dla nas zasadami. Niestety, nie jest to ostatnio jedyny przykład takiej polityki w mediach publicznych – pisze SWS w przyjętej uchwale.

Odpowiadając na zarzuty Stowarzyszenia, zarząd Polskiego Radia wyjaśnia, że odwołanie Mietkowskiego nastąpiło w związku z wykryciem naruszenia legalności oraz gospodarności w zakresie dysponowania budżetem naczelnej redakcji portalu Polskieradio.pl. Rada nadzorcza weryfikowała zasadność zawarcia umów z kontrahentami zewnętrznymi i współpracownikami w 2015 roku przez kierownictwo portalu. – Zarząd Polskiego Radia oczekuje wycofania się Stowarzyszenia Wolnego Słowa z bezpodstawnie formułowanych zarzutów wobec działań Zarządu Polskiego Radia – czytamy w komunikacie przesłanym do redakcji portalu Wirtualnemedia.pl.

- Zdaniem zarządu Polskiego Radia – biorąc pod uwagę fakt, że Stowarzyszenie Wolnego Słowa było beneficjentem finansowym działań podejmowanych przez Andrzeja Mietkowskiego, jako dyrektora portalu Polskieradio.pl – wskazana byłaby daleko idąca ostrożność Stowarzyszenia Wolnego Słowa w wydawaniu opinii, jako strony zainteresowanej w sprawie – informuje zarząd spółki. Zaznacza, że uchwała SWS “nie ma żadnych podstaw merytorycznych”.

- Zarzuty o niegospodarność ze strony zarządu Polskiego Radia są pomówieniem, zniesławieniem. Spotkają się z właściwą odpowiedzią – podkreśla w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Andrzej Mietkowski.

Przypomnijmy, że odwołanie Andrzeja Mietkowskiego (na łamach wPolityce.pl) ostro skrytykował Bronisław Wildstein, były prezes TVP. – Odwołanie Mietkowskiego jest zaprzeczeniem tego typu postawy, a triumfem partyjniactwa. Partyjniactwo rozumiem w szerokim, środowiskowym znaczeniu. Czy ci, którzy odpowiadają za media publiczne, zdają sobie z tego sprawę? – pyta Wildstein. Decyzję zarządu Polskiego Radia krytykowali również dziennikarze aktywni na Twitterze.

W niedzielę nowym szefem portalu Polskieradio.pl został Krzysztof Kossowski z TV Republika.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polskie-radio-mietkowski-zwolniony-z-powodu-niegospodarnosci-to-pomowienie