Między patrzeniem władzy na ręce a sprawowaniem władzy niektórzy dziennikarze postawili znak równości.
Podczas ostatniej kampanii samorządowej na listach wyborczych figurowało wielu dziennikarzy, głównie z mediów lokalnych. Zwykle w regionach media nie płacą dobrze, a czasem też nieregularnie, niechętnie też dają etaty, a funkcja radnego gwarantuje stałą dietę.
W Rzeszowie ośmioro dziennikarzy “Super Nowości” założyło Komitet Wyborczy „Rzeszów lepszy o 100 procent”. Z “Tygodnika Tomaszowskiego” po mandaty ruszyli dziennikarze Magdalena Malec i Tomasz Maliszewski – z list Platformy Obywatelskiej (Malec do rady miasta, Maliszewski do rady gminy Tyszowce), oraz sekretarz redakcji Wojciech Stepaniuk (do rady gminy Bełżec z listy Stowarzyszenia Rozwoju Lokalnego Niwa, którego jest wiceprezesem). Dziennikarka Radia Wrocław i wielokrotnie nagradzana reportażystka tej stacji Jolanta Krysowata ubiegała się o mandat radnej powiatu oławskiego z trzeciego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości, z Radia Opole prowadząca audycje o rolnictwie Halina Nabrdalik ubiegała się o mandat opolskiego sejmiku wojewódzkiego z listy PSL, a z Radia Katowice startowało aż pięciu etatowych dziennikarzy i dwóch współpracowników. Dostał się tylko jeden – publicysta motoryzacyjny Wojciech Pacula, który kandydował do rady miasta Sławkowa.
– Traktuję mój mandat jako służbę dla lokalnej społeczności, ale w radiu nie zajmuję się jej problemami. W dużych miastach radnych obowiązuje dyscyplina partyjna i takiej dyscyplinie nie chciałbym się podporządkować. Ale w Sławkowie nie ma polityki – zapewnia Wojciech Pacula.

