Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 6
40-009 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 93 40

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Aktualności

Wspomnienie o Krzysztofie Smerece

Opublikowano: 08-08-2009, 10:54| Autor: redakcja | Ostatnia modyfikacja: 30-11-2011, 12:47

Redaktor Krzysztof Smereka zmarł nagle w Wiedniu

Długoletni dziennikarz TVP Katowice, a ostatnio współpracownik TVS zmarł nagle w wieku 62 lat w Wiedniu.

Tę wiadomość otrzymaliśmy na nasz alarmowy mejl alert@dz.com.pl. Przekazali nam ją przyjaciele redaktora Smereki.

Redaktor Krzysztof Smereka prowadził ostatnio swą własną gazetę internetową zewpress.pl.

MT
Dziennik Zachodni
08-08-2009

ZMARŁ CZŁOWIEK Z KAMERĄ

Krzysztof Smereka

Krzysztof Smereka

7 sierpnia zmarł nagle podczas pobytu u rodziny w Wiedniu redaktor Krzysztof Smereka, dziennikarz specjalizujący się w tematyce turystycznej, reżyser i producent filmowy. Zaliczył na tym łez padole 62 lata… Krzysiek był duży, jowialny, dowcip miał ciężki, ale dosadny. Nic, co ludzkie nie było mu obce.

Przez kilkadziesiąt lat związany był z Telewizją Katowice, a ostatnio z TV Silesia. W skali kraju dał się poznać z autorskiego programu “W cztery świata strony”. Kochał świat w całości, a Beskidy w szczególności. Poznałem go w 1995 roku w czarodziejskiej krainie – Wysokich Taurach (Austria). Pływaliśmy motorówką po jeziorze w Zell am See, wjeżdżaliśmy kolejką w Kaprun na lodowiec, po którym boso chodziłem w lipcu…

Wtedy w Polsce byłem bezrobotny – ta wyprawa z ekipą telewizyjną, przebywającą tam na zaproszenie austriackiej Izby Turystycznej, stanowiła dla mnie duże przeżycie. Bawiliśmy również na EXPO 2000 (Hanower). Rok później sprzedałem Krzyśkowi założony przez mnie portal internetowy http://zewpress.com/. Nie powiem, rozruszał go i to nawet na skalę międzynarodową.

Gdy o poczuciu humoru Krzyśka mowa, przypomina mi się anegdota z czasów PRL. Ośrodek TVP w Bytkowie dostał duże fiaty przeznaczone na eksport do Wielkiej Brytanii. Pewnego wieczoru ekipa wracała z zakrapianego reportażu w górach. Krzysiek był po paru głębszych. Zatrzymuje ich drogówka: – Dokumenty do kontroli! – Proszę bardzo – Krzysiek wyciąga, co trzeba. – Ale przecież to jest dowód rejestracyjny na trabanta, a wy jedziecie Fiatem 1500! – No to co. Takim jeżdżę. – Ale to nie ten samochód?! Kradziony czy co?

Dyskusja trwała przez 15 minut. Chłopcy z telewizji pokładali się ze śmiechu, a biedny milicjant nie wpadł na to, że kierowca w tym aucie siedzi wyjątkowo z prawej, a nie z lewej strony… Krzysiek jednak uznał za stosowne go o tym nie poinformować dopóki sam się biedny “niebieski” nie połapie.

Jak Go mam pożegnać? Do zobaczenia w TV Niebo!

Zbigniew A. Wieczorek

Nekrolog Krzysztofa Smereki