Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

07-11-2013, 04:35

Andrzej Urbański naczelnym “Uważam Rze Historia”. “Z miłości do historii”  »

Andrzej Urbański, były prezes Telewizji Polskiej, został nowym redaktorem naczelnym miesięcznika historycznego “Uważam Rze Historia” (Uważam Rze).

Czytaj całość...

06-11-2013, 12:22

VII edycja konkursu dla dziennikarzy “Ludzka twarz Europejskiego Funduszu Społecznego”  »

Górnośląska Agencja Promocji Przedsiębiorczości S.A. zaprasza na VII edycję konkursu dla dziennikarzy “Ludzka twarz Europejskiego Funduszu Społecznego”. Celem konkursu jest promocja efektów projektów nadzorowanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 (PO KL) i przybliżenie ludziom wsparcia z EFS.

Czytaj całość...

06-11-2013, 11:32

Mniej kandydatów do rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia  »

Uczelnie zgłosiły Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji kandydatów do rad nadzorczych mediów publicznych: 38 osób do rady nadzorczej Telewizji Polskiej, 23 do rady Polskiego Radia i od kilku do kilkunastu osób do każdej z 17 rozgłośni regionalnych.

Czytaj całość...

04-11-2013, 11:59

Media Regionalne już w rękach Polskapresse  »

Polskapresse kupiła w ostatni czwartek spółkę Media Regionalne od brytyjskiego funduszu Mecom. Finalizacja transakcji była oczekiwana od wiosny br.

Czytaj całość...

03-11-2013, 08:11

Ziemiec: Nie wstydzę się płakać  »

“Niepokonani” – to tytuł nowej książki Krzysztofa Ziemca. Znalazło się w niej 12 rozmów z osobami, które przeżyły wielkie tragedie, m.in. z Moniką Kuszyńską czy Ewą Błaszczyk. Z dziennikarzem rozmawia Katarzyna Spyrka.

Czytaj całość...

02-11-2013, 18:38

ZADUSZKI Michał Smolorz: Najbardziej lubił to swoje “czcigodny redaktorze”  »

Pamiętam ten dzień, jakby był wczoraj. “Jak to umarł?” – pytałem przez telefon kolegę, który pierwszy dał mi znać. “Spróbuj to sprawdzić, nie jestem pewny, czy dobrze zrozumiałem” – usłyszałem. Koniec rozmowy. Był dość wczesny ranek, w redakcji prawie nikogo. Mógłbym teraz pięknie – jak to się zwykle w takich sytuacjach robi – napisać, że nie wierzyłem, że wydawało mi się to nieprawdopodobne. Ale prawda jest taka, że z jakiegoś powodu byłem prawie pewny, że jest źle. Skoro tak – bałem się. I postanowiłem do prawdy dochodzić opłotkami. Dzwonię na komórkę do Smolorza – nikt nie odbierze, będę krok dalej w domysłach. Robiłem po prostu wszystko, by uniknąć rozmowy z jego synami, od których z pewnością dowiedziałbym się najgorszego.

Czytaj całość...