Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

Dziennikarze opisujący aferę taśmową zwolnieni z tajemnicy dziennikarskiej. “Uderzenie w wolność mediów”

Opublikowano: 05-10-2015, 05:01| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 05-10-2015, 09:17

Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ uchylił tajemnicę dziennikarską Piotrowi Nisztorowi, Sylwestrowi Latkowskiemu, Cezaremu Gmyzowi i Wojciechowi Czuchnowskiemu, którzy opisywali aferę taśmową na łamach “Wprost”, “Do Rzeczy” i “Gazety Wyborczej”. – Sąd ewidentnie uderzył w fundament dziennikarstwa, wolność mediów – tłumaczy tę decyzję Piotr Nisztor.

W czerwcu 2014 roku “Wprost” opublikował stenogramy z nagrań podsłuchanych rozmów m.in. szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza, szefa MSZ Radosława Sikorskiego, ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, b. ministra finansów Jacka Rostowskiego, b. ministra transportu Sławomira Nowaka, b. wiceszefa resortu finansów Andrzeja Parafianowicza, prezesa NBP Marka Belki oraz mecenasa Romana Giertycha.

Rozmowy zostały nagrane w warszawskiej restauracji Sowa & Przyjaciele. Po publikacji stenogramów śledztwo w sprawie założenia nielegalnych podsłuchów w restauracji rozpoczęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Afera taśmowa była również opisywana na łamach “Gazety Wyborczej”, a w lipcu br. tygodnik “Do Rzeczy” opublikował zapis podsłuchanej rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego z Ryszardem Kaliszem. W marcu br. we “Wprost” opublikowany został artykuł pt. “Nieznane nagrania kelnerów”, w którym opisane zostało prowadzone przez warszawską prokuraturę śledztwo. Redakcja powołała się na akta sprawy.

W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ wydał postanowienie, w którym zwalnia dziennikarzy Piotra Nisztora, Sylwestra Latkowskiego, Cezarego Gmyza i Wojciecha Czuchnowskiego z tajemnicy dziennikarskiej “w zakresie odpowiedzi na pytania, z jakimi protokołami z prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga śledztwa, zapoznawali się oraz czy nadal posiadają kopie protokołów postępowania”. Orzeczenie sądu dotyczy postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku w sprawie ujawnienia materiałów ze śledztwa afery taśmowej prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.

Sąd zobowiązał dziennikarzy także do udostępnienia Prokuratorowi Okręgowemu w Płocku dokumentacji “w postaci kopii materiałów z fotokopiami wykonanymi z akt V Ds. 74/14 Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie”.

Dodatkowo Sylwester Latkowski został zobowiązany do udzielenia odpowiedzi na pytanie: “czy artykuły zamieszczone w tygodniku “Wprost” z 16.03.2015 r. były pracą zbiorową, czy zbiorem indywidualnych publikacji, a jeśli zbiorową to czy istnieją fragmenty (tytuły, podtytuły) będące autorstwem poszczególnych dziennikarzy podpisanych jako autorzy całości publikacji”. Latkowski ma również wskazać, którzy dziennikarze są autorami poszczególnych części artykułu – oprócz niego nad tekstem pracowali Agnieszka Burzyńska, Anna Gielewska, Izabela Smolińska, Olga Wasilewska, Marcin Dzierżanowski, Cezary Łazarewicz i Grzegorz Sadowski. Decyzję o zwolnieniu Latkowskiego, Nisztora, Gmyza i Czuchnowskiego z tajemnicy dziennikarskiej sąd uzasadnił tym, że w czasie przesłuchań dziennikarze odmawiali odpowiedzi na pytania. Powoływali się wówczas na tajemnicę dziennikarską, gdyż mogłoby to doprowadzić do ujawnienia informatora. Sąd uznał jednak, że “nie doprecyzowano w trakcie przesłuchać, czy osoby dostarczając opublikowanych informacji zastrzegły nieujawnienie swoich danych”.

Orzeczenie sądu Piotr Nisztor określa jako skandaliczne. – Zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej w takim zakresie jak wynika z postanowienia może doprowadzić do ujawnienia informatorów. Wszelkie informacje, które mogą doprowadzić do osób, które przekazywały informacje i zastrzegły sobie anonimowość, nie mogą zostać ujawnione. W tym przypadku sąd ewidentnie uderzył w fundament dziennikarstwa, wolnych mediów – tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Nisztor.

Wojciech Czuchnowski uważa, że decyzja sądu jest niepokojąca, ponieważ narzuca dziennikarzom interpretację tego, co zdaniem sądu należy ujawnić, a co nie. – Dziennikarz powinien być bardzo ostrożny w tego typu sytuacjach. Jeśli uzna, że jakakolwiek informacja, o która pyta prokurator może doprowadzić do ujawnienia informatora to ma prawo odmówić odpowiedzi na takie pytanie – podkreśla Czuchnowski. – Ja zawsze podaję swoje dane, przyznaję, że jestem autorem artykułu, a na resztę pytań nie odpowiadam, ze względu na to, że nie wiem, co się może przydać prokuratorowi w śledztwie. Jeżeli na podstawie tego orzeczenia kazano by mi odpowiadać na pytania to z całym szacunkiem dla sądu odmówiłbym ze względu na konsekwencje – dodaje.

Z kolei Cezary Gmyz zauważa, że tajemnicę dziennikarską uchylić można tylko w przypadku najcięższych przestępstw. – W przypadku zamachu na głowę państwa, zamachu terrorystycznego czy szpiegostwa. Nagrywanie w restauracji absolutnie w tym katalogu się nie mieści – mówi Gmyz.

Dziennikarzowi, który nie będzie się stawiał na wezwania albo będzie się uchylał od złożenia zeznań, grozi kara pieniężna do 10 tysięcy złotych, a nawet areszt do 30 dni.