Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

Zwolnieni dziennikarze z mediów publicznych wierzą w siłę mediów prywatnych

Opublikowano: 29-01-2016, 07:36| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 29-01-2016, 10:14

Dziennikarze, którzy musieli odejść z Polskiego Radia i Telewizji Polskiej po zmianie ich zarządów, uważają, że dopóki w Polsce istnieją silne, niezależne media prywatne, nawet najlepiej prowadzona propaganda w mediach publicznych nie wyrządzi szkód społeczeństwu.

Zwolnieni dziennikarze o mediach i propagandzie w siedzibie Agory

O sytuacji mediów publicznych po przejęciu w nich władzy przez zarządy wyznaczone przez rząd złożony z polityków Prawa i Sprawiedliwości rozmawiali w czwartek w siedzibie Agory: Piotr Kraśko, były szef “Wiadomości” w TVP 1; Katarzyna Janowska, była dyrektor TVP Kultura; Karolina Lewicka, była dziennikarka m.in. TVP Info; Kamil Dąbrowa, do niedawna dyrektor Pierwszego Programu Polskiego Radia. – Nas nie zwalniają nasi szefowie czy nowe zarządy mediów publicznych, tylko politycy. To pierwsza taka sytuacja w tym kraju – mówił Dąbrowa, nawiązując do tego, że politycy PiS jeszcze przed przejęciem władzy wymieniali nazwiska dziennikarzy mediów publicznych wyznaczonych do zwolnienia.

Dąbrowa ujawnił, że z Polskiego Radia został zwolniony dyscyplinarnie, w związku z tym z dnia na dzień przestał otrzymywać pensję. – Naraziłem wizerunek Polskiego Radia poprzez przeprowadzenie akcji politycznej – mówił Dąbrowa o oficjalnym powodzie wręczenia mu dyscyplinarki. Dodał, że swoich praw musi dochodzić w sądzie. Akcją polityczną na antenie Jedynki miało być granie co godzinę hymnów Polski i Unii Europejskiej.

Katarzyna Janowska i Karolina Lewicka same złożyły wypowiedzenia umów o pracę w TVP. – Kiedy zobaczyłam, że pomysłów, z którymi przyszłam, nie będę mogła kontynuować, odeszłam wraz z kolegami – powiedziała Janowska. Karolina Lewicka natomiast po złożeniu wypowiedzenia nie wiedziała nawet, czy i na jakich warunkach zostało ono przyjęte. – Nie dostałam nawet telefonu zwrotnego – opowiadała wczoraj.

Piotr Kraśko przyznał, że spodziewał się, że będzie musiał rozstać się z TVP. – Było tyle zapowiedzi poważnych polityków, że to się stanie, że byłoby niepoważne z ich strony, gdyby to się nie stało – ironizował Kraśko.

Prowadzący spotkanie Jarosław Kurski, wicenaczelny “Gazety Wyborczej”, zauważył, że informacje w mediach publicznych bardzo się zmieniły i zapytał, czy w Polsce możliwy jest wariant rosyjski, że społeczeństwo zacznie wierzyć w propagandę w mediach. – Nie ma na to szans – uważa Kamil Dąbrowa. – Jesteśmy poważnym krajem i poważnym społeczeństwem – dodał.

Piotr Kraśko zauważył, że w Polsce alternatywą dla mediów publicznych, które mają się zmienić w narodowe, są media prywatne. – Narzekamy na nasze media, ale mamy silne niezależne media prywatne – ocenił.

Uczestnicy wczorajszego spotkania wyrazili zaniepokojenie, że politycy mogą się wkrótce zabrać też za media prywatne, wywierając na nie np. naciski ekonomiczne. Kami Dąbrowa ostrzegł, że wystarczy jedna ustawa przegłosowana w nocy, ograniczająca udziały w mediach w Polsce zagranicznych właścicieli.