Przywiarki ślónskie. Leksykon i antologia śląskiej demonologii ludowej. To pierwsze tego typu opracowanie w Polsce, całościowo ujmujące problematykę dawnych wierzeń ludowych na obszarze szeroko pojmowanego Śląska i regionów sąsiednich.

Mitologia śląska
Na rynku księgarskim ukazała się właśnie 41. książka autorstwa Barbary i Adama Podgórskich: Mitologia śląska. Przywiarki ślónskie. Leksykon i antologia śląskiej demonologii ludowej. To pierwsze tego typu opracowanie w Polsce, całościowo ujmujące problematykę dawnych wierzeń ludowych na obszarze szeroko pojmowanego Śląska i regionów sąsiednich.
Na całym obszarze Polski, w ludowych podaniach czy legendach, występuje wiele istot demonicznych. Ich cechą najczęściej jest posiadanie jakichś nadprzyrodzonych zdolności, czy wyglądu wywołującego strach. Niektóre występują lokalnie, w jakimś regionie, niektóre mogą być obecne na bardzo małym terenie, nawet jednej wsi. Napisałem: „występują”, niestety, większość z nich uległa zapomnieniu.
Podobnie ludowe wierzenia śląskie coraz bardziej ulegają zatarciu. Dawne lokalne obrzędy, bajki, podania czy legendy wypiera wszechobecna kultura globalna. Niegdysiejsze, znane większości Ślązaków postacie dioblików, utopków, zmor, strzygoni czy podciepów, o których tworzono setki opowiastek, bajek i podań, wyparły postacie z wszechobecnej kultury masowej – książek, komiksów czy filmów.
Obecnie jedynie garstka ludzi wie, że postać Skarbnika – opiekuna górników – występowała kiedyś w co najmniej kilkudziesięciu odmianach. Kim był Skarbnik? Jak wyglądał? Wersji jest wiele. Podobnie z innymi demonicznymi stworami. Zależnie od miejsca, każdy rodzaj demonów opisywano inaczej, miały inne cechy charakteru, inaczej też wyglądały. Raz były przyjazne ludziom, raz obojętne, innym razem lepiej było omijać je z daleka. Jeżeli do tego dodać, że występowały różnice w ich nazewnictwie, a niektóre miały również swoje imiona własne, mogły zmieniać postać, przeistaczać się w zwierzęta, wyłania się zagmatwany obraz ludowych wierzeń, których uporządkowanie wydaje się iście syzyfową pracą.
Dlatego z gorącym uznaniem należy przywitać ukazanie się, zapowiadanej i przez wielu odbiorców oczekiwanej, książki autorstwa Barbary i Adama Podgórskich: Mitologia śląska. Przywiarki ślónskie. Leksykon i antologia śląskiej demonologii ludowej. Jest to obszerne, niemal sześciusetstronicowe dzieło o charakterze encyklopedycznym, zawierające opisy setek specyficznych, rodzimych dla terenów całego obszaru Śląska, istot z legend i podań ludowych. Stanowi próbę odtworzenia na poły zapomnianego świata śląskich istot demonicznych. Zawiera szereg cytatów z wszelkiego rodzaju źródeł, gdzie stwory owe były opisywane, lub przynajmniej o nich wspominano. Cytaty po śląsku są przytaczane w oryginale, co stanowi dodatkową zaletę wydawnictwa.
Książka ta jest polecana wszystkim miłośnikom kultury ludowej, dawnych opowiastek, podań, przesądów czy legend – czyli tytułowych przywiarek. Słowo mitologia, użyte w tytule, nie jest w pełni trafne, wierzenia w demoniczne stwory nie są bowiem jakimś uporządkowanym systemem mitów, wierzeń czy podań. Nie mogą też być utożsamiane z jakąś religią, chodź rodowód niektórych ma zapewne korzenie pogańskie, sprzed upowszechnienia się religii chrześcijańskiej na terenach Śląska.
Dotychczas ukazało pięć książek o kulturze ludowej, autorstwa Barbary i Adama Podgórskich. Zarówno: Encyklopedia demonów, Raport Rokity. Encyklopedia baśniowych stworów, jak i Wielka księga demonów polskich. Leksykon i antologia demonologii ludowej, wśród badaczy i pasjonatów kultury ludowej, są uważane za jedne z najbardziej wartościowych dzieł, należących wręcz do kanonu opracowań demonologicznych. Mitologia Śląska prawie z pewnością wejdzie do kanonu lektur o kulturze ludowej całego terenu Śląska.
Śląskie demony żyją gdzieś w zakamarkach zbiorowej i indywidualnej świadomości, tkwią głęboko w tkance pamięci, by od czasu do czasu o sobie przypomnieć [B. A. Podgórscy, Mitologia Śląska]. Wiele z tych demonów, dzięki tej książce, uda się ocalić od zapomnienia. Niektóre, niefunkcjonujące już w świadomości zbiorowej, wskrzesić. Chodź w odniesieniu do demonów z kategorii umrzyków słowo wskrzesić nie wydaje się odpowiednie.
Książkę pięknie pod względem edytorskim przygotowało i wydało Wydawnictwo KOS w Katowicach. Jest ona zilustrowana rycinami oraz kolorowymi pracami Marka W. Judyckiego oraz reprodukcjami obrazów z Galerii “Barwy Śląska” Stanisława Gerarda Trefonia, z kolekcji Mariana Gongora i innych osób prywatnych.
Obszerny wstęp do Mitologii Śląskiej można przeczytać na stronie Podgórskich, http://www.podgorscy.info/wp-content/uploads/2011/06/wstep.pdf