Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

TOK FM przeprasza za kpiny z wierszy żołnierzy AK. Będą zmiany w audycji Piotra Najsztuba?

Opublikowano: 24-06-2016, 06:44| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 24-06-2016, 06:49

Radio TOK FM (Grupa Radiowa Agory) opublikowało komunikat, w którym przeprasza słuchaczy oraz uczestników Powstania Warszawskiego i ich rodziny za żarty Piotr Najsztuba i Tomasza Piątka z wierszy żołnierzy AK. Najsztub nadal będzie prowadził w stacji program satyryczny “Prawda nas zaboli”.

Piotr Najsztub

W poniedziałek w cotygodniowym programie “Prawda nas zaboli” na antenie TOK FM Piotr Najsztub i Tomasz Piątek prześmiewczo przeczytali i kpiąco skomentowali kilka wierszy napisanych pod pseudonimami przez żołnierzy Armii Krajowej na konkurs zorganizowany w sierpniu 1944 roku przez Tadeusza Schollenbergera “Ajaksa”, dowódcę III Rejonu VI Obwodu AK Praga.Stowarzyszenie Pamięci Powstania Warszawskiego 1944 w środę skierowało w tej sprawie skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zarzucając gospodarzom programu szydzenie z patriotyzmu i Powstania Warszawskiego. Organizacja chce, by na TOK FM nałożono za to karę finansową.

Piotr Najsztub w czwartek rozmowie z Wirtualnemedia.pl przyznał, że on i Tomasz Piątek nie wiedzieli, że żartują z wierszy żołnierzy AK. – Tomek Piątek, który zajmuje się zbieraniem tych wierszy, niedokładnie to sprawdził i wyszło jak wyszło. To nasz błąd. Przeprosimy oczywiście za to na antenie, przeprosimy też samych kombatantów – zapowiedział.

Radio TOK FM wystosowało w tej sprawie oświadczenie, w którym przeprasza uczestników Powstania Warszawskiego i ich rodziny oraz wszystkich swoich słuchaczy.

- Wyjątkowość autorów tych wierszy w oczywisty sposób zmienia diametralnie sposób ich postrzegania, sprawia wręcz, że interpretacja utworów, analiza rymów czy środków stylistycznych traci jakikolwiek sens, te wiersze są bowiem świadkami istnienia ludzi – pomników naszej Historii i jako takie powinny być przedstawiane. Tymczasem publicyści byli przekonani, że komentują współczesne utwory, stąd niestosowność ich wypowiedzi – tłumaczy rozgłośnia w oświadczeniu. – To nieszczęśliwe zdarzenie jest dowodem dla nas samych, że wiedza historyczna na temat tych wydarzeń jest wciąż niewystarczająca. W Radiu TOK FM poświęciliśmy wiele godzin audycji na temat wydarzeń Powstania Warszawskiego, wyraźnie widać jednak, że było ich za mało. Będziemy dokładać wszelkich starań, aby propagować wiedzę o Powstaniu – deklaruje stacja.

Przedstawiciele TOK FM osobiście przekazali przeprosiny prezesowi Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944. Przeprosiny zostaną pojawią się też w najbliższy poniedziałek w programie “Prawda nas zaboli”.

Czy w związku z tą sytuacją zostaną wyciągnięte wobec kogoś konsekwencje dyscyplinarne i czy w audycji zostaną wprowadzone jakieś zmiany? – Redakcja Radia TOK FM nie wypowiada się w tej sprawie – odpowiedziało nam biuro prasowe Agory.

Dotychczas program był złożony z kilku krótkich części, w jednej z nich (“Najpolskie Radio Prawdy”) Piotr Najsztub groteskowo podniosłym tonem czytał fragmenty bieżących tekstów z pism określanych jako prawicowe, w innej (“Prawiersz – prawie patriotyczny, prawie-wiersz”) razem z Tomaszem Piątkiem czytali i wyśmiewali wiersze i wpisy internetowe, głównie wyrażające poglądy konserwatywne. Na audycję składały się też rozmowa z gościem i prześmiewcze “Orędzie Mózgu Państwa”.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła w czwartek, że otrzymała skargę przesłaną przez Stowarzyszenie Pamięci Powstania Warszawskiego 1944. Po jej analizie KRRiT podejmie decyzję, czy nałożyć karę na TOK FM. Zgodnie z Ustawą o radiofonii i telewizji kara może wynieść maksymalnie 50 proc. rocznej opłaty uiszczanej przez nadawcę za używanie częstotliwości.

Przypomnijmy, że do podobnego błędu wynikającego z niewiedzy historycznej doszło w sierpniu ub.r. na fanpage’u facebookowym wódki Żytnia Extra (produkowanej przez Polmos Bielsko-Biała): zamieszczono żartobliwy mem oparty na zdjęciu śmiertelnej ofiary demonstracji “Solidarności” z sierpnia 1982 roku w Lubinie, co wywołało ogromne oburzenie w internecie. Polmos Bielsko-Biała szybko za to przeprosił i zerwał współpracę z obsługującą fanpage agencją Project, a jej pracownicy odpowiedzialnej za ten błąd postawiono zarzut zniesławienia (na mocy ugody zapłaciła 15 tys. zł jednemu z mężczyzn widocznych na zdjęciu). Fanpage Żytniej Extra do dzisiaj jest nieaktywny.