Historia tenisa ziemnego na Śląsku autorstwa Czesława Ludwiczka ukazała się w ostatnich dniach grudnia. Autor, wieloletni dziennikarz i działacz sportowy, zaczyna swą opowieść w roku 1918, kończy – we wrześniu 2010.
“Chciałem odejść od koncentrowania się na wynikach. Starałem się wydobyć szersze tło wydarzeń, dotrzeć do ciekawostek, interesujących, archiwalnych zdjęć. Książka nie stanowi rysu encyklopedycznego, bo musiałaby być dziesięciokrotnie obszerniejsza” – powiedział Ludwiczek.
Przypomniał w książce, że ćwierć wieku temu działało w regionie ponad 30 klubów, dziś w spisie Śląskiego Związku Tenisowego figuruje 13, z których większość zawiesiła jakąkolwiek aktywność wyczynową.
“Czy to oznacza, że w tej przemysłowej części kraju jest mniej tenisa? Otóż nie! Można nawet zaryzykować twierdzenie, że jest go więcej niż kiedykolwiek, ale tylko w rekreacyjnej formie. Zbieranie materiałów trwało kilkadziesiąt lat, bo tyle zajmowałem się tenisem. I przez cały ten czas coś tam zostawało w głowie, w zapiskach, wycinkach gazetowych, a z ostatnich kilkunastu lat w komputerze” – dodał Ludwiczek, który swoją przygodę z pisaniem rozpoczął ponad pół wieku temu w PAP.

