Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

Prokuratura: nowe śledztwo w sprawie Ziętary

Opublikowano: 13-02-2015, 18:46| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 14-02-2015, 11:58

Krakowska prokuratura będzie ścigać ludzi, którzy zastraszali świadków w sprawie zabójstwa poznańskiego dziennikarza.

Jak ustalił “Newsweek” na początku przyszłego tygodnia zapadnie formalnie decyzja prokuratury o wszczęciu śledztwa w tej sprawie. Jarosław Ziętara był dziennikarzem “Gazety Poznańskiej”, pisał o aferach gospodarczych, zaginął w 1992 r. Śledztwo w sprawie jego zabójstwa prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Ostatnio – mimo zarzutów o pomoc w porwaniu i zabójstwie z aresztu wyszli dwaj podejrzani, Mirosław R. i Dariusz L. Na wolności jest też trzeci podejrzany – były senator Aleksander G. (ma zarzut podżegania do zabójstwa Ziętary).

Jarosław Ziętara

Powód wypuszczenia podejrzanych z aresztu? Nieoficjalnie wiadomo że ci, którzy wcześniej mówili o okolicznościach śmierci Ziętary, ostatnio wycofują się z zeznań. Zeznania cofnął m.in. gangster o pseudonimie Baryła, zastraszanie lub przekupienie miały być przyczyną, dla której zeznania wycofali także inni świadkowie.

Krakowscy prokuratorzy są zdeterminowani, żeby znaleźć tych, którzy wpływali na zeznania świadków – stąd decyzja o wszczęciu osobnego śledztwa w tej sprawie. Śledztwo w sprawie śmierci Ziętary (ma potrwać do czerwca) prawdopodobnie zostanie przedłużone.

W sprawie śmierci poznańskiego dziennikarza śledztwo przyspieszyło w listopadzie 2014 roku, kiedy doszło do zatrzymania senatora Aleksandra G., który zdaniem prokuratury podżegał do zabójstwa żurnalisty. Pod koniec listopada na zlecenie krakowskiej prokuratury policja zatrzymała – w Warszawie i Poznaniu – dwie kolejne osoby zamieszane w sprawę zabójstwa Ziętary.

Symboliczna mogiła Jarosława Ziętary

- Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte dopiero rok po nagłym zniknięciu Jarka. A i tak doszło do tego tylko dlatego, że bardzo naciskała na to jego rodzina i dziennikarze – żalił się nam pod koniec listopada Krzysztof M. Kaźmierczak, inicjator stworzenia Komitetu Społecznego “Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary”, dziennikarz “Głosu Wielkopolskiego”. I dodał: – Poznańska policja sceptycznie podchodziła do hipotezy o zabójstwie Jarka, a prokuratura uważała, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa. Policjanci zakładali, że dziennikarz może uciekł, może gdzieś wyjechał, może postanowił się odciąć od wszystkiego i zacząć nowe życie. Ale my wiedzieliśmy, że to nieprawda.

“Cieszę się, że z lokalnej sprawy śmierć Ziętary – podobnie jak w swoim czasie śmierć Krzysztofa Olewnika – stała się sprawą ogólnopolską” – pisał pod koniec 2014 roku dziennikarz śledczy “Newsweeka” Wojciech Cieśla. “Mam tylko nadzieję, że wraz z prawdą o tym, jak zabito niewygodnego dziennikarza dowiemy się również, jak to się stało, że wcześniej poznańska prokuratura – choć uznała, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany – dwa razy umorzyła sprawę nie stawiając nikomu zarzutów?” – komentował nagły przełom w śledztwie.