Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

Sąd uniewinnił dziennikarzy zatrzymanych podczas pracy w siedzibie PKW

Opublikowano: 05-12-2014, 16:17| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 07-12-2014, 07:22

Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście uniewinnił w piątek fotoreportera PAP Tomasza Gzella i dziennikarza TV Republika Jana Pawlickiego od zarzutu “naruszenia miru domowego” w Państwowej Komisji Wyborczej, gdzie relacjonowali przebieg okupacji tego budynku.

Jan Pawlicki i Tomasz Gzell

Sąd prowadził proces w trybie przyspieszonym. Przesłuchano około 20 świadków – w tym policjantów, ochroniarzy z gmachu, szefa Kancelarii Prezydenta Jacka Michałowskiego i szefa ochrony budynku, a także b. szefa i sekretarza PKW Stefana Jaworskiego i Kazimierza Czaplickiego. “Dziennikarzy w PKW zatrzymano przez pomyłkę, to przykre nieporozumienie” – powiedział sędzia Łukasz Mrozek uzasadniając wyrok uniewinniający dziennikarzy Tomasza Gzella i Jana Pawlickiego od zarzutu naruszenia miru domowego w PKW.

Po analizie nagrania wideo z PKW i zeznań świadków Mrozek wskazał, że do pomyłki mogło dojść m.in. z powodu działań policji i administratora gmachu, bo zmieniono początkowo ogłaszany komunikat wzywający również dziennikarzy do opuszczenia gmachu, na wezwanie do “nieutrudniania działań policji”.

“Policja chciała zapewnić bezpieczeństwo w czasie akcji zatrzymywania i usuwania z pomieszczenia osób przebywających za stołem prezydialnym. Sąd widział na nagraniu, że dziennikarze stali na środku pomieszczenia i zapewne chodziło o to, by policjanci mieli możliwość działania. Sąd nie wie, być może powinniście zostać wyprowadzeni z sali czy zatrzymani. Ale zatrzymano tylko was dwóch – a sąd widział, jak wielu dziennikarzy było na sali” – wskazał sędzia i dodał, że pozostałym dziennikarzom policja po wyprowadzeniu wszystkich z sali pozwoliła wrócić po pozostawiony tam sprzęt. “Z nagrania bezspornie wynika, gdzie byli pracujący dziennikarze, a gdzie manifestanci” – dodał sędzia.

“Akcja była nerwowa i dynamiczna. Ponieważ żaden inny dziennikarz nie został zatrzymany, to znaczy, że intencją było zatrzymanie tylko osób okupujących pomieszczenie za stołem” – podkreślił sędzia.

Podsumowując całe zdarzenie Mrozek dodał: “to niestety przykre nieporozumienie, problem, który trzeba będzie rozwiązać. Przecież media są od tego, żeby informować. Wielokrotnie policja współpracuje z mediami i musi być tak dalej”.

Wyrok jest nieprawomocny.

“Policja nie naruszyła prawa, ale zatrzymanie dziennikarzy było niepotrzebnym nieporozumieniem” – oceniła szefowa MSW Teresa Piotrowska po uniewinnieniu przez sąd fotoreportera PAP Tomasza Gzella i dziennikarza TV Republika Jana Pawlickiego od zarzutu “naruszenia miru domowego”.

Dziennikarze zostali zatrzymani przez policję, gdy relacjonowali okupację gmachu Państwowej Komisji Wyborczej przez osoby protestujące w sprawie wyników wyborów samorządowych. Policja zażądała wtedy opuszczenia gmachu przez protestujących. Zatrzymano 12 osób, w tym także dziennikarzy. Zostali oskarżeni o to samo, co zarzucono okupującym.

Przeciwko zatrzymaniu dziennikarzy zaprotestowały Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Press Club Polska, SDP oraz środowisko fotoreporterów, a także międzynarodowa organizacja Dziennikarze Bez Granic.